Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Stukacz

Użytkownicy
  • Postów

    312
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Stukacz

  1. Okiem ciemnym, zamglonym – mierzę granice Namiętnie lecę – zachwycony tajemnicą Lecz pocałunków w słowa nie zmienię, nie przeliczę Moja najdroższa Tęsknico Śladem Twoim, z grzechem, z jękiem, z rozpaczą Przez westchnienia, w głąb najgłębszych czeluści Tam, gdzie tylko serca zranione zobaczą To co boli, co dusi Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny Zawiedziony zawrócę, bo zbyt wiele, za dużo Serc ludzkich złudnie wabi mnie i nęci Choć nic, a nic w rachunku nie służą A dusza ich dotykiem w dal nie odleci I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny Rachuję więc z pogardą – kochającą Ciebie I liczę myśli w nicość próżno spadające Choć ledwo w nich widzę – zakochanego siebie To słyszę, jak serca w samotności konające I znów muszę uciekać, rankiem obudzić I tęsknić, żale urojone w sobie studzić I czuwać poroniony w próżnym zadumaniu W blasku księżyca – w zakochaniu Szmaragdy, brylanty, złoto, Ty To tylko marzenia, niespełnione sny
  2. @karenka to taka próba pracy nad warsztatem ;) dziękuję za komentarz @Berenika97pracuję nad Echo ;) @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @violetta @.KOBIETA. Dziękuję Wam!
  3. Umrę bez Ciebie, cicho śniąc – nie wiem dlaczego We łzach zmarnieje miotana wolą przeznaczenia Nie cierpię, za to widzę w tym coś śmiesznego Lecz bez Ciebie nie ma to dla mnie znaczenia Zasypiam patrząc w niebo, w gwiezdne mgławice Widzę je ponure i smutne jak każdego roku I nie wiem co się w oczach roi, co widzę Więc zrywam z tych złud błysk swojego wzroku I Ty, przed promieniem oczu uciekasz – cudacznie Zanim złapiesz mdlejącą złudzeniem – mnie smutną I pachnącą jak świerk, a sen na nowo się zacznie I znów marzenia i sny, Twoje bystre myśli – utną I nawet po śmierci spokojna popatrzę w ziemię Gdzie Ty, wciąż zbyt pewny siły swojego serca Zrozumiesz wreszcie jak ciężkie nosiłam brzemię A ja nie powiem, że Ty: złamany życiem – oszczerca I sama nie wiem jak przeliczyć uczucia, pragnienia Gdy Ty, przywiany pamięcią ze snów bezmiaru Wierzysz, że odsłonię przez mgłę zakryte złudzenia A ja pozbawię Cię snów – lecz nie koszmarów
  4. @Stary_Kredens tekst jest mój natomiast nagranie (głos, muzyka) stworzone za pomocą sztucznej inteligencji
  5. Wszystko gniewem i mrokiem przemawia Więc się usuwam i snuję słowa tajemne Lecz Twoje serce wysłuchania odmawia Woli proste jak Ty – ładne, przyjemne Świat marzeń to motyl, który przeminął Nim doczekał zmierzchu letniej przygody Tak mnie dar ludzkich problemów ominął Choć nie oszczędził burzowej pogody Dziś zagadki, tajemnice we wnętrzu pełzają Siecią fal snują w myślach ból niepewny Złorzeczą, sprawy w labirynt gmatwają Których byłem jak Ty – prawie pewny Może wszystko się śniło: życie, konanie A w przerwach słodko słowa dźwięczały A wystarczyło mi powiedzieć: kochanie I byłbym szczęśliwszy, spełniony cały Jednak nękały tajemnice, zakazane światy Kusiły gwiazdy dalekie: złote, srebrzyste I goniłem je z nadzieją myślami. A Ty? Piękniejsza niż te nieba gwiaździste... I nęciły mnie światy ciemne, zakazane A przeznaczenie – męka żywota mojego To anioły i demony za życia poznane Już się nie pytam: dlaczego?
