Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

obdarłaś mnie z dzieciństwa
wznosząc kolejne toasty
w pakiecie otrzymałam kilka fobii

czasem setki kilometrów
to mniejsza odległość
niż dwa metry ziemi
i granitowy pomnik
którego nikt nie postawi

Opublikowano

według mnie pierwsza strofa również jest wartościowa. może jednak rzeczywiście sama druga wystarczyłaby - w każdym razie, nawet jeśli usuniesz pierwszą, to gdzieś na brudno ją zostaw i coś zrób z tym ;)



wiersz mocny, na problem ostatnio głośny medialnie, a chyba zawsze obecny. padają ostre słowa, z którymi się zgadzam, natomiast sam tytuł ... robi wrażenie, przebudza, a to chyba o to chodzi, jednak jest również oceniający, ba, skazujący - i to już nie do końca mi się podoba, tak po ludzku.


pozdrawiam serdecznie

Opublikowano

Uważam za przedmówcami, że pierwsza strofa nie jest potrzebna, a wprowadza urzędniczą, sędziowską dosłowność, która psuje wiersz.
Poza tym - potępiać jest bardzo łatwo, nic prostszego. Znacznie trudniejsze podejście do ludzi , to zrozumienie.
Osobiście nie łykam literatury potępiającej. Natomiast bardzo interesuje mnie rozumiejąca, pokazująca mi coś nowego w człowieku lub w relacjach między ludźmi.
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena dla Ciebie wszystko. Mam tego tyle, że moge wstawiać codziennie przez ok.rok. Ale trzeba nad sobą panować

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

            @Berenika97 bardzo dziękuję za serdeczność. Zawsze wnosisz słonko przemyślanym komentarzem     @wiedźma nawet pora odpowiednia
    • Spotykaliśmy się tygodniami dłonie przeplatały się jak struny usta za ustami podążały szeptem mówione obietnice arkadii   Piątek po dziesiątej randka miała być udana głos ciepły przechodzi w chłód zapada wyrok               Wyprowadzam się             od codzienności mej szarej uciekam             na odległość to bliskości negacja             nie zamierzam do Ciebie wracać               Pracuję od rana do wieczora             na pełen etat             dni wolne z rodziną spędzam             nie mam czasu na uczucia   Po tygodniu rozpaczy w mieście głośno się rozchodzi – ona wciąż w okolicy gdzieś się pierdoli   Znalazła sobie innego fagasa fundatora sponsora kutasa po chuj jej poeta teraz ma mitomana!   Wszyscy przyjaciele mówili – uważaj, ona znana z takich historii sama nie wie, czego chce od życia dziwna infantylna i dziecinna   Zostałem sam na warcie życia swe rozgoryczenie zapijam w tonach łzy me wylewam   Przysięgam sobie – to był ostatni raz…
    • @viola arvensis zapraszam na moją;) Co prawda już po pełni,.ale sama przyjemność zostanie;)
    • @wiedźma no widzisz , a ja tylko zamiatam i zamiatam...  Skrzydła mam połamane, może choc na miotle polatam...
    • @Nata_Kruk świetnie skomponowany wiersz. Pomysł i zestawienie wnętrza człowieczego z porami roku/pogodą - bardzo dosadnie z nutka goryczy.  Dla mnie zwyczajnie- super !
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...