Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

 

piękne pragnienie!!!!!

 

za osobistym, łatwo dostępnym i kojącym rezerwuarem wewnętrznego spokoju, który ma służyć jako tarcza lub wsparcie w konfrontacji z hałasem i chaosem życia.

 

o tym jest ten miękki, puszysty wiersz Bereniki.

 

 

piękno marzeń zaklęte w cudownych wersach.

 

Nika.

 

ja z pełnym szacunkiem......

pozdrawiam:)))))

 

 

 

Opublikowano

@Migrena

Dziękuję Ci z całego serca za te piękne słowa!

Twój komentarz sprawił mi ogromną radość – Twoje refleksje o wewnętrznym spokoju i tarczy wobec chaosu życia są niezwykle trafne i poruszające. :)))

@Simon Tracy

Dziękuję Ci serdecznie za ten komentarz!

Cieszę się, że możemy się w tym  wersie odnaleźć. Cisza i spokój – to naprawdę bezcenne.  Pozdrawiam. 

@A.Between@Wiechu J. K.Bardzo dziękuję! :)

Opublikowano

@Berenika97 Na forum bokserów wyczytałem: boxer, the best antidepressant ever. Moja Sowa odeszła niedawno i to czuję bardzo. 

Jako  wyciszaczy odgłosów świata, polecam duże misie. Tego z lewej znalazłem przy kontenerze na ubrania, jest wyprany i zdezynfekowany. Drugim bawiły się moje dzieci, też jest fajny:). Pozdrawiam

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Berenika97

Oczywiście, że gotowi na spotkanie ze światem możemy być tylko wtedy, gdy mamy zawsze w  kieszeni

coś w rodzaju antystresowego gniotka. Cisza jest potrzebna, aby wszystkie bodźce, informacje, zjawiska z zewnątrz móc przyjąć, uporządkować, nadać im odpowiednie znaczenie dla siebie i odrzucić to, co zaśmieca naszą wewnętrzną przestrzeń,

Myślę, że to bardzo mądry psychologicznie wiersz.

 

Opublikowano

@Marek.zak1

Bardzo dziękuję Ci za ten komentarz. 

Bardzo mi przykro z powodu Twojej Sowy.  Każdy potrzebuje czegoś miękkiego i kojącego, a misie z historią mają w sobie szczególną moc. Są miłe, również małpka. :))

Dziękuję za ciepłe słowa i pozdrawiam serdecznie! :)

@huzarc

Dziękuję! Zgadzam się w pełni – to prawdziwy luksus dzisiaj.

Pozdrawiam ciepło! :)

@Tymek Haczka

Szanowny Czytelniku,

dziękuję za tak rozbudowaną analizę – widać, że wiersz przynajmniej nie pozostawił  Cię obojętnym, choć być może w sposób, jakiego nie zakładałam.

Rozumiem Twój punkt widzenia, choć muszę przyznać, że "instrukcja krawiecka" to określenie, którego tu nie słyszałam.

Co do "miękkiego kocyka z Ikei" – faktycznie, jeśli miałam wybierać między tym a "ostrym gwoździem z giełdy staroci", to chyba rzeczywiście poszłam bezpieczniejszą drogą. Nie każdy wiersz musi ranić jak potłuczone szkło – czasem może po prostu… być. Nawet jeśli to oznacza, że nie wszystkim przypadnie do gustu.

Zgadzam się, że konkret i rysa mogłyby dodać tekstowi głębi. Z drugiej strony – nie każda cisza musi być głośna w swoim opisie. Ale Twoje uwagi biorę pod rozwagę, zwłaszcza tę o nadmiarze ozdobników.

W każdym razie – cieszę się, że poświęciłeś  tyle czasu i uwagi temu "wierszykowi".

Pozdrawiam serdecznie

@tie-break

Dziękuję Ci bardzo za ten piękny i przemyślany komentarz!

Twoje porównanie do antystresowego gniotka w kieszeni jest świetne – dokładnie o to chodziło!  Cisza to właśnie ten moment, w którym możemy to wszystko przetworzyć i odnaleźć siebie. Twoje słowa są dla mnie naprawdę ważne.

