Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

Twój wiersz dotyka cierpienia tak samo, jak czyni to Księga Hioba - od środka, przez mrok, przez pytanie „dlaczego?”, które brzmi w człowieku bardziej niż odpowiedzi.
Ale warto pamiętać, że w samej historii Hioba to nie Bóg był sprawcą jego nieszczęść.
To Szatan twierdził, że człowiek kocha Boga tylko wtedy, gdy wszystko mu sprzyja.
Bóg jedynie dopuścił próbę - bo wierzył w serce Hioba bardziej, niż Szatan wierzył w ludzką słabość.

Hiob nie wiedział, co dzieje się „za kulisami”.
Nie znał przyczyny swojego bólu.
A mimo to nie złorzeczył.
Powiedział tylko: „Bóg dał - Bóg wziął.”
Słowa, które rodzą się z pokory, a nie z oskarżenia.

Dziś ludzie często widzą świat odwrotnie:
gdy im się poszczęści  mówią o "diabelskie szczęście miałem"
gdy ich spotka nieszczęście  mówią „kara Boska”.
Szczęście przypisują złu, a ból - Bogu.

 

A przecież Księga Hioba jasno odsłania, jak niewłaściwa jest taka logika.

I właśnie dlatego Twój wiersz tak dobrze koresponduje z tamtą opowieścią:

wchodzi w tę samą przestrzeń pytań, w której człowiek próbuje uchwycić sens, którego nie widać - a jednak, mimo ciemności, nie wypuszcza z dłoni światła.

Ojej, ale się rozgadałam, sorry.

Opublikowano

@Berenika97

 

absentia dei  !!!!!!!

 

Twój wiersz jest głęboką medytacją nad stratą, pamięcią i bezsensem cierpienia, umieszczoną na granicy snu i jawy.

 

w obliczu totalnej ruiny, pytasz  o swoją tożsamość w kontekście archetypicznej figury Hioba.

 

milczenie Boga, który wydaje się być jedynie biernym świadkiem rozpadu świata i ludzkiego ducha.

 

stworzyłaś poetyckie studium żałoby.

 

piękno poetyckiego języka służy opisowi niemożliwej do zniesienia pustki.

 

to w rzeczywistości nie jest wiersz.

 

to studium do zamyśleń.

 

głębszych niż wszystkie dni człowieka.

 

do rozpaczy......i maleńkiej iskierki WIARY.

 

do sensu wszystkiego.

 

 

 

 

Opublikowano

@huzarc Bardzo dziękuję! Dziękuję za zrozumienie tego zamiaru – że symbole miały być gęste i pojemne, nie dekoracyjne.

 

@Simon Tracy Dziękuję za takie słowa. Bo znaczy to, że coś w nim zagrało tak, jak powinno. Dziękuję za to, że mi to powiedziałeś.

@Alicja_Wysocka

Nie przepraszaj bo cudnie się rozgadałaś. Rozgaduj się, bo bardzo lubię Ciebie czytać - zawsze tam mądrze i empatycznie piszesz.

Dziękuję za przeczytanie, i za tę mądrą myśl teologiczną, i za zrozumienie. To, że przypomnisz o rozróżnieniu między Bogiem a Szatanem w Księdze Hioba – to ważne. I ta obserwacja o naszych czasach, gdzie przypisujemy Bogu ból, a złu szczęście – pokazuje, że wiersz koresponduje z tamtą historią. Dziękuję za to, że widzisz to tak jasno.

@Migrena Dziękuję! "Absentia dei" – to słowo uderzyło jak dzwon. Czytając Twoją analizę, czułam, że widzisz dokładnie to, co leżało pod powierzchnią wiersza: nie żadne przesłanie, lecz medytacja nad milczeniem, nad tym, co zostaje, gdy Bóg wydaje się być jedynie biernym świadkiem. Dziękuję za tak głęboką i trafną analizę.

@violettaBardzo dziękuję! Mam taką nadzieję. :)))

@lena2_ Bardzo dziękuję za tak miłe słowa, bardzo się cieszę, że się spodobał. :)

@viola arvensis@infelia@Rafael MariusSerdecznie dziękuję! 

Opublikowano

Witam - 

Czy Bóg jeszcze patrzy przez zakurzone witraże,

czy już tylko słucha,

jak kruszą się filary świata,

jak spadają imiona ,

które nigdy nie przestaną się śnić? - Bóg jest bezsilny - może tylko patrzeć -

                                                                                                      Pzdr.serdecznie.

Opublikowano

@Waldemar_Talar_TalarBardzo dziękuję! "Bóg jest bezsilny – może tylko patrzeć" – to uderzyło precyzyjnie. Bo  rzeczywiście chodzi o tę bezsilność, o rozpadzie, którego jest świadkiem. To nie oskarżenie, lecz wspólna rozpacz: człowieka i Boga, którzy patrzą, jak wszystko się kruszy. Dziękuję za to, że to dostrzegłeś. :) Pozdrawiam. 

Opublikowano

@Wiesław J.K. Dziękuję za te słowa "Wiem, że nic nie wiem". To, co piszesz – że Bóg jest Miłością i Sprawiedliwością zarazem – to prawda, która przekracza każde pytanie, jakie zadaję w wierszu. I może właśnie dlatego pytania pozostają pytaniami. Dziękuję za to, że czytasz wiersz z taką otwartością wobec tajemnicy. Pozdrawiam. 

Opublikowano

@Berenika97

...

życie świat jak sen

budzi się zasypia

podąża w sobie

znanych kierunkach

raz się daje przytulić obdarowuje uśmiechem

by chwilę potem

podstawić nogę

uczymy go

czesto przyznaje na rację 

staje się uległy

a nawet miły 

...

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego dnia 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Los podarował mi ciebie Dał szansę aby Cię kochać Czuć zapach Twoich włosòw Poznawać smak Twojego ciała Ty odwzajemniłaś miłość usmiechem Oddałaś mi  siebie Nie żadając nic wzamian Nie budowaliśmy zamkòw Nie były nam potrzebne Cały sens życia zamknął się  W dwòch słowach  We dwoje     
    • @Alicja_Wysocka Piękny, romantyczny wiersz utrzymany w bardzo dobrym klimacie :) - a w dyskusji dodatkowo zabarwiony starą, dobrą muzyczną Balladą - super. :) "(...)  Nie dla sławy piszemy ni dla pustych braw lecz by w słowie ocalić to, co w duszy trwa (...)" Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (normalnie stacjonujące w zachodniej Polsce) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Polski z więziennych murów (z więzienia w Rawiczu, gdzie wówczas więzieni byli Żołnierze Niezłomni z Armii Krajowej) na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? Odpowiedź na to jest zawarta w świetnym i arcyciekawym wywiadzie z panią dr Ewą Kurek, do którego obejrzenia gorąco zachęcam. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut (dosłownie do 28 minuty) na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński  
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...