Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Migrena gdy odwiedzam siostrę to się boję, jak jest więcej ludzi to zawsze się ktoś znajdzie, żeby się pobawić. Mnie polizała po nogach, bo miałam gołe, w rajstopach nie byłoby tak fajnie:) nie puszcza nikogo obcego:) broni terenu:)

Opublikowano (edytowane)

@violetta

pies to najstarszy przyjaciel człowieka:)

 

niestety ma zęby.....:)

 

 

 

 

@Christine

 

Chrissy:)

 

jeżeli pozwolisz to poczochram za uszami Twojego psiaka:)

 

nawet kosztem tego jakbym miał wyjść od Ciebie z krótszą ręką:)

 

bardzo dziękuję, że jesteś i za komentarz też:)

 

 

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Migrena

 

Świetne obrazy, zmieniają się szybko,  rytm jak bieg po śliskich panelach - forma idealnie naśladuje bohatera. Fantastyczny humor. A ten koniec o dogasających słońcach i stygnących herbatach wszystkich samotnych kobiet - to już nie jest wiersz o psie. To jest wiersz o potrzebie miłości i bliskości w ogóle. Bo  pies, który kładzie łeb na kolanach i próbuje zlizać smutek z policzka,  to już nie jest komedia.

Tak mi sie wydaje. :) 

 

Cudny psiak!

Opublikowano (edytowane)

@viola arvensis

 

przyjedziesz Chałka do mnie na wakacje.

 

twoja pani może Cię odwiedzać raz w tygodniu.

 

będzie super:)

 

 

 

 

 

@Berenika97

 

masz Nika oczywiście rację.

 

to nie jest tekst tylko o psie.

 

a Ty z taką łatwością wszystko rozczytujesz.

 

pozdrawim Nika:)

 

cudnego dnia dla Ciebie:)

 

i tygodnia:)

 

i miesiąca:)

 

i życia całego:)

 

 

 

 

Edytowane przez Migrena (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Tadeo Na sen najlepsza melatonina Ale wyłączenie z dodatkiem wina  Więc po zażyciu mikstury  Mogą w pamięci być dziury  Już nie wiadomo czy MelatoNina?  
    • For my fellow Poets — Guardians of the word, carrying kindness and the light of learning across every friendly poetic front. ------- ///___\\\ ------- “Poetry in Arms”   I hear the calling voices “Let's use our pens like guns!” and so I stand among them in Poetry in Arms.   I was young scribe in silence, and felt what wounds remain, from those who write in verses and others write in plain.   In pages like in trenches, sharp words in fierce desire, ink loaded like gunpowder, “Survive the evil fire!”   Our legendary Poets, Cover us with your care, and offer honest counsel, from any face hater.   If you walking this way, Don’t lose your heart and mind, evil will pass away from poetry unkind.   Hey, evil owful hater! Carefully listen us: We’ll prove you — words are matter! — in Poetry in Arms.   We don't it for a glory, Nor any applause goal, But tell you all the story What still lives in our soul.   And when depression hits you, Can't hold your pen like sword, Let all your thinks will go to: Weapon is hide in word.   Despite life meet last hour — Our poems never burns And we will live in our — Poetry in Arms. ------- ///___\\\ -------  
    • @LessLove Jaka ładna piosenka:-) Pozdrawiam

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @Leszczym Wciąż się zastanawiam, ale chyba jednak wstawię ;) - najwyżej mnie zjadą...  Dziękuję za komentarz i informację. :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński   @piąteprzezdziesiąte Wszystko gra ;) :)  Dziękuję za polubienie i komentarz :) Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Jesienne poranki pośród srebrzystej mgły Mroczne i kontrastowe umierają w bieli Na pradawnym drzewie liście w pomarańczy Opadają niczym my aż topią się w ziemi A deszcz jak łzy trawi oraz wyniszcza je Po obtoczeniu przez wiatr w brudzie I tak trwają aż po dzień zaduszny Nagle stają się ważne gdy on wypada Jak słońce dla ziemi czy dla niej kochany Na ich miejsce świeczka się ustawia I niczym latarnia na morzu Dla dusz kieruje w mroku Aż w końcu wita nas Marzanna Pokrywając wszystko chłodną bielą Nic już nie ma od rana Nie ma koloru tylko dusze wieją
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...