Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

@Migrena jak to mówią :

" na układy nie ma rady"

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Ale jak sie czyta takie wiersze to i układy stają się przyjemniejsze.

 

Wiersz dzieki charakterystycznym dla Ciebie, niesamowitym środkom stylistycznym,  jest barwny, głęboki i porusza nie tylko wyobraźnię ale całe wnetrze świadomego czytelnika.   

 

I chce się czytac i czytac ... 

 

To tyle, proszę miłego Pana.

 

Edytowane przez viola arvensis (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@viola arvensis

 

czytać taki piękny komentarz od Poetki.....

 

dostać go jeszcze:)

 

a ja dostałem i przeczytałem:)

 

bardzo dziękuję:)

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

 

 

@Poet Ka

 

oczywiście:)

 

czytałem gdzieś o ciekawej scenie kiedyś w Spatifie.

 

takiej knajpie dla artystów.

 

wchodzi pijany Himilsbach i drze japę na pełny regulator:  

inteligencja, wypierdalać!

 

na to podnosi się Holoubek i mówi:

nie wiem jak państwo ale ja wypierdalam!

 

taka scenka rodzajowa:)

 

artyści:)

 

 

 

Opublikowano

@Migrena 

 

widać i aktorzy z najwyższej półki przyzwyczajają się do etykietek:)

 

w każdej prawdzie jest pół prawdy

czyli połowa tego, który wypowiada

i połowa tego, który percypuje:)

@Migrena a Himilsbach najfajniejszy przez szybę telewizora:) coś czuję, że gdybym miała okazję go poznać, to dałby mi wypić i wypalić:)

Opublikowano

@Migrena

...

jesteśmy 

a jakby nas nie było 

zapominamy o sobie 

 

chcemy iść drogą 

której nie ma 

 

nigdy nie było 

 

szukamy nazw

nie one karmią duszę 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

@Migrena

 

Niesamowicie trafnie została ukazana skomplikowana relacja.

Genialnie kontrastujesz chłód i bezruch podmiotu lirycznego z żywiołem i płynnością "jej". Metafora ramy, która wierzy, że jest obrazem, i nauki "trwania zamiast miłości" jest przejmująca. To przerażające i smutne, jak w relacji można stać się tylko "zapisem" czy "umową", tracąc własne kontury. To zapis powolnego znikania w kimś innym i w sytuacji, która wymknęła się spod kontroli. Bardzo mocny ładunek emocjonalny ukryty w pozornie chłodnych słowach. Bije z niego ogromny ciężar i bezwład. "Rzeczy bez końca najdłużej udają miłość" - absolutnie bolesna i doskonała puenta.

Znakomity wiersz!

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...