Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano



Są takie miasteczka gdzie nic się nie dzieje
dzień wnet się kończy lub nagle dnieje
ludzie się rodzą i umierają
deszcz ciągle leje lub deszczu mało
jesień przychodzi zawsze nie w porę
a wiosna czeka pod semaforem
bo dróżnik musi dopić do końca
kielich goryczy

W takich miasteczkach nic się nie liczy
chodzimy ciągle tą samą ulicą
jak dwa motyle z dwóch stron szyb szklarni
nieuwierzeni niedotykalni
o sobie tęskniąc co gdzieś daleko
za siódmą górą i siódmą rzeką
czekamy na siebie
bez końca

To samo słońce jak dwa różne słońca
świeci nam kiedy bierzemy ślub
i wszystko nagłe i takie już
dzieci dorosłe lecz nigdy nasze
bo nasze rosną za naszym miastem
tam gdzie tęsknienie poza spojrzeniem
oczywistością

W takich miasteczkach gdzie nic się nie dzieje
nie spotkasz mnie nigdy ani ja ciebie
bo wszędzie blisko tak bardzo za blisko
nam tu do siebie

  • Odpowiedzi 49
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dziękuję za przeczytanie :) I nie słuchaj tego Wstrentnego - zazdrości mi polotu,
choćby była nim tylko patyna na paterze po babci, bo ten typ... myli nawet polot z nalotem!
Co dopiero mówić, z czym myli poezję?

Pozdrawiam.
Opublikowano

ostatnio pod moim rymowanym wierszem napisano komentarz że wiersz jest nie rytmiczny i ma nie równą liczbę głosek w wersach,że podobno wiersze rymowane takie powinny być ale po przeczytaniu Pana wiersza utwierdziłam się w przekonaniu że to absolutna bzdura i obstaję przy swoim że wiersz powinien być taki jaki autor sobie wymarzy a nie zakuty w sztywne ramy nakazu,najważniejszy jest przekaz,Pana wiersz ma duszę i jest po prostu piękny,mało tu takich wierszy i pewnie dla tego pozostaje Pan w dziale P żeby innym dać przykład,pozdrawiam serdecznie:):D

Opublikowano

-witam Poeto. twoje wiersze oraz wiersze A. Wysockiej "natychają" mnie:), taka mała iluminacja; czyli, połączenie z oceanem poezji - mój jest płytki, niestety - a oto wynik:

spacer

szarą ulicą w szarym mieście
spłukanym smutnym deszczem
idą dwa światy
zmęczone sobą obojętne
takie nieodświętne

kiedyś słowa jak religia
romans w powietrzu
bukiet pachnących miłością serc
dzisiaj zimno
hula wiatr

zmęczeni osobą obojętni
tacy nieodświętni
szarą ulicą w szarym mieście
spłukanym smutnym deszczem
idą dwa światy
ty i ja


pozdrawiam

Opublikowano

Może praludzie mieli słuszne poglądy, może jak sobie wydrukuje te wiersze twoje i zjem to bede tez wstukwiał takie płynne metaforki i opisy... choć... ja tu cie chwale, ale wiersz mimo, że ładny nie jest... onieśmielający, czekam na hit :)))

pozdr

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Ehhh gdybym tylko ja tak umiał wszystko sknocić... a nie umiem. Nawet tak wycierać rymów nie umiem.

Nic mi się w tym wierszu nie podoba. Szczególnie pierwsza zwrotka. A ten przecinek tam, między yyyh a oouu, zupełnie jakiś krzywy...

Pozdrawiam obie panie.
Opublikowano

fajnie się czyta o tych małych miasteczkach. Sielsko, anielsko i ciepło na duszy się robi. Szkoda tylko, że to nieprawda. Przepraszam... od dróżnika już tak ;))
Dobre, jak zwykle u Ciebie.
Pozdrawiam.

