Do dumnej

Chcesz mię uśmiechem tryumfu dołoczyć!
Zawcześnie! . . . taki uśmiech nie zwycięża.
Długo się jeszcze walka musi toczyć,
Jeżeli pierwsza nie złożysz oręża.

W czemże moc twoja? pieniądz, przodków rzędy,
Piękność, jej berło nad zgapioną zgrają,
A nadewszystko drobne niewiast względy . . .
Krocie to mają, więcej niż ty mają.

Jednakżeś zbrojna, jam także okryty.
I mnie i tobie zda się trudna klęska:
Lecz z tobą tylko przynęty kobiety,
Ze mną moc męża, ze mną godność męska.

Mój oręż razem uzbrojenie moje:
Natrzeć czy odbić, to on równo sprawi,
W tysiącznem miejscu przełamie twą zbroję,
A twemu cięciu wszędzie się zastawi.

Czemże mię zranisz? może wszystkiem hojna
Piękne twe oko zdejmiesz tylko ze mnie? –
Skarb to niemały – bądź jednak spokojna,
Na pierwszej drodze mam go, i daremnie.

Podobny zamach łatwo się odeprze:
Wszystko czemkolwiek drożycie się, panie,
Za tańszą cenę i najczęściej lepsze
Kto zechce, wszędzie i zawsze dostanie.

Może nadzieją weźmiesz mię w niewolę!
Jeśli się poddam – któż swe szczęście zgadnie? –
Może i na mnie w wielbicieli gronie
Miłość i uścisk bożyszcza upadnie?

O! póki piękność do kruszca się wdzięczy,
Nie zginiem z głodu pieszczoty niewieściej;
Lecz szczerość, czystość! a któż nam zaręczy,
Że taka jak ty szczerzej, czyściej pieści

Niż…? – Jeśli wreszcie żyjemy złudzeniem,
Jeśli koniecznie kupić je musimy,
Nie płaćmyż, przebóg! czasem i cierpieniem;
Dajmy co warto, znajmy co bierzemy.

Więc mną pogardzisz! – Ha! pogarda przecie
Zada śmierć dumie! – Nie! bo komu widno
Jak mnie co jedna cześć na waszym świecie,
Ten łatwo zniesie waszą wzgardę szydną.

Tak! bezskutecznie wyczerpiesz moc swoją.
Uśmiech szyderstwa, gniewu wzrok niechętny,
Nętę przymileń, złamię jedną zbroją,
Będę na wszystko zimny, obojętny

I dumny – ale naówczas dopiero
Kiedy się zrzeczesz twej broni niewieściej,
Bym z niej miał pomnik, żem mógł prawdę szczerą
Zwalczyć kobietę i przyjść do jej cześci.

Czytaj dalej: Wianek przyjaźni – Seweryn Goszczyński

Źródło: Dzieła Seweryna Goszczyńskiego, 1852.