Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski od tytułu ( nawiązujący do poematu J. Słowackiego-

jako odpowiedź dla A. Mickiewicza na "Księgi narodu polskiego")

 

Pesymistyczna prognoza dla nas, zarówno u Słowackiego jak i u Ciebie.

 

sarkofag zamknięty rycerz w zbroi darzy
ludzki świat zamykam kur zapiał trzy razy.

 

Nieuchronnie zbliżamy się do katastrofy- ta moralna(wartości) to już chyba jest.

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

 

bardzo mocna i  mięsista lektura.

 

uderza ta rzadka dzisiaj odwaga w operowaniu wysokim rejestrem romantycznym   bez lęku przed patosem, za to z potęznym ładunkiem somatycznym.

 

 

 

anhelli w Twoich  strofach przestaje być posągowym męczennikiem  a staje się żywym nerwem, który pulsuje pod "rozognioną juchą”.

 

genialnie rozegrałeś kontrast między dialektyką szalenstwa a surowym, niemal grobowym rytmem wiersza .

 

 czapki z głow za ten " odwrotny świat” i powrót do szamańskich źródeł poezji .

 

 

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

 

To gęsty, oniryczny tekst pełen nawiązań do polskiego romantyzmu.

Przejmujący jest Twój dialog z poematem Słowackiego, w którym postać Anhellego zostaje odarta z narodowej misji na rzecz osobistego cierpienia.

Czytając, czuje się chłód "mistycznego padołu" i jednoczesny żar "rozognionej juchy". Motyw sarkofagu i kura piejącego trzy razy domyka tekst - tę wizję w sposób niezwykle pesymistyczny. Czuć w tych strofach prawdziwy ciężar. Bardzo sugestywny tekst.

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski rozprawiam się z pomnikami po swojemu a ich wizje są tylko tłem do mojego świata. Do sensu narodowych zrywów do refleksji poetów nad nimi do idealizowania bohaterów w stylu romantycznym. Duchowych przywódców  postaci Szamana Wernychory lirnika. Aniołów i mistycznych obrzędów. W wielu swoich tekstach sięgam głęboko w siebie. Ważnym jest dla mnie także jakimi oni byli ludźmi. Każdy w swojej epoce. Moją pasją jest polskość i postaci które były dla Polaków ważne. Zbieram o nich książki i korespondencję. Rozprawiałem się już swoimi tekstami z Kościuszką, Mickiewiczem Norwidem Witkacym Perfeckim Beksińskim Chopinem Pendereckim Tuwimem czy z Herbertem. Ostatnio pracuję nad Julianem Wieniawskim. Dzięki temu ich poznaję. Zapomniałbym o Sienkiewiczu czy Reymoncie Orzeszkowej i Meli Muter itd pochłaniam ich historie i to jest moja pasja, moje życie. 

@Robert Witold Gorzkowski no i ten obraz Malczewskiego Anhelli przy zwłokach Ellenai - mistyczne. 

Opublikowano

@Annna2 tak ten rycerz to nie mój wymysł on się pojawił na grobie Anhellego symbolizując że sama walka nie wystarczy. A ten kur to jest wołanie o współczesne przebudzenie się narodu. Jest kilka innych symboli pęknięty kamienny stół wiadomo co oznacza w symbolice chrześcijańskiej a jest razem z wiarą spychany współcześnie do grobu itd. Nie chcę tutaj rozbierać tego tekstu bo to jest chyba niepotrzebne kto chciał to się sam domyślił. Natomiast słusznie zauważasz katastrofę moralności i upadku dążeń narodowo historycznych. Dla współczesnych przestaje to mieć znaczenie i za cukierki z unii wyzbywamy się naszej tożsamości a przede wszystkim wiary. Ten teledysk też nie jest bez powodu dzisiejszym językiem mówi o nieuchronnym upadku i ślepocie rządzących. 

Opublikowano

Czy jesteśmy pierwsi i ostatni
Are we the first to be the last

Czy kości zostały już rzucone
Have the die already been cast

To bardzo niepewna linia
It's such a very precarious line

Między ukamienowanym a skamieniałym
Between stoned and petrified

Gdyby Edypowi nigdy nie powiedziano o jego losie
If Oedipus never was told his fate

Czy byłby w stanie to poruszyć
Would he have been able to shake it

Jeśli nie widzisz klatki, w której się znajdujesz, jak możesz ją rozbić?
If you can't see the cage you're in, how can you break it?

Czy sygnał zniknął?
Is the signal gone?

Czy już się rozpadliśmy?
Have we disintegrated yet?

Dlaczego wszystkie gwiazdy wyglądają na tak zniechęcone?
Why do all the stars look so disaffected?

Czy ludzie są niczym więcej niż maszynami do mięsa?
And are humans nothing more than meat machines?

Czy jest ich więcej?
Or is there more?

Czy jest nas więcej?
Is there more to us?

