Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
Kobieca nagość podniecała
podnieca i będzie
podniecać

Zwłaszcza ta która kusi
która ma piękne
miejsca

Miejsca którymi rzymscy
i greccy bogowie się
zachwycali

Kobieca nagość to niebo
upiększone nie tylko
aniołami

Tak tak moi drodzy to nie
żaden kłam to
prawda

Prawda której żaden sąd
nie podważy bo jest
zbyt piękna
Opublikowano

Kobieca nagość podniecająca jest zawsze. Ale czy zawsze cenna? Wydaje mi się, że nie - cenna jest tylko wtedy, kiedy jest się jej wyłącznym adresatem. Nie zaś wtedy, gdy jest wystawiona jak rower w witrynie sklepowej. A niestety, właśnie taka nagość nas otacza na co dzień.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj -  no niby tak z tymi sądami - dzięki że zajrzałeś - 

                                                                                                  Pozdr.

Witam -  miło Marku że jesteś na tak - 

                                                                           Pozdr.

                               

Witam -  twoje prawo nie neguje go - ale za czytanie dziękuje - 

                                                                                                                     Pozdr.

Witaj -  cieszy mnie twój apetyt -  dzięki za czytanie - 

                                                                                                  Pozdr.

                                

Witam - cieszy mnie twój komentarz -  dzięki - 

                                                                                       Pozdr.

                                                                      

Witam -  miło że czytasz za co dziękuje serdecznie - 

                                                                                             Pozdr.

                                                     

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Witaj - cieszy mnie ta prawda - 

                                                            Pozdr.

                                                           

                                                                  

Opublikowano

@Waldemar_Talar_Talar Sądy ideologiczne z lubością podważą. Gdy piękno jest funcją władzy, można represjonować za zachwyt. Już teraz męska kontemplacja kobiecego piękna potrafi uchodzić tu i ówdzie za przykład rzekomej kultury gwałtu, bo skoro mężczyzna się zachwyca to tylko wyłącznie inspirowany swoją skłonnością do przemocy... wracajmy zatem do studiowania klasyków, aby odnaleźć rozsądek rzeczy. Taka mała dygresja, tekstem zainspirowana:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Starzec   Bardzo dziękuję! Zgadzam się! :))) Pozdrawiam. :)  @Rafael Marius  @piąteprzezdziesiąte  Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam. :)))
    • @Jacek_Suchowiczdzięki za wsparcie graficzne
    • @Leszczym dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Alicja_Wysocka   Bardzo dziękuję! Twoje słowa same w sobie są jak wiersz. „Szept pod skórą, pulsujący całym ciałem" - to dokładnie to uczucie, które chciałam przekazać. Dziękuję, że odczytałaś  to z taką wrażliwością!   Pozdrawiam. :) @Rafael Marius Bardzo dziękuję!    Tak! Ale dla mnie  miłość jest ratunkiem przed zamknięciem w nich.  Pozdrawiam. :) @Jacek_Suchowicz   Bardzo dziękuję!    Masz rację - miłość to więcej niż ciało, choć w dotyku czasem się mieści. Duch wzlata, gdy serce zadrżało, westchnienia niosą jej pieśni.   Nie zamkniesz jej w słowach ni gestach, ucieka z najszerszych ram. Mieszka w chwilach, w oddechach, w przestrzeniach - tam, gdzie nie jesteś sam.   Serdecznie pozdrawiam. :)  @vioara stelelor   To bardzo trafna uwaga. Chyba nawet trudniejsza do przyjęcia - bo myślimy, że miłość nas uratuje, a tymczasem i ona potrzebuje dbania, żeby nie zamienić się w kolejny automat. Dziękuję za tę perspektywę. Pozdrawiam.  @iwonaroma Bardzo dziękuję!    Tak, to coś, co wymyka się wszelkim definicjom. To właśnie te rzeczy, które nie dają się zdefiniować, są najważniejsze.  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • Mój wiersz jest z tych  z gatunku nieprzystosowanych. Dla nieprzygotowanych głów i myśli. Co myślą jedynie w kategoriach, łatwo, przyjemnie, pięknie. A ja lubię chaos. Gdy ogień kominka pochłania zachłannie, pobrudzony szkicami tworzenia, poetycki papier. Bo poezja, którą czasami  chciałbym przekazać  pochodzi z duszy i serca.     Nie mam ich już od dawna. Więc muszę improwizować. Wejść jak grzeszny demon do Twojej głowy, ust, serca. Wpełznąć przez tulące ramiona do Twoich snów i pragnień. Widzieć je jak na dłoni. Doprowadzić Cię do tego stanu, gdy będziesz mi się spowiadać  ze swych powszednich dni. Ukochanych i znienawidzonych wydarzeń. A ja jak kameleon. Pokryje swe ciało kamuflażem. Tysiąca masek i form. I dobiorę tą jedną dla Ciebie.     Ale najchętniej uciekłbym  na ukochany cmentarz. I zaszył się w krypcie po wieczność. Bo wiem, że światło jest dla mnie zabójcze a Ty nim emanujesz. I gdy już moje szponiaste dłonie, okrywają pieszczotą  Twe alabastrowe ramiona. Wtedy cierpię mimo braku serca. Bo bliskość równa się zgubie. A ja wolę być uczciwie zgubiony w mrocznym potępieniu, niż fałszywie mamiony, myślą, mową i Twym uśmiechem.     Dlatego plany trawi ogień. Łzawy skowyt pośród zapomnianych mogił, słyszą tylko Ci  co tańczą nad mgielną poświatą księżyca, Słowa w wierszach  są urwane, ułomne i zawiłe. Muszę przeczekać ten jasny, miłosny dzień. I rzucić się na powrót w mgłę. Zimowych, cichych borów. Gdzie wilcze sfory, prowadzą  ujadając i skomląc radośnie, korowód Dzikiego Gonu. Gdzie śmierć jest godna hołdu i modlitwy a miłość pod postacią anioła, śpi snem wiecznym, przebita z furią ostrym nożem.     Gdybyś tylko wiedziała  ile krwi niewinnie przelanej  miały na sobie te dłonie. To nie brałabyś ich  w swe uświęcone łaską ręce. Pozwól umrzeć temu  co dopiero zamierza się narodzić. Niech przez wybite  i skruszałe ściany grobowca, przyświeca mi tylko funeralne światło gwiazdozbioru jedynej trwałej marności. Kostuchy i jej wyczekiwanych plag.         
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...