  6. Widziałem szczęście w zaczarowanym ogrodzie Nie uwierzyłem w jego blaski, cienie, kolory Nim nie utonąłem duszą w lazurowej wodzie Pięknem światów dookolnych olśniony Potęgą białych kwiatów nieskalanej harmonii Grały rytmy wieczności, melodie zaczarowane Pękały w naturalnej i kojącej melancholii Jak z snu twardego kamienie porozrywane Białe obłoki płynęły w błękicie lekko i zwiewnie Natchnęły myśli jak śpiew nadziemskich aniołów Prowadząc w potok słów, które wylewnie Popłynęły duszą – cóż za obfity był to połów Tunelami żył krążyła krew gorąca, koiła spokojem Skroń pulsowała – nie dusiły smutki, rozpacze Już nie zmagałem się z duszy bólem i znojem Zbudziła się radość. Co jeszcze zobaczę?
  7. @karenkasuper!
  8. @viola arvensiswiersz akurat dla mnie! dziękuję
  9. Choćby oczy Twoje mówiły piorunów błyskiem A serce półprzytomne nieznośnym krzykiem płakało To i tak nie będzie dla mojego szczęściem, odzyskiem Bo u siebie zaledwie je dostrzegło, spotkało Teraz deszcz płaczu zasypia w tęskniącej duszy Choć prawie nie pada, gasi nadzieje kropla po kropli A ogrom drzemiących w niej wiatrów i burzy Twojego serca w miłość nie zmieni, nie roztopi W mrok pustki zapada się kilka dróg, możliwości Głębiej niż można zobaczyć i wyobrazić Olbrzymie są smutki zawiedzionej miłości Lecz czy można coś zmienić? Coś poradzić? I mija przyszłość urojona – mgliście i smętnie Jak tęcza kolorem szepcze ciche modlitwy Słowa szczere, upojne brzmią ładnie, ponętnie Jednak ponure i straszne jak myśli gonitwy Mimo to, ta przyszłość co w pustce duszy się błąka Jest przystanią spokoju i dojrzałości Przeżyję, choć serce dotknęła bolesna rozłąka Może dobrze – nie takiej szukałem miłości
  10. @wiedźma to tak jak mi, ja chciałem zrezygnować z poezji, bo nie widziałem efektu, a odkąd pojawiło się AI rozkwitłem, jestem słuchowcem więc nie zawsze wiersze pisane do mnie przemawiają, ja muszę je usłyszeć!
  11. @wiedźmarewelacja, wyszło mega profesjonalnie! ❤️
  12. @Poet Kapiękne!
  13. @Leszczymdziękuję :) @Berenika97no właśnie zauważyłem, że co raz bardziej regularne mi wychodzą, dziękuję za komentarz. pozdrawiam ;) @.KOBIETA.jakimś P. Coehlo mi zapachniało, ale jak mówią największe prawdy są banałami, pozdrawiam serdecznie 🥰 @viola arvensis @Poet Ka @Chiron @Sylwester_Lasota @Leszek Piotr Laskowski Dziękuję Wam! ❤️
  14. @karenkacieszę się, że się podoba 🥰 pozdrawiam @Berenika97miało wyglądać trochę inaczej, ale ostateczna wersja tak wyszła - też mi się podoba taka forma, dziękuję za komentarz 🥰 @Leszczymsuper! dziękuję za komentarz 🥰 @Leszek Piotr Laskowski @Poet Ka @.KOBIETA. Dziękuje Wam! 🥰
  15. Link do piosenki: Okrutne strapienie gnębi duszę Twą samotną Jest jak rozpacz dziecka w krzyku zagubionego Które w bólach i łzach gaśnie złudą stokrotną Wśród pól i lasów, mórz i jezior – snu zmiennego Podążasz duchem w głąb brzmienia – samotnie Zmęczony życiem pocieszasz się, że w trudzie Odnajdziesz coś co kiedyś utracił wielokrotnie I zostają sny, gdzie twarze, gdzie ludzie Bez żalu przebaczają kamiennym posągom Przodkom co jak Ty w cień poszli zgarbieni Wbrew siebie, logice – wbrew przesądom Już za życia w mroku snów i rojeń – zgubieni Razi Cię błękit choć mrok i nicość przegania Razi Cię żar serca, zachwyt – który spijasz