Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

KRYTYKA — SZCZERA, TECHNICZNA, BEZ OMIJANIA

1. Tekst ma energię, ale nie ma konstrukcji

Wiersz jest emocjonalny, intensywny, ale rozpada się na monolog bez kręgosłupa. Narratorka przeskakuje od:

rozczarowania partnerem,

do fascynacji „prostakiem”,

do deklaracji seksualnej wolności,

do moralizowania o „smakowaniu życia”.

To są cztery różne wątki, które nie składają się w jedną opowieść.

2. Narratorka jest ciekawa, ale niekonsekwentna

W jednej chwili:

gardzi wrażliwością („wiersze są oznaką słabości”)

w drugiej — sama mówi poetycko („w Twych oczach widziałam niebo”)

To nie jest ironia — to brak kontroli nad głosem postaci.

Jeśli to satyra, powinna być ostrzejsza. Jeśli to dramat, powinien być głębszy. Teraz jest pomiędzy — i przez to rozmyty.

3. Najmocniejszy element — krytyka współczesnych relacji — jest niewykorzystany

Wiersz ma potencjał, bo dotyka ważnych tematów:

konsumpcjonizm emocjonalny

fascynacja brutalnością

odrzucenie wrażliwości

ucieczka od odpowiedzialności

Ale wszystko to jest powiedziane wprost, bez metafory, bez obrazu, bez napięcia.

To bardziej wpis na Facebooku niż poezja.

4. Język jest nierówny

Masz fragmenty bardzo dobre:

„Wczoraj w Twych oczach widziałam niebo”

„On nie ubiera słów w zbędne metafory”

Ale obok nich pojawiają się zdania, które brzmią jak proza użytkowa:

„pamiętaj – mogę mieć każdego”

„nudą mieć partnera jednego”

„każdy młody smakuje życia!”

To zabija rytm i odbiera tekstowi powagę.

5. Puenta jest słaba

„A Ty wciąż czekasz na tę jedyną z którą na ślubnym staniesz kobiercu…”

To brzmi jak wyrwane z poradnika dla nastolatków. Nie zamyka wiersza, nie podnosi go, nie zostawia śladu.

CO DZIAŁA?

intensywność emocji

wyrazisty głos narratorki

aktualny temat (relacje, konsumpcjonizm, frustracja)

potencjał satyryczny

CO NIE DZIAŁA?

brak struktury

brak metaforyki

zbyt dosłowne deklaracje

nierówny język

słaba puenta

Opublikowano

@obywatel Serdecznie dziękuję za tak cenny głos, jakim jest krytyka.

 

Brak metaforyki i struktury, zbyt dosłowne deklaracje były zastosowane celowo - aby uwidocznić, podkreślić, że kobieta ma niewiele wspólnego z wrażliwym poetą... ale tak czytając raz jeszcze mój utwór, nie wiem, czy nie wyszła z tego antypoezja - utwór jest faktycznie bardziej publicystyczny niż poetycki. 

 

Odnośnie puenty - zgadzam się, że jest słaba :)

 

Pozdrawiam serdecznie.

 

 

Opublikowano

@wiersze_z_szufladytak uważa AI, dla mnie jest czytelna, nie słabą, jest dokładnie taka jaką sam bym widział, AI to narzędzie tnie gdzie popadnie, nie zna jeszcze języka podtekstowego, gdzie znaczenia ścierają się z indywidualnym światem odbiorcy i autora.
Miłego dnia :)

Opublikowano

@wiersze_z_szuflady

 

Twój tekst jest mocny i trafia w punkt.

To bardzo gorzki i szczery obraz dzisiejszych realiów, w których ucieczka w prymitywizm i chwilowe doznania wygrywa z prawdziwym uczuciem.

