Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

„ jedność”

 

wtem

wieczny marsz kończy się pochwyceniem

czasem chodzę

pohuśtać się, wieczorem

 

tyle tylko co mi prawdą, nic nie znaną

byle w przód, nawrót, tył

niosę się w przestrzeni

przecinając powietrze, sięgam

po coś więcej

 

jemu jednemu dedykuję niniejsze banały,

temu co nigdy nie zrozumie zachwytu nad tym ruchem;

jak jesteś wysoko

gotów na działanie, by znów się tam znaleźć

posłuchać koncertu w którym poznasz to czego każdy ukrywał

 

mógłbym być największą muzą

tratwą na wzburzonej wodzie

także i rozbitkiem, co owej tratwy szuka

biznesmenem, pijącym samotnie

nastolatkiem, co przerażony siedzi w kącie

jeśli mnie humor najdzie,

będę i bogiem

co w dłoni, przez moment

będzie trzymał cały swój świat

 

z zewnątrz, bliski jestem wypadku

gdy z weną, poruszam się na nów

widzę jednak wiele

tyle co leży,

rośnie i maleje

a czemu ja nadałem ton

 

rusza mnie to

móc się rozhuśtać, wiedząc, że mam do tego siłę

jak astronauci

być o kawałek bliżej

tych jasnych, pięknych gwiazd

 

nie powinienem

lecz, kto powinien?

dlaczego, by nie?

zawsze to było, dlaczego by tak

wyskoczyć

spaść jak meteoryt

wszystkiemu się przypatrywać i nareszcie,

w pełni pojmować

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...