*** (Ile razy podniesie pierś zbrojną)

Ile razy podniesie pierś zbrojną,
Miłość wielka potężna a cicha,
Serce moje za śmiercią spokojną
I za cieniem cmentarnych wierzb wzdycha.

Miłość śledzi, skąd idą cierpienia
I nieszczęścia początek ma w sobie;
W nieskończoną mię żądzę zamienia,
Nieskończoność dla ludzi jest w grobie.

Czytaj dalej: Jesienne popołudnia – Konstanty Maria Górski

Źródło: Wierszem, Konstanty Maria Górski, 1904.