Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

Twój wiersz to niezwykle precyzyjne studium osamotnienia.

 

ten gosć o zapachu spalonego   papieru to nikt inny jak Twój własny monolog wewnętrzny, ktory przychodzi by wypełnić lęk przed ciszą .

 

piękna elegancja, z jaką ujęłaś tę surową prawdę o człowieku .

 

tak,   czasem to my sami jesteśmy dla siebie najbardziej wymagającymi rozmowcami.

 

masz w sobie niezwykłą wrażliwość Nika.

 

piszesz o rzeczach trudnych z taką lekkością i filozoficznym spokojem, że nie czuje się lęku, a raczej wspólnotę doswiadczenia.

 

piękny wiersz:)

 

ps.

 

spojrzałem na swoje dłonie:)

 

niby przypadkiem ale wzrok się zatrzymał:)

 

 

 

Opublikowano

@Berenika97 Dłonie filozofa: Metafora dłoni dotykających „wyłącznie pojęć” świetnie oddaje naturę literatury – jest ona bliska, niemal fizyczna, a jednak pozostaje w sferze idei, nie będąc z krwi i kości, a żyje :)
Lustro zamiast twarzy: To najmocniejszy punkt. Sugeruje, że ten „Gość” nie jest odrębnym bytem, ale odbiciem samej autorki. Pisanie (fikcja) pozwala nam zobaczyć w wymyślonych postaciach nasze własne lęki, pragnienia i to, czego nam brakuje.

Bereniko, nie wiem tylko (ale nie muszę wiedzieć) czy ten gość jest dla Ciebie uprzykrzeniem czy pocieszeniem?

Ty mi otwierasz wciąż jakieś nowe drzwi :) 

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97 ale na poważnie:

 

Ten liryk nie wpisuje się
w tradycyjny symbol Yin i Yang.
W Twoim wydaniu siły te
obdarzono innymi cechami.

 

Widzę w wierszu/w Peelce:     

głęboką potrzebę
dopełnienia męskim pierwiastkiem –
w życiu, w partnerstwie,
i wewnątrz własnego umysłu.

 

To tęsknota za bliźniaczą duszą,
bliskość,
lecz także pragnienie, by pisać różnorodnie
i sięgać wyżej – w ars poetica.

 

Wiersz ciąży bardziej w stronę 

egzystencjalną, niż w romantyczną,

a symbole i metafory - majstersztyk!

Edytowane przez Poet Ka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97 Musiałem trochę przemyśleć ten ciekawy, jak zwykle zresztą, wiersz. Pierwsza myśl, to wiersz oniryczny, więc autorka wcale nie musi być samotna, żeby w postać samotnej peelki się wcielić, a dalej akcja to potwierdza, idąc w kierunku horroru, bo obejrzenie kogoś z twarzą peelki to już fajne nie jest. Można jeszcze pójść krok dalej, że pokłady samotności nie zostają nigdy całkowicie zasypane, mimo najbardziej udanego życia w realu, tu podczas tejże nocnej ciszy. Inna myśl, to wymyślanie, czy fantazjowanie, powiedzmy senne, nawet w najbardziej udanym życiu, a myślę, że każdy czasami tak ma. 

Pozdrawiam z uznaniem dla wiersza i Twojej ewolucji:). <

Opublikowano

@obywatel

 

Bardzo dziękuję! 

 

Ha ha, musiałam się uśmiechnąć! 

I masz rację, to lustro aż się prosi o to pytanie! Chyba każdy z nas ma w szafie jakiegoś takiego "Gościa", który zna nas trochę za dobrze. :)))

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Migrena

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję Ci za tę interpretację - trafiłeś w sedno. Ten gość rzeczywiście nie przyszedł z zewnątrz.

To właśnie ta "wspólnota doświadczenia", o której piszesz, jest dla mnie w pisaniu najważniejsza - kiedy coś, co wydawało się bardzo prywatne, okazuje się znajome komuś innemu. To największa nagroda.

 

Serdecznie pozdrawiam. 

 

A dłonie filozofa - spojrzałeś i jakie są?

 

Czy są z marmuru, zimne i białe?

Czy może drżące, bo świat widzą cały?

Nie trzymają miecza, nie kują żelaza,

Lecz kreślą granice, gdzie myśl się wyraża.

 

Może są chude, atramentem splamione,

W wiecznym szukaniu nieco zgubione?

Często na brodzie wsparte w milczeniu,

Szukając sensu w każdym zdarzeniu? 

@andrew

Bardzo dziękuję!

 

I właśnie dlatego piszemy - żeby wizja nie zgasła zupełnie.

Dziękuję za te słowa.

 

Serdecznie pozdrawiam. :)


 

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję! 

 

To pytanie mnie zatrzymało.

Myślę, że jedno i drugie. Uprzykrzenie, bo nie daje spokoju. Pocieszenie, bo przynajmniej ktoś jest.

Dziękuję za świetny komentarz.

 

Serdecznie pozdrawiam. :)


 

 

@MIROSŁAW C.

 

Bardzo dziękuję! 

 

..i każda głowa

pyta o coś innego.

Najgorzej, gdy wszystkie

naraz. :)


Dziękuję za tę metaforę - świetna! 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję!  :)

 

Oczywiście.

Ona

ma się

znakomicie.

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)

 

Lecz nadzieja

wkradnie się z powrotem -

cichą nocą.

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję! 

 

Piękna interpretacja! Może masz rację. A może wiersz wie o mnie więcej niż ja - i dlatego go napisałam, zanim zdążyłam się zastanowić. To właśnie lubię w pisaniu najbardziej.

