Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Simon Tracy Słusznie, ktoś kto obiecuje, że się zmieni na lepsze, oszukuje samego/samą siebie. Jedyne co można w takim przypadku zrobić to pracować nad sobą, nad charakterem i nauczyć się kontrolować swoje ego, co wymaga sporo wysiłku. 

Odnośnie białych róż podoba mi się ten opis:

Białe róże symbolizują czystość, niewinność, szacunek i nowe początki. Są często wybierane na śluby, komunie i inne uroczystości, gdzie podkreślają szczere uczucia i lojalność. Mają również znaczenie duchowe, reprezentując pokój, elegancję i wieczność, a w kontekście smutku mogą oznaczać żal, ale i nadzieję na życie wieczne.  -  Google.com

Opublikowano

@KOBIETA Jego największą siłą jest obrazowość i wiele słów prawdy o moim życiu

@Berenika97 Choćbym nie wiem jak bardzo starał się wyjść z grobowca swojego życia to i tak zawsze grzebie mnie on jeszcze bardziej i niżej pod ziemią. Mieszkanie jest moim mauzoleum, które nie zapewnia mi spokoju ale zarazem jest jedynym miejscem w którym czuję się bezpiecznie. Dziękuję za komentarz.

@Christine Niestety nie dane mi jest pisać pozytywnej poezji a jedynie wiersze takie jak powyższy. Czasami zastanawiam się czy kiedyś udałoby mi się napisać coś co nie przerażałoby ani nie dołowało czytelnika. 

A potem piszę i tak jedynie o bólu i depresji.

Dziękuję za komentarz.

@Wiechu J. K. Opis białego znicza z aniołkiem i pojedyńczej białej róży to dokładny opis tego jak upamiętnić mnie na moim pogrzebie i potem na grobie.

Jedna biała róża wrzucona do ciemni grobu i stróżujące aniołki na pomniku.

Tak sobie zażyczyłem już dawno temu i moi znajomi czy rodzina o tym wiedzą

@Lenore Grey poems Bardzo dziękuję.

Dla takich komentarzy i odbioru poezji chcę się pisać kolejne wiersze.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Simon TracyRozumiem i dziękuję za tą informację. Domyślałem się, że wiersz posiada wydźwięk osobisty. Czytając Twoje opowiadania i wiersze można wywnioskować, że autor nie tworzy tylko fikcyjne historie lecz również oddaje w nich obraz swoich doświadczeń życiowych. 

Smutnie prawdziwy utwór , uświadamiający czytelnikowi, że życie ma różne "kolory" i jest niepewne, a ta kruchość cicho przypomina: "Memento Mori."

Pozdrawiam! 

Opublikowano

@Simon Tracy Twoja poezja ma wartość właśnie taka, jaka jest.Pisanie o bólu i ciemności nie jest "gorsze" od pisania o radości. Właśnie te trudne wiersze trafiają najgłębiej, bo czują się w nich zrozumiani.Twoja szczerość i umiejętność nazwania trudnych emocji to dar. Pisz jak czujesz. To, co tworzysz, ma prawo istnieć.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Myśli i słowa  Nienazwane    W plątaninie czasu  Gubią się    I już nie wracają  Do wymyślonych snów   Chcesz to usłyszeć znów? 
    • Powoli uczę się płynąć przez szalone prądy, gorętsze od mojej krwi wiosennej; to wcale nie takie trudne, gdy dogaduję się sam ze sobą, uwolniony wreszcie z kropki na końcu zdania, które usiłowało mnie wyrzucić na brzeg.   A jednak ono nadal się pisze, jak ja, w objęciach orkanów, gdy są dla mnie czułe, bo wiedzą że się ich nie lękam. Między jednym a drugim załamaniem fali, dotykają mnie niewyobrażalnie i niosą w strzelisty sen.   Nie schładzaj mi głowy, nie nakładaj gasidła na płomień - ja trzymam ster pewną dłonią. Znam na tym oceanie każde odbicie nieboskłonu, burzliwe i słoneczne. Pamiętam. I odtwarzam na nieugaszonych mapach.   Siedzisz na plaży, troskliwie pogodna; przesypujesz beztrosko z ręki do ręki piasek, pozornie ciepły, a jednak obojętny; wypatrujesz pierwszych znaków sztormu - nie wiesz, czy uciec, czy czekać.   Pojawiam się wtedy przy tobie, nasycony, mokry od setek bryz. Odprowadzam cię do domu, w bezpieczny krąg światła, by opowiedzieć tkliwą baśń z pereł i korali. Wieszam na twojej szyi kryształowe wisiorki. Rano przynoszę do łóżka śniadanie i spokój.   Więcej nie potrzebujesz, a ja jestem dokładnie w tym miejscu, w którym chcę być, by oddychać głębią abisalu, całować ognie świętego Elma, a później powracać najwierniej.   Na moim ramieniu jarzysz się Ty - surowy, miłosny ex libris.
    • @Pisarzowiczka  Zostaję z refleksją: jak bardzo czasem potrzebujemy wyjść z siebie, żeby naprawdę do siebie wrócić :)
    • @Werka1987Jakie nicnierobienie? Zmywanie podłogi, gotowanie, mycie garów, pranie.  A przy zasypianiu - czego jeszcze nie zrobiłam :)
    • @Gosława To bardzo przejmujący wiersz o bólu, który nie krzyczy, tylko sączy się między wersami. Uderza mnie to odwrócenie, że łatwiejsza wydaje się tęsknota za nieobecną matką niż mierzenie się z emocjonalnym chłodem tej, która jest.   Też zapis głębokiej rany odrzucenia i jednocześnie rozpaczliwej potrzeby bliskości. Bardzo poruszający tekst, który długo nie puszcza.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...