Pomimo natchnienia i z losem zmagania Przebrzmiewasz, tracisz się – przemijasz Jesteś bytem bez przyszłości – leżysz martwy Wśród innych za życia umarłych poetów A wiersz Twój jeszcze mniej niż Ty warty Brakuje w nim zwykłych radości, uśmiechów Sen, samotność, zdroje, szum i śpiewy Patrzą, mówią jak zapach, kolor kwiatów Jak wiatru wiosennego chłodne powiewy Jak ogrom i piękno stworzonych światów Patrzą, mówią, więc posłuchaj – odpowiedz I sam sobie – nie przez łzy, nie z rozpaczą Sam sobie: lubię, kocham się – powiedz A inni też to co piękne w Tobie – zobaczą
  16. Link do piosenki: Zostawiam tych dwoje – tęsknie, lecz kocham W duszy zaś płaczę, sercem szlocham I jest to tęsknota wręcz wielka, dojrzała Niech jej i jemu – na wieczność chwała Bo wysilenia i wytrwałość nie wystarczyły Za to ich serca, co w miłość się połączyły Jak dwie krople w czyściutkim strumieniu Pomogły mi w marzeń i snów spełnieniu Poezja, ach, poezja skrzydlata W smutku i bólu zatrata Poezja, ach, poezja kochana Ty jak i ja – pijana Teraz drzew kilka w śpiew mnie uderza Jak obłęd, czy natrętna natura pacierza Drży serce od śpiewu – smutno, pochmurno A w głowie kotłują się myśli śmiesznie i durno Zasypiam więc smutny i marzę utratę I gdzieś w marzeniach śnię góry garbate I kwiaty wyrwane na błękitnych stokach A myśli pływają po skałach, obłokach Poezja, ach, poezja skrzydlata W smutku i bólu zatrata Poezja, ach, poezja kochana Ja trzeźwy, Ty – pijana Nad wodą błyszczą jasne promienie W doliny bezludne ucieka cierpienie Dziko zakwita pąk jeden za drugim Po nim trzeci, czwarty – szeregiem długim Później tęsknię daremnie za cudów dalą Płonę – smutku mury w sercu się walą A ja kocham cię – duchu poezji ponętny I ślę ci mój wzrok – spragniony i mętny Poezja, ach, poezja skrzydlata W smutku i bólu zatrata Poezja, ach, poezja kochana Ja pijany, Ty – trzeźwa od rana
  17. @Poet Kaudało się, dziękuję :) @Berenika97z natchnienia tym razem pisany, dziękuję :) @Waldemar_Talar_Talar @Sylwester_Lasota @.KOBIETA. @Leszek Piotr Laskowski Dziękuję Wam!
  18. @Sylwester_Lasota a dziękuję :) @Berenika97dziękuję, cieszę się, że się podobał :) @.KOBIETA.a taki smutny okres, dziękuję :) @violetta @wiedźma @Leszek Piotr Laskowski @Nata_Kruk @Poet Ka @LessLove Dziękuję Wam!
  19. Link do piosenki - tym razem ładnej ;) Niech zakwitną serca, niech żyją Pogodnie, radośnie, wesoło Niech w niebiosa szczęśliwe zawyją Chylę przed nimi zachmurzone czoło Niech dotykają siebie, płoną oczy To dla nich wieczność nieogarnięta Dla mnie łzy gorzkie, ból tęsknoty Dusza w łańcuchy żalu sprzęgnięta Niech ziarno prawdy zasiane będzie W ich sercach jak w czarnej glebie A z niego niech piękno się wydobędzie Piękniejsze niż moje – w obiecanym niebie A jak kwiaty – to koniecznie róże Jak krew czerwone, soczyste, wilgotne I upojenia, pragnienia, burze Nie jak dla mnie – smutne, samotne A na cmentarzach niech umarli śpiewają I studzą żar dotknięciem zimnym, szarym Niech zęby ich weselną pieśń grają Mnie tren – ostatni w tym życiu koszmarnym Niech płaczą radośnie, niech pamiętają Bo zbudzili we mnie ból spełnienia A oni, choć szczęśliwsi nie mają Tego daru gorzkiego natchnienia
  20. @Berenika97 @viola arvensis @Nata_Kruk @Poet Ka @Leszek Piotr Laskowski Dziękuję Wam!
