Pieśni III (Ile ra­zem dróg prze­by­tych?)

Ile ra­zem dróg prze­by­tych?
Ile ście­żek przedep­ta­nych?
Ile desz­czów, ile śnie­gów
wi­szą­cych nad la­tar­nia­mi?

Ile li­stów, ile roz­stań,
cięż­kich go­dzin w mia­stach wie­lu?
I znów upór, żeby po­wstać
i znów iść i dojść do celu.

Ile w tru­dzie nie­ustan­nym
wspól­nych zmar­twień, wspól­nych dą­żeń?
Ile chle­bów roz­kra­ja­nych?
Po­ca­łun­ków? Scho­dów? Ksią­żek?

Ile lat nad strof two­rze­niem?
Ile krzy­ku w po­ema­ty?
Ile chwil przy Beetho­ve­nie?
Przy Co­rel­lim? Przy Scar­lat­tim?

Twe oczy jak pięk­ne świe­ce,
a w ser­cu źró­dło pro­mie­nia.
Więc ja chciał­bym two­je ser­ce
oca­lić od za­po­mnie­nia.


Czytaj dalej: Już kocham cię tyle lat