Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Rodzynki na niebie

 

Wierszowane kabriolety,

bardziej jakby kwadratowe.

 

Kółka graniaste, granatowiaste,

dachy miękkie jak wachlarze,

marszczone.

 

Pokonują powietrze czysto,

przez patynę dawnych czasów.

 

Jakby pradawny wolant –

rozpoznany z sepii –

leci po niebie Wielki Wóz.

 

A nad głowami...

Dach by złożyć,

bo gwiazdy jak rodzynki w cieście.

Opublikowano

@Poet Ka

 

Poe.

 

cudowna, wielowymiarowa gra z tradycją.

 

rozpiętość wyobraźni między pradawnym wolantem a domowym wypiekiem robi piorunujące wrażenie.

 

ciasto z migdałami?

 

a rodzynki w nim złocą noc.

 

jakżeby inaczej:)

 

Opublikowano (edytowane)

@Migrena

Robi, bo tym powozem  do Klarci przyjeżdżał wujek Nałęcz. A w domu czekało ciasto drożdżowe z rodzynkami.

I wolant poleciał do nieba razem z Babcią.

 

@Migrena dziękuję

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

@Migrena

Wsiadłeś do takiego wolantu

i już ci ślina ciekła na myśl

o cieście drożdżowym u wujenki.

@violetta

@LessLove

dziękuję serdecznie

Edytowane przez Poet Ka (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...