"Rada bogatym"
W wiosce Jubionka
Jubionkowie mieszkali:
Jubionkowie duzi,
Jubionkowie też mali.
Ci, co byli duzi,
Jubionką zarządzali.
Jubionkowie mali
tych dużych się bali.
Każdymi wyborami
dużych wybierali,
Jubionkowie mali
nie kandydowali.
Choć Jubionka mała,
władzę dużą miała,
o wszystkich Jubionków
niezarówno dbała.
Jubionkowie mali
się nie skarżyli,
w harmonii z dużymi
zawsze zgodnie żyli.
Aż do momentu,
kiedy dużych przybyło
i jadła dla małych
już nie wystarczyło.
Głodowali mali
bez skarżenia większego,
pracowali więcej
dla zwieszchnictwa dużego.
Do harówki przywykli
i nie narzekali,
mniejsi się rodzili,
młodsi umierali.
Dużych przybywało
w obfitości bogactwa,
wymogów mieli więcej
od małego bractwa.
Biedni Jubionkowie,
od świtu do nocy,
w gonitwie umierali
z głodu i niemocy.
Bogaci się śmiali
swą wyższością wielką,
dalej korzystali
z bezlitosnością wszelką.
Aż dnia pewnego
swe zapasy wyjedli,
chcieli małych oskarżyć
i tu się zawiedli.
Ostatni ich mały
z głodu dawno padł,
oddawał im wszystko,
więc sam mało jadł.
Morał wielkim jeden:
- chcecie być bogatymi,
nie pozwólcie poddanym
chodzić głodnymi.
– Leszek Piotr Laskowski
@Berenika97 Bardzo dziękuję!!!
Jestem bardzo ciekawy czy w jakichś źródłach zachowała się wzmianka o losie załogi.
Czasem twierdze
gasną ciszej
niż ogniska.
Widziałem łodzie.
Albo bardzo
chciałem.
Czy byli to Persowie?
Nie wiem.
Może sen.
Jeśli pytasz:
ocalenie też bywa
koszmarem.
Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się