Zbyt zajęty ponownym pisaniem historii
Too busy rewriting history

Aby zobaczyć, co przyniesie jutro
To see what tomorrow brings

Zbyt zajęty udawaniem, że jestem czysty
Too busy pretending to be clean

Nigdy nie możesz powiedzieć, co naprawdę myślisz
You can never say what you're really thinking

Ponieważ jeśli kwestionujesz ich przekonania
Because if you question their beliefs

Albo założenia, że cię zniszczą
Or assumptions they'll destroy you

Jeśli nie widzisz labiryntu, w którym się znajdujesz, jak możesz z niego uciec?
When you can't see the maze you're in, how can you escape it?

Czy sygnał zniknął?
Is the signal gone?

Czy już się rozpadliśmy?
Have we disintegrated yet?

Dlaczego wszystkie gwiazdy wyglądają na tak zniechęcone?
Why do all the stars look so disaffected?

Czy ludzie są niczym więcej niż maszynami do mięsa?
And are humans nothing more than meat machines?

Czy jest ich więcej?
Or is there more?

Czy jest nas więcej?
Is there more to us?

@Robert Witold Gorzkowski tłumaczenie nie jest doskonałe ale przekopiowane z Internetu. Może sam bym trochę inaczej to zinterpretował ale nie mnie jest wymądrzać są lepsi. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Witam - jak inaczej opowiedzieć jak inaczej się przekonać - no właśnie - jak i jeszcze raz jak gdzie szukać  bardzo trudne pytanie -                                                 Pzdr.
    • @Berenika97 Zaczynam powoli dochodzić do wniosku, wniosek to zaiste nieco antyliteracki, chcesz z kimś dobry, zgodny, właściwy związek nie pisz do tej osoby listów ani maili :))) I mało smsów i relacji na socialach :))
    • @Leszczym   Ciekawa i głęboka rozkmina. Sama nie korzystam z mediów społecznościowych, więc rzadko patrzę na to z tej strony, ale to, co piszesz o wiadomościach czy historiach połączeń, ma sens. Rzeczywiście, mając to wszystko zapisane czarno na białym, łatwiej wpaść w pętlę ciągłego analizowania. :)  To nie mój "świat" . :) 
    • Dzisiaj znowu Cię zobaczyłem. Tym razem w oczach pijaka, którego rankiem ujrzałem w lustrze. Już nie jestem tym człowiekiem, za którego mnie miałeś.    Siedzę w obskurnym pokoju. Tak, jest obskurny, ale ma widok na low paradise. I można z niego podglądać przez dziurkę od klucza anielskie ogrody. Widać w niej anioły, jak nawalają co dnia, by było pięknie. By żyło się dobrze.    Onieśmielony pijackim bełkotem... znowu podał mi ktoś do ust. Jak kapłan podaje swym wiernym. Ten sam wolny ptak co kiedyś, kusząc, powiedział: — Weź szczyptę pod język. Weź, mówi. Poczujesz się tak samo jak on. — Kto? — pytam. Obszczany i śmierdzący od jego pijackiej prawdy ruszyłem w miasto. Cholerne upiory. Nie wiem, skąd one się biorą. Boże, pytam Ciebie, bo nie mam kogo spytać.    Usiadłem na chodniku obok Adasia. Jest noc ciemna jak oczy Belzebuba. Ja i Ty. Oddaleni setkami, trylionami, a może setkami trylionów lat od siebie.    Widzisz, znów nawaliłem... Ale Ty przecież wiedziałeś, że nawalę. Przecież jesteś moim Panem. I nie ustrzegła mnie przed sobą Twoja ręka. Moja, Twoja mać wpisana w mój żywot. Ty już przecież wiedziałeś. Ha-ha, wiedziałeś, kiedy się rodziłem.    Rzygam anielskim bełkotem. Tyle pozostało z anielskich ogrodów. Rażony ciężarem nocy spoglądam po raz ostatni w niebo. Może Cię dojrzę, chociaż w dymie papierosa. Błogosławiony jazz i swing. I cała muzyka świata. Blues życia za ciężki jest, by oddychać. Ale co mi tam. Nie karz mi dzisiaj płacić za pychę. Za ordynarny język. I za to, że nic cennego po sobie nie pozostawiłem.                    
    • Pomarańczowy wschód słońca  woda zabarwia się na jego kolor  ciemność odchodzi za horyzont.   Głoś serca płynącej wody  łączy się ze śpiewem ptaków które śpiewają piękną melodię.   Pozostaw we mnie wrażliwość ja słyszę szum wiatru i szmer trawy  i słowa które nikt nie słyszy.   Nie słyszę co mówią i nie widzę tych co przechodzą obok słyszę głosy dobiegające z wnętrza.    Jestem wolny i nic mnie nie trzyma lecę swobodnie ale nie spadam  zaśpiewaj dla mnie swoją melodię.   Słońce zajdzie utopione w chmurach  zabarwią wodę na ich kolor jutro będzie znowu a ja razem z nim.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...