Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

To wicher, który mota, bez niego żagiel tylko łomota, opuść żagle żeglarko i płyń od wyspy do wyspy wartko... jeśli się stało lub stanie to tych wysp nie żałuj, że były lądem, bo ziemia ta sama i jest morze, a kurs to każdego kapitana sprawa.
Dlatego, że ciężko, sam to wiem, minie dzień i kolejny, za nimi też kolejne jak strzępki, jak ślad na wodzie, który zabiera złe, a lepsze dni przed tamtymi stawia, nie rzucaj im kotwicy lecz podnieś :)
 

Opublikowano (edytowane)

Toksyczny, ale związek, dla dobra dziecka, czy lepsze rozstanie, takie pytania zadają sobie tysiące par, a o tym w mediach i nie tylko cała masa przypadków, dyskusji, porad. Na rozpadzie związku, rodziny tracą wszyscy, z wyjątkiem prawników, a trauma rozbitego kubka, ponowne składanie siebie trwa latami. Dobry, poruszający wiersz na ważny, co jest chyba najważniejsze, temat. Pozdrowionka. 

Edytowane przez Marek.zak1 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

piszesz wiersze wspaniałe.

 

nasycone, głębokie.

 

do zamyśleń.

 

moja refleksja:

 

rozpad nigdy nie jest

wydarzeniem między ludźmi tylko wewnątrz tych, którzy nie mają jeszcze języka by go nazwać.

 

pogadam sobie jeszcze z Twoim wierszem.

 

bo warto.

 

jeszcze jak warto:)

 

 

 

Opublikowano

@Berenika97 Każde słowo w tym wierszu poraża smutkiem, ale nie jest w stanie zabić nadziei.

Czy dziecko wybaczy?... Nie powinno. Czy zrozumie? Spróbuje. 

Jego mama będzie nosiła dwie blizny i podwójnie trudno będzie jej wskrzesić w sobie naiwność, siostrę nadziei i miłości,. Ale nie wolno przestać próbować, bo tylko miłość leczy rany miłości - Ona jest jedna i czeka na nich. 

 

To pięknie napisany wiersz, ale nie forma go nam przyniosła.

Pozdrawiam Serdecznie :-)

Opublikowano

@Berenika97 wiersz bardzo wymowny-  przeszywa na wskroś. Ważne słowa, ułożone w dobitną całość. 

Rozwodnicy powinni czytać go jak mantrę ale czy by dotarło gdy współczesny świat hołduje rozwiązłości i adorowaniu własnego ego- nie wiadomo. 

Taka czy owak, takie utwory powinny być eksponowane na wielkich banerach np. w sądach- ku refleksji.  

 

Opublikowano

@Berenika97 Przejmująco piszesz dziecięcej bezbronności w obliczu rozpadu świata, jakim jest rozwód rodziców. Metafora kruszącego się kubka po porannym mleku jest świetna w swojej bolesnej prostocie. Mleko to symbol bezpieczeństwa, domu, dziecięcego porządku świata, który nagle, bez ostrzeżenia, rozpada się na ostre odłamki.

 

Liście opadły.

Nagi pęknięty ten pień.

Wicher go smaga.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

@obywatel

 

Bardzo dziękuję!

Ten wicher w wierszu był moim - ale Ty zamieniłeś go w żagiel. „Podnieś kotwicę" - zapamiętam!  Serdecznie pozdrawiam. 

@violetta

 

Bardzo dziękuję! 

Czasami nie zawsze jest to najlepsze. :(    Serdecznie pozdrawiam. 

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję!  Śliczny komentarz. 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

Ta uwaga o prawnikach jest bardzo gorzka i prawdziwa.

A „ponowne składanie siebie trwa latami" - dokładnie tak jest!

Pozdrawiam serdecznie.

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję! 