Pozdrawiam serdecznie! :)

@ChristineBardzo dziękuję! Oj, czasami potrzebujemy i to bardzo! Pozdrawiam. :)))

@Rafael Marius@infeliaBardzo dziękuję! Pozdrawiam.  :))))

Opublikowano

O, jak ja dobrze Peelkę rozumiem :) 

Świetnie napisane :) 

A co do kwestii praktycznych to... takim "kłębkiem ciszy" mogą być słuchawki wyciszające, serio :)

Genialny wynalazek odcinający od niepotrzebnych bodźców :) 

 

Pozdrawiam :) 

 

Deo

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • -Mistrzu, w rosyjskich książkach niewielu szczęśliwych. -Twórcy zapewne chcą, by obraz był prawdziwy.   Jeśli ktoś zetknął się z optymistycznym dziełem, gdzie choćby jeden z bohaterów jest szczęśliwy i mu się udało, byłbym wdzięczny za podanie. bo chętnie przeczytam.  Gogola znam, tam, jak mawiał mój rusycysta, to "śmiech przez łzy". Mistrz i Małgorzata też jest mi znany, a to dzieło samo w sobie jest unikalne. Dzięki. 
    • @Achilles_Rasti Pozorna prostota powyższego utworu podkreśla gęstość jego niejawnego przekazu, który ma charakter quasiterapeutyczny. Zastosowanie dialogowej formy wprowadza dynamikę i sprawia, że czytelnik/odbiorca odgrywa podwójną rolę. Może być obserwatorem zmagań podmiotu lirycznego ze swoją egzystencjalna inercją, a zarazem zostaje zaproszony do konfrontacji z własnym poczuciem marazmu, poddany bezpośrednio sile oddziaływania komunikatu.   Końcówka wskazuje, że zawsze istnieje wyjście z zaklętego kręgu bezsilności. Poranna kawa staje się symbolem materii, uruchamiającej poczucie kontroli nad czasem i przestrzenią. Prawdziwym zwycięstwem nad "nie chce mi się/ bo życie mnie przeczołgało" jest prosty, aktywny gest, stanowiący świadectwo odzyskania woli i sprawstwa.   AH
    • "Ludzki las chłódu w centrum"   Przez ten ruchomy las ludzki, w jednostajnym, tępym szumie, idziesz środkiem, cicho mkniesz, co tak trudno jest zrozumieć. Mijasz te martwe fasady – wzrok ślizga się po wystaw szkle, w rytmie świateł lekko zwalniasz, by w tym wszystkim nie zgubić się.   W pełnej pustce taki obcy – jakby za srogą pokutę – niesie przez białe cię pasy twoje życie już nadpsute. Są nikim zarazem wszystkim, w porannym, szarym pośpiechu, między dumą a swym wstydem, wciąż im brakuje oddechu.   To las bez drzew, w którym coś drży,  już tylko pogłosem echa, Gniew nie daje im oparcia, życie do nich się nie uśmiecha.  Chciałbym im/nam podarować choćby iskrę jasności lecz oni drwią z tych moich słów – że dobroć, to znak słabości.   Szczelnie domknięci w klatkach własnego, gęstego milczenia, dziwni przechodnie – każdy powoli w cień się zamienia. Własną miarą ich mierzysz, choć pod skórą się opierasz, aż wreszcie w tym ich natłoku sam po cichu się zmieniasz.   Płyniemy razem wzdłuż witryn, taflą szkła złączonych cięciw,  odbiciem warstw codzienności  od siebie całkiem odcięci. Zanim nas zmierzch dopadnie, nim noc nas w końcu pochłonie, szukamy schronienia, azylu w bezpiecznym, zimnym betonie.   Ulica głęboko odetchnie, gdy opadną ostatnie kurze, sprzątacze wymiotą z chodników wszystkie te leśne iluzje. Zostanie tylko chłód płyt, co w pamięć głęboko zapadnie, i ślad po kimś, kto zniknął – tak prosto, po ludzku bezradnie.    Leszek Piotr Laskowski.     
    • napisał do nieba  list który szybko wrócił na kopercie zostało napisane  takiego adresu nie ma   więc sobie pomyślał co tu jest grane przecież adres  podałem mało tego dopisałem że tuż za gwiazdami   przecież to niemożliwe  żeby  całe życie kościół mnie oszukiwał  tak mu ufałem a jednak mnie zawiódł   teraz siedzi zawiedziony nadzieje stracił że ci bliscy odpiszą  - na ciebie czekamy jest dla ciebie miejsce   wiem  ktoś mu zarzuci więcej bracie wiary ale on już więcej nie  pozwoli  by  inni robili  z niego durnia    najwyżej umrę i będę  tam gdzie pochowają nie będę kombinować że gdzieś tam  w niebie może jest lepiej
    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...