  21. Link do piosenki: Z wdziękiem odejdę zapłakany Z melancholią, z westchnieniem Odejdę z sobą niepoznany Z niespełnionym marzeniem To dal niezgłębiona – błyszcząca Ciągnie mnie, nęci blaskiem Jednak jak burza niepokojąca Gnębi głośnych piorunów trzaskiem Dziś ostatni dzień nadzieją przemawia Wśród drżeń serca – krucho Lecz wysłuchania uparcie odmawia Jest dziwnie, jest smutno, jest głucho I płacze serce, a dusza jak morze Samotne, ciche – a w głębi Pieni się miłość i choć hoże To się z sercem w bólu zazębi Błądzi szept, straszy wieczną szkodą Odparty przez umysł wierzący Lecz posępny i z cienia swobodą Płonie, to ja – wciąż marzący
  22. Link do piosenki: Uciekam z poezji, na ferie się wybieram Na tęsknotę za słowem uczucia zabieram Gorzkimi łzami będę płakał, będę milczał Bezsens cyfr porządkował, liczby obliczał Uciekam w świat ładu, porządku, próżności Do krainy bez wspomnień, natchnienia, miłości Do znudzenia swoją pamięć będę ćwiczył Dopóki nie zapomnę com wykonał, obliczył Bo wrócę w poezję, wrócę w baśnie, bajki Wrócę w błękity, w kwiaty: niezapominajki Wrócę w rym trafny, w rytm, w melodię Wrócę zanim: odszedłem – moje serce powie To prawda, że odchodzę, to prawda, że tęsknię Lecz szereg cyfr jak topór marzenie zetnie I tak samą poezją brudnej duszy nie umyję Może nakarmię serce – lecz nie po to żyję Nie tylko serce spragnione krwi i spełnienia Żołądek jak ja słów – pragnie jedzenia Więc dla poezji i wierszy – marnych może Pieniądz co nieco zmieni i żyć pomoże Bo wrócę w poezję, wrócę w baśnie, bajki Wrócę w błękity, w kwiaty: niezapominajki Wrócę w rym trafny, w rytm, w melodię Wrócę zanim: odszedłem – moje serce powie
  23. @Berenika97smutnie i pięknie
  24. A'la szanty: Za cierpliwość, za możliwości Za pamięć, którą mam Za wszystkie potworności Całusa ukochanej dam Za żal, za radość, za dumę Za duszę w której mrok Za to, że w sercu szumię Poślę Ci upragniony wzrok Za Ciebie, bo jesteś tęsknotą Za serce Twoje, za ból Za to, że czasem z ochotą Wyspowiadam się z swych ról Za pragnienia bez przyczyny Za każde dobro, każde zło Za oczy tej dziewczyny Przytulę się ze mgłą Za kwiaty, za gwiazdy srebrne Za potoki, za nurty rzek Za czyny nieświadome, haniebne Przeżyję więcej niż wiek Za odpoczynek, który przychodzi Za koszmary, za sny Za to, że coś odchodzi Powiem mądrze – tak jak Ty Za wszystko, za dobre życie Za cierpliwość w dzień Za to, że pracuję należycie Uściskam swój cień Za to, że jestem wdzięczny Za to, że z nieba grom Błyszczy i dźwięczy Pozwolę popłynąć łzom
  25. Link do piosenki: https://suno.com/song/efec6a65-5757-4b55-9a51-4f3675f89a9c Kołysanka przy której nie zaśniesz Nie mów, że wszystko, że zawsze Nie mów, nie mów Nie mów, że wszędzie, że stracone Bo są to kwestie złożone Nie mów, nie mów Nie pragnij, nie tęsknij Uspokój się i zaśnij Tej nocy nie odbierze nikt Snu, który tkliwie w serce puka Zobacz jak natrętny obraz znikł Jak Twoich myśli szuka Noc odsłania wdzięki swoje To my, to nas dwoje Przy księżyca blasku srebrnym Odchodzimy w sen podniebny Tam spójrz: gwiazdy złocą się i mienią Świat otworzą, świat odmienią Z ich uśmiechem, z ich promieniem Noc w dzień, a dzień w noc zmienię Niech w snach jak w bajce albo baśni Dzień słoneczny radość tworzy Zaśnij miła, proszę zaśnij To świat snu tej nocy ożył Bierz kochanie to złudzenie, bierz ten sen Niech przeplata się dzień z nocą, z nocą dzień Uleć jak na skrzydłach – zapomnij żal I płyń w powietrznych wstęgach fal Płyń przez marzenia, płyń przez sen Niech tej nocy w Twoje serce wejdzie dzień A gdy rano wstaniesz rozmarzona Snem co piękniejszy był niż baśń Pomyśl, że dusza Twoja jest stworzona By marzenia najjaśniejsze kraść
×
×
  • Dodaj nową pozycję...