Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

Wyjście ze światła w światło
zawsze ma smak żelaza i soli.

Nie pytasz o zgodę,
rozdzierasz ciszę na dwoje,
by dowieść, że krew pamięta drogę
pod prąd – ku pierwszemu zachwytowi.

Skóra szybko twardnieje,
ale to ten pierwszy brak tchu
uczy nas, jak kochać powietrze.

 

Wiersz nie jest lukrowany. Pokazuje, że życie zaczyna się od traumy (ból, krzyk, światło, które kaleczy), ale paradoksalnie to właśnie ten ból staje się motorem napędowym – "pragnieniem następnego oddechu"

 

Opublikowano

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 

 

Zawsze utwierdzasz mnie w przekonaniu, że pisanie jest rozmową, nawet gdy wydaje się monologiem. :)))


Ból jest wspólnym językiem.

Przez szczeliny wpada światło -

dziękuję, że też czujesz.

@Jacek_Suchowicz

 

Bardzo dziekuję! Serdecznie pozdrawiam. 

 

Być, znaczy cierpieć i chłonąć zachwyty,

W pierwszym oddechu los jest ukryty.

@Annna2

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 

 

Człowiecze - właśnie to słowo!

Nosimy je razem w skórze,

każdy w swojej,

każdy sam.


 

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję! 

Rzadko zdarza się komentarz, który jest jednocześnie i interpretacją i osobnym tekstem literackim. Twój jest właśnie taki. Trafiłaś w sedno tego, co chciałam powiedzieć - że ból na początku nie przekreśla życia, tylko je funduje.

Bardzo dziękuję za te piękne i mądre słowa.

 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Poet Ka

 

Bardzo dziękuję! 

 

Ale potem przychodzi la joie de vivre. :)

Serdecznie pozdrawiam. 

@andrew

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. 

 

Szkoła bez końca -

każdy ból nową lekcją -

zdajemy trwając.

@Nata_Kruk

 

Bardzo dziękuję!

Zgadza się - życie się czuje, i to jeszcze jak! 

 

Serdecznie pozdrawiam. 

 

 

Opublikowano

Ból, strach, trauma, których faceci nie doznają, jest ceną za istnienie, z drugiej strony radość dania życia. która często trwa wiele lat. Czuje wdzięczność i szacunek dla Was właśnie za to. Pozdrawiam  serdecznie. 

Opublikowano

@lena2_

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję serdecznie - i cieszę się, że to widać, że ból w tym wierszu jest  bramą.

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Waldemar_Talar_Talar

 

Bardzo dziękuję! Jak najbardziej! 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@wiedźma

 

Bardzo dziękuję! 

Cieszę się, bo to również moja ulubiona fraza - ale "następnego" . :) 

Serdecznie pozdrawiam. 

@Marek.zak1

 

Bardzo dziękuję! 

Dziękuję za te piękne słowa.To niezwykle miłe i ważne, że dostrzegasz obie strony tego doświadczenia - zarówno ten trud, jak i ogromną radość.

Takie słowa wsparcia i szacunku mają wielką moc.

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Migrena

 

Bardzo dziękuję!

 

Piękne i przejmujące ujęcie tematu. To prawda - bez tych pęknięć często pozostajemy szczelnie zamknięci w sobie. Dziękuję za to przypomnienie, że ból, choć brutalny, potrafi być rzeźbiarzem ducha. Dziękuję za te mądre słowa.

 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Rafael Marius @Stukacz

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • nieomal poczułem to wykluwanie, ale przyszło porównanie, ziemia się podobnie wykluwa, pęka kontynent, ciekawe co to będzie? :))
    • trochę tajemnicze wersy można nazwać grypsem poetycznym, dla nielicznych, którym zazdroszczę bo nie cierpię niewiedzy :))
    • @Alicja_WysockaTe głowy to ciekawe instrumenty wiemy, że współdziałają z podświadomością, gdyby działały jeszcze z nadświadomością, to odpowiedzi zadowoliłyby naszą ciekawość i wrażliwość :), a wszystko dzięki kawie???:))) @NatuskaaZadajesz pytanie, które nie potrzebuje odpowiedzi albo się proszą o nie. Najlepszymi są te sprzeczne odpowiedzi, stawiasz na górnolotność i wpływ, na przeciw stanąć może rozsądek tłumiący, czyli np. niemożliwość wzlotu albo upadek jako rodzaj bierności. Wolę jednak podobnie, wpływać, niż biernie opływać ten stan rzeczy obok :)) Dziękuję za zainteresowanie bo daje mi to sygnał do dalszych eksperymentów poezyjnie filozoficznych :))
    • – Hej, słyszysz to? W korytarzu – mówi nerwowym szeptem. – Tak… To musiało wrócić… – Musimy się stąd wydostać, tylko trzeba znaleźć cichy sposób…   Wspomniany rytmiczny stukot wydaje być się szybszy i głośniejszy — Musi być zniecierpliwione…   – Wiem! Rzucę butelką, ono zainteresuje się nią, a my wybiegniemy z domu – niepewnie stwierdza. – Nie wydaje mi się, że damy tak radę… To jest o wiele silniejsze od nas… A wiesz, co się stanie, jak nas złapie, prawda? – Masz racje, z pewnością będzie chciało to zrobić… Jakiś inny pomysł? – Myślę, że musimy wyjść przez okno. Jest to najbezpieczniejsza rzecz, jaką możemy zrobić. – Tak, to jest to. Dobrze, że pod nim jest dach. Będzie mniejsza szansa, że spadniemy…   Lekko skradają się do parapetu i uchylają szybę. Stukot gasi się. Teraz słychać tylko tykanie zegara. W korytarzu rozbrzmiewa ledwo zauważalny głos: „Już czas” Wyłącza się tam światło.   – Cholera! Trzeba uciekać! – Dziewczyna wyskakuje przez okno na kafelkowy daszek. – Poczekaj na mnie! – Próbuje wdrapać na podokiennik, jednak nie potrafi.   Rozlega się dźwięk otwieranych drzwi. Przez kilka sekund jest cicho — jakby każdy oczekiwał, aż to nadejdzie. Nagle histeryczny krzyk chłopca, który łączy się z płaczem przyćmiewa wszystko. Nasila się i nasila i… Zmienia się na śmiech. Jego śmiech. Dziewka zeskakuje i biegnie, ratując życie.
    • @Poezja to życie, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...