Dziękuję za ten komentarz – jest jak zwierciadło.

 

Ale masz rację, że chcę pisać różnorodnie - eklektycznie, bo nie chcę być w żadnej szufladce - i to jest właśnie też moja wolność. :) 

 

Serdecznie pozdrawiam. :)


 

 


 

 

Opublikowano

@viola arvensis

 

Bardzo dziękuję! 

Dziękuję za te piękne słowa. 

Kiedy piszę, nie wiem do końca, co zostanie - i właśnie dlatego tak bardzo cieszę się z takich komentarzy. Napisałaś, że wiersz niepokoi i ciekawi jednocześnie, i chyba trudno o lepsze towarzystwo dla tekstu niż właśnie te dwa uczucia naraz.

"Łagodne niedomówienie" to określenie, które zatrzymuję dla siebie i będę o nim myśleć przy kolejnym wierszu. 

 

Serdecznie pozdrawiam. 
 

@violetta

 

Dziękuję!  Ale ta "niepasująca" jest bardziej romantyczna. :))) I bardzo mi odpowiada. :) 

@Robert Witold Gorzkowski

 

Bardzo dziękuję! 

 

Hamlet pytał o byt.
Ty pytasz czy muza
może spojrzeć w lustro
i się rozpoznać.

Chyba może. :) 

 

Chociaż przyznaję, że  muza dla siebie samej bywa najbardziej wymagająca. 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za te fajne przemyślenia (wręcz detektywistyczne) - przyjemnie to czytać. Podoba mi się ten trop oniryczny, bo wiersz rzeczywiście rodzi się w tej szczelinie między jawą a snem, gdzie wszystko jest możliwe i nic nie musi być prawdą dosłownie.

Zdradzę Ci małą tajemnicę - ten wiersz nie rodzi się z mojej samotności, lecz z obserwacji bliskiej mi osoby. Pisanie bywa także patrzeniem - uważnym, czułym, czasem bezlitosnym.

Ale masz rację, że pokłady samotności są uniwersalne - i może dlatego wiersz działa tak samo, niezależnie od tego, czyją historię opowiada.

Dziękuję za dobre słowo o ewolucji - to motywuje.


Serdecznie pozdrawiam.

@iwonaroma

 

Bardzo dziękuję! 

Cieszę się, że tak odebrałaś te obrazy - o to mi chodziło. :))) 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Leszek Piotr Laskowski @Lenore Grey @Sylwester_Lasota @wiedźma

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Gosława  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      rozumiem, że ćwiczysz rolę „ kierowczyni” ? ułatwia życie ! A lusterka w aucie są doskonałe do poprawiania makijażu ja sobie na wszystkich światłach w mieście maluję usta ostatnio Pan, który za mną jechał aż się zdenerwował i trochę krzyczał no ale wstrzymałam płynność ruchu powodzenia Gosławo może kiedyś się odważą
    • Tajemnicza księżna w lesie płacze. Krążą senne puchacze. Balladą królową raczę. Smutna pani jest zamężna. Obdarzona duchem- mężna. Może ślub jest mową wróżb - odpowie rosła wierzba. Jej duchem jest stara sowa. Później o zaświatach będzie mowa...      
    • Tekst powtórkowy     co tam takiego błyszczy w zakątku w świetle księżyca przy pniu wilgotnym od nocnej rosy   – A gdzie?   a tam w oddali na mchu zielonym czyżby duszek leśny zbłąkany   – Duszek?   a może to wróżka zbiera na wianek złociste kłosy   – Wianek?   no sam już nie wiem co myśleć o tym czyżby podejść nie lękać się bardzo   – Lękać?   sprawy przedziwnej tajemniczej co ciekawość naszą wzmaga   – Ciekawość?   a tak twoją i moją w kniejach tajemnych   – Moją i twoją?   w rzeczy samej przestań wątpić udam się w drogę nawet zakrzyknąć mogę lecz nie wierszem jak przed chwilą   – Jam proza. Miej to na uwadze.    przyszło mi wiedzieć co wzrokiem sięgam żałość w mej duszy oblicze swe chowa na gorycz rozłąki nam się szykować   – Czyż mam słowa pociechy dodać?   wierszem kończysz cieszy mnie bardzo lecz łzy mam w oczach   – Choć duszę masz hardą   dzięki za rym stapiamy się w jedno wszak za późno nawet wspomnienie zniknie nie jedno   – Powtórzyłeś: jedno   jest mi wszystko jedno   – Mówże wreszcie co to?   ależ mi smutno mówić trudno gardło pętlą żałości ściśnięte ty jeszcze nie wiesz na co patrzeć w udręce muszę   – Proszę powiedz. Pozostań wierszem.   co twoją duszę raczy roztrzęsieniem?   – Tak... nie kryj się w ciszę... choć z tego co mówisz...   – Nie chciałbym powiedzieć, a ty nie chcesz usłyszeć.   – Ojejku, dzięki za prozę, lecz powiedz, cóż z tego, że nie chcę. No mówże wreszcie.   tu tekstu naszego spoczywa zakończenie
    • @Sylwester_Lasota dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Smutek w sercu, jak smugi na niebie, przeszywa ciało.   Jesteś moją tancerką, która coraz wyżej wiedzie mą miłość.   Nie mogę oderwać oczu, choć słońcem rażony.   Spoglądam w nieboskłon, wpatrzony jak ślepiec, co drogą podąża do swojego wyobrażonego miejsca.   Kroczę niebieskim szlakiem, coraz wyżej, w ścieżkę wmodlony.   Może spotkam cię w Markowych Szczawinach.   O wschodzie słońca — zatańczysz na Diablaku.      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...