Przechodzisz  od ogólnej refleksji na początku do bezpośredniego, wręcz okrutnego monologu kobiety i to robi  ogromne wrażenie. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Da Isi, da sama sad. I siad!
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

          A same do kina? Ma Nikodem asa!
    • @Wochen piękny i wieloznaczny wiersz... @Wochen tytułem nawiązuje do Kundery    @Wochen dialoguje z nim
    • Bardzo poruszające, a picie kobiet to niestety powszechny problem, mniej widoczny niż facetów, bo babki to robią bardziej dyskretnie i się z tym dobrze kryją. Pozdrowienia dla peelki. 
    • @Mel666 Siostro:)))  Trzy pierwsze wersy są zapowiedzią (pomysł genialny!)  tego, co ten wiersz będzie w sobie zawierał, uff ! Mamy kolejno:resuscytację, reanimację i artystyczną defibrylację.  Pojawia się podmiot- kobieta w czerwieni. To ona będzie przechodzić przez te etapy/ procesy. Jej twarz jest odwrócona na płótnie, a wschód jest zachodem, a poludnie- północą. To jest obraz tego, że wszystko jest odwrócone tak, jak twarzy kobiety, odebrałabym też jako ogólnie rozumiany chaos - odwrócenie świata. Ten obraz " wierzga do góry nogami", a farba olejna " pluje" naznaczając znakiem zapytania naskórek. To nie jest dla mnie oczywiste, ale odbieram  jako to tak, że" obraz"  kobiety w przenośni sprawia ból a dokladnie  zderzenie farby z naskórkiem.  Podoba mi się także tatuaż, który jest zaszyty głęboko maszyną do szycia z satynową ( ! ) igłą.  Podbieram to tak, że tatuaż  jest   " na zawsze", bo jest głęboki  choć jest szyty za pomocą statynowej igly ( nie nici ! ).  To mnie to znaczy tyle, że jest delikatne, ale trwałe. Brzmi też odrobinę jak trauma, coś co jest tylko ozdobą ciała choć boli.  Z kolei " naznacza znak zapytania naskórek" jest dla mnie obrazem tego, że sztuka, tworzenie( np. pisanie)  nie jest ozdobą ( tak jak tatuaż), ma w sobie życie, " pluje". Sam znak pytajnika to niepewność. Dalej pojawia się  po raz drugi,  kobieta w czerwieni. To drugi etap. Reanimacja.Ona tańczy w piruecie na drewianym parkiecie w bladym świetle świec. Ma na sobie czerwone szpilki. Sama czerwień  kojarzy mi się tu z krwią, z życiem w szerokim znaczeniu, mamy tu też taniec. W ogólnym rozumieniu odbieram to tak, że sama " reanimacja" obudziła w podmiocie życie, jest kobietą z krwi i kości, nie jest już tylko obrazem. Blade światło  odbieram jako coś, co jest nietrwale, daje tylko iskrę zamiast ognia, płomień jest nikły. " Bije dzwon... krzyk nadgarstków w tle"  to dla mnie przejście to atystycznej defibliracji. Koniec poprzedniego etapu. " Purpurowa rzeka , która płynie w dół " i " krzyk nadgarstków"  w tle to obrazy tego, co już było. Czas na kolejny. Dalej, po raz trzeci, pojawia się kobieta w czerwieni.  Jest ona narysowna ołówkiem, naostrzona temperówką i wymazana gumką. Dla mnie to jest obraz tego, że jest to  kruchość, którą można łatwo zetrzeć, jest jednak na tyle " ostra", że naostrzona temperówką. @Mel666 Siostro ! Dla mnie ten wiersz jest wielowymiarowy. Można go odczytać tak,że  nawiązauje do życia podmiotu lirycznego, wtedy kobieta w czerwieni będzie dosłowna czy też  jako,  szeroko pojmowane,   same relacje międzyludzkie. Przychodzi mi także na myśl sam wymiar twórczy. Ostatnim odczytaniem były wymiar duchowy. Wiersz nie daje bezpośredniej odpowiedzi i sam nie kieruje w żadną stronę. Każdy z nas odczyta to sobą. To jest naprawdę wspaniały wiersz, który podniósł moją temperaturę ;), Buziole, Siostro ;)))        
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...