Masz rację, dorośli zatracają gdzieś odpowiedzialność za człowieka, którego sprowadzili na ten świat.   A to drugie - wiesz doskonale, kto tak motywuje. :) 

 

Serdecznie pozdrawiam, Czarodziejko! 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 

 

słyszę twój żal, twój słuszny gniew

gdy dom się sypie niczym pył

to nie twój błąd i nie twój wstyd

że dorosłemu brakło sił

@violetta

 

Myślisz, że to takie proste. :)  

@andrew

 

Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)

 

Dziękuję za to światło,

które zostawiłeś.

Zatrzymam je.

@LessLove

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 

 

Nie musi wybaczać.

Kto zranił, ten wie, że ból jest jak pieczęć na dziecięcej duszy.

Lecz ono spróbuje, przez mrok i przez mgłę,

zrozumieć ten świat, który nagle się skruszył.

@Stukacz

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 

@viola arvensis

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za te słowa - „przeszywa na wskroś" to chyba największy komplement, jaki może dostać wiersz. Pisałam go z myślą o tym, żeby dać głos temu, co dzieci czują, ale nie umieją powiedzieć. 

Twój pomysł  z banerami w sądach spodobał mi się, bo skoro terapie małżeńskie nie odnoszą większych sukcesów - to może dotrze do rozwodzących się małżonków coś innego. 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

Ładnie bardzo.

Słowa, których dziecko nie wypowie, bo jeszcze w ten sposób nie potrafi. Podmiotem lirycznym jest chłopczyk, przez tę sporą, wyczuwalną  różnicę między nim a Tobą, tym bardziej przemawia cisza z ust takich dzieci. Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka @hollow man Podziękowania :)  
    • Ładnie bardzo. Słowa, których dziecko nie wypowie, bo jeszcze w ten sposób nie potrafi. Podmiotem lirycznym jest chłopczyk, przez tę sporą, wyczuwalną  różnicę między nim a Tobą, tym bardziej przemawia cisza z ust takich dzieci. Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @violetta   Uwielbiam
    • Kiedy czuję ostrosłup wbijający się w moje plecy, Czuję się… Dziwnie. Bo jest idealny. Proporcjonalnie rozkłada ból I dotyk. Ma też matematyczny kolec, Który przebija mi skórę. Czuję, jak kropla krwi spływa po nodze i spada w otchłań. Spada tak przez… Lata, Dekady, Wieki, Tysiąclecia, Eony, Aż w końcu dochodzi do nowej myśli. Co to jest? Wygląda jak chmurka, Ale nie ma jednoznacznego miejsca. To w zasadzie na co kapnęła kropla? Nie mam pojęcia. Jednak nagle wyparowała. Dokąd? Po chwili coś się materializuje. Ma kształt kuli, Choć nią nie jest. Jej krawędzie i ściany chcą zmienić kształt. Dlaczego nie mogą? Kula zaczyna się szarpać, Trząść. Aż imploduje W zerowy punkt. W perfekcyjny punkt. W sumie nie wiem czemu wydaje się doskonały. Może dlatego, że jestem w swojej głowie, Czyż nie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        @viola arvensis :) Miło  Dziękuję, również ciepło pozdrawiam:)       @Berenika97 Fakt, szamoczemy się. Już zdaje się jesteśmy na górze, a tu ... spadek (samopoczucia, zdrowia, okoliczności życiowych etc.) Nic to, trzeba znów do Góry:) Dziękuję        @Nata_Kruk No nie, ostatni musi być, bo dolny szczebelek to też np.drugi, trzeci od dołu, a przecież chodzi tylko o ostatni. Mnie powtórzenia nie przeszkadzają, jak również słowo 'owszem' - które dodaje trochę sarkazmu co akurat niekiedy lubię. Natomiast rzeczywiście końcówka może nie za bardzo, lecz Violi Arvensis się podobała to już tak zostawię. Dzięki za uwagi i pomyślunek nad tekstem oraz za serduszko (mimo wszystko:)) Również pozdrowienia            @Annna2 :) To prawda, odważni ciągną resztę. Oczywiście, nie chodzi o głupią brawurę, lecz odwagę przekraczania  Dziękuję:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...