Opublikowano

jak to jest, że najprostszy język wyczynia takie metafory i cudowne wygibasy?
że wesoła forma (rymy i te sprawy) zespala tyle smutnych znaczeń?
niesamowite =) podziwiam i pozostaję pod wpływem =))
małych miasteczek, w których za blisko
wszystko za blisko...

pozdrawiam. angie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To zupełnie jak w muzyce. Ileż było utworów o radosnej formie, pisanych w smutnych tonacjach... Osobiście uważam, że takie przekorne dzieła są najlepsze.
Opublikowano

wiersz który ma swoje ,,wnętrze''...swoją dusze sprawia, ze melodia uklada sie sama...nie liczymy sylab, bo to niepotrzebne skoro jest wewnętrzna melodia i harmonia wiersza...te miasteczka no cóż...moze dobrze że wiemy ,że takie istnieją:):)...ostatnia zwrotka ...hmm napisze krótko-wzruszająca....pozdrawiam

Opublikowano

Jest cudownie, że istnieją ludzie umiejący pisać takie wiersze.
Wiersze, po przeczytaniu których, czujemy, że świat jest piękny,
nawet te małe miasteczka (ja też je kocham), nawet zupełnie mali ludzie -
którzy zamknięci we własnej pysze - utrwalają uparcie swoją niechęć do innych,
zwłaszcza lepszych od siebie.
I kochamy się, i czujemy niechęć, bo:
"bo wszędzie blisko tak bardzo za blisko
nam tu do siebie"
Powiedzieć: "świat jest mały" - to truizm, ale prawda.
Najserdeczniej pozdrawiam,
zauroczona
- baba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man   Zaintrygował mnie twój wiersz. Jest jak zagadka do rozwiązania. :)    Zestawienie „rozhuśtanego horyzontu” z „nieruchomymi drzewami” tworzy świetne napięcie. Pierwsza strofa sugeruje emocje, może lekkie oszołomienie lub zachwyt (to „rozhuśtanie”), podczas gdy druga sprowadza nas do niemal sakralnej ciszy. To tak, jakby emocje autora spotkały się z niewzruszonością natury.   "dostałaś panoramę , mojego miejsca na ziemi" -  to najmocniejszy punkt wiersza. Pokazanie komuś „swojego miejsca” nie jest zwykłym spacerem. To rodzaj odsłonięcia się, dopuszczenia drugiej osoby do swojej wewnętrznej mapy bezpieczeństwa. Użycie słowa „panorama” sugeruje szeroki gest - autor oddaje adresatce cały widok, bez reszty.   Porównanie drzew do buddów nadaje całości charakteru duchowego, medytacyjnego. Drzewa trwają w trudnych warunkach, ale nie cierpią – one „patrzą”.Nie oceniają tego, co dzieje się między ludźmi na plaży. Po prostu są obecne, co potęguje wrażenie, że ta chwila była ważna, niemal rytualna.   Wiersz ma w sobie coś z japońskiej poezji, skupia się na „tu i teraz”, na konkretnym obrazie, który niesie ze sobą potężny ładunek emocjonalny. Jest w nim chłód (mróz, klif), ale i ogromne ciepło wynikające z bliskości.   Jest jak  krótka, ale bardzo sugestywna lekcja intymności i dzielenia się własnym światem. Podoba mi się  
    • @Jacek_Suchowicz Dzięki. Cieszę się, że Cię poruszył.
    • @Leszczym   Świetny rozrachunek z własnym idealizmem. Teoria ładna, praktyka - "vacatio legis" bez końca. Wiosna budzi pragmatyka, bo trzeba działać, nie tylko myśleć. To powtórzenie "umyka umyka umyka" jest niezłe - słychać bezsilność, pęd czasu, rzeczy wymykające się kontroli. Rytm oddaje chaos. Świetnie zbudowane. No i to - "Wolałbym ..... agnostyka" zamiast pragmatyka - cudowne wyznanie. Lepiej wątpić niż działać niedoskonale? Ale wiosna zmusza do decyzji. Ogólnie to bolesna i szczera refleksja - a więc piękna!
    • @Berenika97 Tak to działa, a może to trochę z angielskich powiedzeń, weźmy "it was not the best your performance" oznacza z grubsza, że ci kompletnie nie wyszło:). Pozdrowionka. 
    • @APM   Urzekające połączenie - obserwacja sroki staje się metaforą tworzenia. Ten taniec między gałęziami to taniec słów na kartce. Czuję tę wiosenną gorączkę tworzenia, ale też lęk przed czasem. "Za rok zetną brzozę" - jak jeden wers potrafi zmienić nastrój. Genialny tytuł, działa jak przepowiednia - lekki jak lot, ciężki jak los.   Świetny wiersz! 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...