Do trzydziestoletniej

Chodź tu, chodź tu, moja miła!
I twarz w twarz, łono do łona;
Niech żar, niech uściska siła,
Twe usta, twą pierś przekona,
Żeś jeszcze kobieta.

Zaprzecza ten południowi,
Jego spieki i jasności,
Nie zna ten kobiet, kto mówi,
Że twój wiek nie do miłości,
Że nie do pieszczoty.

Każdy wdzięk twojego ciała
To kwiat w zupełnym rozkwicie;
W twojem sercu miłość pala,
Jak na letnich niebios szczycie
Słońce południowe.

Z ciebie rozkosz się wylewa,
Jak pełna w brzegach swych woda;
Twój całunek się rozpływa
Jako dojrzała jagoda
Upałem nabrzmiała.

Niech inni, wzięci ponętą
Róży w pączku, niech ją gonią,
A ja wolę rozwiniętą,
Rozwiniętej barwą, wonią
Będę się napawał.

Rzuć więc na twe lata skargę,
Chodź śmiało w moje ramiona:
A żar co pali mą wargę
Twą wargą, ten cię przekona
Żeś jeszcze kobieta.

Czytaj dalej: Wianek przyjaźni – Seweryn Goszczyński

Źródło: Dzieła Seweryna Goszczyńskiego, 1852.