Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

  • Poet Ka zmienił(a) tytuł na W Weronie...
Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Cudownie. Sam tytuł już mnie zachwycił. Uwielbiam Norwida. 

Sama pisząc " Twarze w maskach" i  " Bezimienny"  pożyczyłam tytuły właśnie od Norwida.  

Niesamowita inspiracja.  Intryguje mnie tutaj Julia, która kocha na stałe i jest żywa. Odbieram to w ten sposób, że miłość nie zawsze wymaga poświęceń. Cicha, spokojna i stateczna, bez publiczności  także jest piękna. " Jesteś Julią w negatywie " znaczy dla mnie, iż każda kobieta jest w stanie kochać.

Genialne.  

Edytowane przez wiedźma (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Poet Ka

 

nie ma już balkonu - jest pamięć po geście


nie ma Werony - jest miejsce, w którym miłosć przestaje być rolą
i zaczyna  być wyborem.


być Julią w negatywie to ocalić uczucie z widowiska
i pozwolić mu trwać bez oklaskow .


bo najczystsza miłosć nie potrzebuje tragedii
żeby być ostateczna

 

 

tak Twój wiersz odbieram.

 

miłego:)

Opublikowano

@Poet Ka

...

myśli lubią błądzić

szukać miłe wczoraj

ale tak naprawdę

to tęsknią za jutrem

a ono czeka

jest cierpliwe

zmienia makijaż

codziennie

kiedyś ... popłynie

wartkim nurtem 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

@Poet Ka

Świetny.

W intertekstualnej oprawie Julia nabiera cech symboliczno-archetypowych.

Jest miłością - ideą, podczas gdy miłości jednostkowe (także literackie ich przedstawienia) stają się poszczególnymi realizacjami tej idei.

Podczas, gdy realizacje mają swoje życiowe cykle, matryca pozostaje wieczna oraz stabilna, w formie wzorca oraz - na co wskazuje nawiązanie do Norwida (wg mnie) - potencjału.

 

AH

 

Opublikowano

@Poet Ka

 

Bycie Julią w negatywie to w gruncie rzeczy bardzo pozytywne - przynajmniej miłość ma szansę na dłuższe trwanie.

I choć piszesz, że w kawie zabrakło Norwida, to zaserwowałaś nam za to kawał świetnej, własnej poezji!

Zdecydowanie wolę taki od-Norwidowany, trzeźwy realizm, w którym można kochać na stałe, zamiast rzucać się z dramatyzmem w przepaść.

 

Zostawiam serce pod wierszem (i to nie tylko jako piosnkę)!

Opublikowano

@Poet Ka To nie jest opowieść o miłości, tylko o utracie roli, którą kiedyś się w niej grało. „Byłaś Julią / teraz nie jesteś” brzmi jak odjęcie kostiumu, nie tyle odebranie uczucia, co odebranie mitu, który to uczucie miał unosić.

To wiersz o tym, że romantyczne figury nie znikają, one się zużywają. Ale pod spodem zostaje ktoś, kto nadal kocha, tylko już bez sceny i bez balkonu.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @TTL Idealne ukazanie przemiany z kochającej kobiety na zniszczoną przez złe doświadczenia femme fatale, z silnie narcystyczną osobowością. Czytając ten utwór, przypomniałem sobie siebie… młodego, niedoświadczonego, który był w stanie poświęcić, oddać siebie… bezgranicznie.    Pozdrawiam serdecznie.
    • @wiersze_z_szuflady dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Najprzedniejszego wina kropelka, Wypadłszy z nachylonego złotego kielicha, Spłynęła po brodzie dumnego króla, Dziwiąc się pięknu jego oblicza,   Gdy tak bezładnie spadała, Zachwycając się pięknem królewskich szat, Całą jego sylwetkę ujrzała, Widokiem tym do głębi poruszona,   W jednej krótkiej chwili, Ujrzała wszystkich znakomitych gości, Monarchów i dostojników z całej Europy, Królów i arcybiskupów dostojnych,   I wielkim zapłonąwszy zachwytem, Ujrzała całą odświętnie przystrojoną izbę, Skąpaną w blasku niezliczonych świec, Okraszoną szczęśliwych biesiadników nastrojem,   Na suto zastawionych stołach, Nie zabrakło najwyszukańszych potraw, Uginały się pod ciężarem mięsiwa, A królowała niepodzielnie dziczyzna,   Widząc kunsztowne złote korony, Zdobiące je krwistoczerwone rubiny, Tak bardzo zapragnęła być jednym z nich, Towarzystwa czystego złota zażyć,   Widząc lśniące królewskie płaszcze, Najokazalszym futrem podszyte, Być któregokolwiek z nich najmniejszym włoskiem, Ośmieliła się zamarzyć skrycie,   Widząc wielkie złote misy, Zachwycona blaskiem ich skrzącym, Zapragnęła w sobie go odbić, Lecz uniemożliwił to rozmiar jej mikry,   Widząc śnieżnobiałe obrusy, Pozazdrościła im ich bieli, Zamarzyła którykolwiek z nich splamić, By na zawsze pozostać tylko z nim,   Lecz mim drgnęła króla powieka, Skończył się krótki jej czas, Była bowiem zbyt maleńka, By dłużej niż króciutką chwilę trwać,   Gdy na posadzkę spadła, W okamgnieniu się rozprysła, Przez nikogo niezauważona, Krótki żywot swój zakończyła…   Nie unieśmiertelnił jej swym piórem kronikarz, Nie znalazła się na kronik kartach, Lecz by nie pozostała zapomniana, Skreślił wiersz o niej skromny poeta...    

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        Uczta u Wierzynka, obraz Bronisława Abramowicza z 1876 roku.        
    • [w odpowiedzi na wiersz "[kiedy to wszystko się wreszcie skończy]" autorstwa Michał Pawica]   kiedy to wszystko się wreszcie zacznie jeśli kiedyś się w końcu zacznie/skończymy z oduczaniem milczeniem/się od końca   bo język, który został wyrwany z tobą wciąż liczy, że jest w pełni autotomiczny odrośnie jak jaszczurce ogon: gładki, syczący, dwujęzyczny, czerwony bez białej patyny z całym arsenałem smaczków   <za/pomni o czymś takim jak ageuzja>   posmakuje ziemię - znaczy: skosztuje owoców pracy własnych rąk, które były skłonne po/święcić nienaganną aparycję pa/paznokci - to one drapały ziemię po grzbiecie z  którego za/rosło kiedyś inter/pol/e makami z surową rybą i środkiem usypiającym   po/smaku/je słowo z/ja/wy jawa - nie-sen jawa - wyspa java - język post/rzeczy/wistości ob/jawy: cisza jak makiem zasiał   od/smakuje słowo am-am ale brzmi ono jak ostatnia wola skazanego wykrzyczana za/żądana za/rządzana ost/tatni po/osiłek z maka   więc nie pytam o czym/jest ten wiersz jest jak... "zzz" bz/z/zyczenie muchy z/z/zająknięcie snu z/z/zszargane nerwy z/z/zmowa milczenia niech poezja mówi sama za siebie, niech z/z/z poetą dobierze się jak w korcu maku
    • @Berenika97 piękne! dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @LessLove szarmanckie
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...