Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

 

Dzień za dniem, noc za nocą

Nic nie przyjdzie mi z pomocą

Czuję go, nigdy nie jestem sam

Zawsze towarzyszy mi on - znajomy stan

Objawia się on, chęci brak

Westchnąć, położyć się na wznak

Apatia, chandra

Mizerny znak

Wypełnia mnie, kontrolę chwyta

Jak gdyby koń o chorych kopytach

Chce iść, lecz nie mogę

Znów rzucić się na podłogę

Wydać z siebie żałosny krzyk

Niczym ranionej łani ryk

Skamlę o pomoc

Lecz ona nadejść nie może

Nie może, bo na ten stan

Nic już nie pomoże.

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...