Karol Samsel Opublikowano 24 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 I tak się właśnie kończy świat Nie hukiem ale skomleniem T.S. Eliot Słowo musi być martwe do samego końca, słodka kula owoców będzie poręczeniem, że nic tu się nie zmieni, gdy zgasną płomienie, nawet jeśli powrócą wszyscy odchodzący. Wierzę w tamtą kobietę ze srebrnym zegarkiem, krzyżuję jej nadgarstki między draperiami, pozwalam także zasnąć, nim podniosę kamień i rozerwę jej prośby gdzieś nad Central Parkiem. Wybacz mi pejzaż, Alice, spaliłem dzienniki, dziś wszystko jest strukturą: ryby, fresk i eter, spróbuj podnieść mnie z ziemi, wnieść do bazyliki, przypominaj przez chwilę obłok lub monetę, nie patrz, proszę, w tę stronę, nie miażdż mi ust krzykiem, gdy znów zabiję słowo jak tamtą kobietę.18-19.10.2008r.
Olesia Apropos Opublikowano 24 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 zaznaczę tylko obecność u mojego ulubionego poety nic się nie zmienia
Messalin_Nagietka Opublikowano 24 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 dzizas, już pędzę z muzyką, jeśli mogę pikne, poetyckie i bardzo poetyckie MN
kasiaballou Opublikowano 24 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 Liryka z nutką przejmującej nostalgii. Po prostu piękny wiersz :) Pozdrawiam. kasia.
Rachel_Grass Opublikowano 24 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 dobry wieczór. tylko przelotem, ale będę wracać, bo i warto. do takich obrazów - zawsze :)) pozdrawiam Poetę.
H.Lecter Opublikowano 24 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 Jak zwykle przy czytaniu Samsela : zwalniam, wyciszam się, zamyślam... Cholernie dobre, Karolu. I tyle. Pozdrawiam.
Karol Samsel Opublikowano 24 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 24 Października 2008 Bardzo dziękuję każdemu z Was. Rachel i Kasiu, dziękuję za dobre słowo. Olesiu, to dla mnie zaszczyt. Messalinie, niezmiernie cieszę się na tę muzykę:). Piotrze, Twoja dobra ocena to dla mnie zawsze wielka radość. Ten tekst to pewna próba credo. Tym bardziej miło mi, że dogrzebuję się nim do sedna, dziękuję:). Przepraszam, że tak w pośpiechu, ale ostatnimi czasy przygodnie korzystam z internetu. Pozdrawiam Was serdecznie i dobrej nocy.
Piotr_Płoszaj Opublikowano 25 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2008 Oj, strasznie mi zmącił głowę, a ja uwielbiam wnikliwie rozpatrzanie utworów. Zatrzymał mnie i to na długo i wrócę tu jeszcze - zmącić głowę :) Dzięki wielkie. Pozdrawiam. Wielki szacunek :)
adolf Opublikowano 25 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2008 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie rozumiem strukturalnego "problemu" PLa wolałby chaos ? ;) dziś, jeszcze w xviii wieku nie było ot takie pewne ;D
JacekSojan Opublikowano 25 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2008 nazwałbym takie pisanie "okrągłym frazowaniem", nieco anachronicznym, trącącym myszką; odnosi się to zwłaszcza do do ostatniego wersu, tak celebrująco-teatralnego, mocno upozowanego; Eliot, Rilke są bardziej zaraźliwi niż AIDS... ale ucho do poezji masz, wrażliwe jak ucho Pachelbela do muzyki... :) J.S
janusz_pyzinski Opublikowano 25 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2008 "nawet jeśli powrócą wszyscy odchodzący"-pozostanę z tym wierszem w pamięci dziękuję i pozdrawiam
M._Krzywak Opublikowano 25 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 25 Października 2008 Dziękuje za lekturę. Pozdrawiam.
czarny-tulipan123 Opublikowano 26 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 26 Października 2008 Karol Samsel;nie nazwałbym to w pełni Sonetem; bo końcówki są nie takie, choć sylaby się zgadzają. Ogólnie forma i treść tego wiersza mnie ujęła. Pozdr.
Karol Samsel Opublikowano 27 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Października 2008 Bardzo dzięki, Dobrzy Ludzie:). Dziękuję, Jacku, za przywoływanie Pachelbela. Pchło Szachrajko, no właśnie - panowanie struktury jest na swój sposób zwycięstwem słowa, a słowo powinno być - zdaniem głosu mówiącego - zabite. Problem w tym, że sam sonet jest niezwykle ścisłą strukturą, więc wygląda na to, że nie da się ostatecznie pokonać języka, a pole wiersza jest niczym więcej jak "przepalaniem" konwencji, która unicestwiana przez podmiot liryczny, ożywiona zostaje jako gatunek. Nie wierzę, że napisałem to o tej porze;). Dobrej nocy wszystkim. Dziękuję każdemu z osobna.
Gość Opublikowano 27 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 27 Października 2008 Czytałem już wcześniej. Potrafi Pan bardzo ładnie napisać. Pozdrawiam ;))
Karol Samsel Opublikowano 27 Października 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 27 Października 2008 Bardzo dziękuję. Kłaniam się nisko i również pozdrawiam:).
Fagot Opublikowano 28 Października 2008 Zgłoś Opublikowano 28 Października 2008 Świetny wiersz z zabójczą pointą Pozdrawiam
Karol Samsel Opublikowano 1 Listopada 2008 Autor Zgłoś Opublikowano 1 Listopada 2008 Ogromnie dziękuję, Fagot:).
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się