Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Spotykaliśmy się tygodniami

dłonie przeplatały się jak struny

usta za ustami podążały

szeptem mówione obietnice arkadii

 

Piątek po dziesiątej randka

miała być udana

głos ciepły przechodzi w chłód

zapada wyrok

 

            Wyprowadzam się

            od codzienności mej szarej uciekam

            na odległość to bliskości negacja

            nie zamierzam do Ciebie wracać

 

            Pracuję od rana do wieczora

            na pełen etat

            dni wolne z rodziną spędzam

            nie mam czasu na uczucia

 

Po tygodniu rozpaczy

w mieście głośno się rozchodzi –

ona wciąż w okolicy

gdzieś się pierdoli

 

Znalazła sobie innego fagasa

fundatora sponsora kutasa

po chuj jej poeta

teraz ma mitomana!

 

Wszyscy przyjaciele mówili –

uważaj, ona znana z takich historii

sama nie wie, czego chce od życia

dziwna infantylna i dziecinna

 

Zostałem sam

na warcie życia

swe rozgoryczenie zapijam

w tonach łzy me wylewam

 

Przysięgam sobie –

to był ostatni raz…

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×
×
  • Dodaj nową pozycję...