Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Pragnienia barwą
unieść przekornie
zmysłów poświatą
promieniem pierwszym
czułość ofiarną
cud by rozszalał
siłą otwartą.

Uczuciem zrosił
pustkę spierzchniętą
doznań dostarczył
przemówił ciepło
kalait wyłonił
wdzięku uroczy
z uśmiechu szczęścia
finezji mocy.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



To niech Pani napisze dlaczego ?.
Chociażby z racji rzucającej się w oczy nieporadności w sztuce rymowania (pierwsza strofa).
Poza tym, wie Pan, "roszenie uczuciem", "poświata zmysłów", "ofiarna czułość" itd. - można wszystko, ja wiem, każde słowo jest "warte wiersza", ale ich zestawienie w tym tekście sprawia nieznośne wrażenie, że za bardzo chcą one być poezją.

Wrażenia może mieć każdy inne, nie są wyznacznikiem czy wiersz jest dobry czy nie i dlaczego mówi pani o nieporadności w sztuce rymowania, przecież rymy w moim wierszu są niedokładne, czy widzi gdzieś pani rymy proste, mówi pani o rymach, a czy pisała już z rymem, bo chciał bym poczytać, w pierwszej strofie niewidzę nic nieporadnego, miało brzmieć dobrze fonetycznie, mi wszystko gra Pani nie musi, rym nie może rządzić treścią.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I rządzi, tylko, że Pan tego nie widzi, i dobrze.

Jestem na nie, bo jest wtórnie, banalnie itd., tym samym: papa.
-

Pancuś

A co tu wtórne i banalne, niech mi Pan poda autorów i tytuły wierszy na których tle ten jest kalką, bo nie wierzę. Jest Pan daleki od krytyki fachowca, taki komentarz jak wyżej to zwykłe niechlujstwo.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Wierzyć jeszcze, że grają ludzie.  Pzdr.
    • Te dni, które jak serca nieruchome w pierś gniotą, są tylko nocą i tęsknotą, i ziemią, która uśmierca.   Te sny, które na skroni ciążą jak zakrzepy krwi, to cierń wkłuty w powieki, ból zdjętych z krzyża dłoni.   A my z prochów urodzeni na kilka oddechów, na sen, na kilka nocy, na dzień, na profil cmentarnych kamieni.
    • @Radosław dziękuję!  @Rafael Marius dziękuję! @Myszolak dziękuję!  @iwonaroma dziękuję! @APM dziękuję! @Łukasz Jurczyk dziękuję! 
    • Anioł stróż, z którym trwa się ramię w ramię. We wspólnym pokoju, w prawie jazdy, w pierogach ruskich. W wymyślonych słowach, w fantazyjnym świecie i w rozmówkach wieczorowych. Raz przedszkole, raz gimnazjum, raz matura. A potem ramię w ramię - w obce miasto.   Jest w tym jakaś oczywistość, odwieczne status quo - nigdy przecież nie było inaczej i trudno wyobrazić sobie "inaczej", bo czym ono właściwie miałoby być? Tak już jest - i kropka. A stałość ta jest tak zuchwale pewna, jak pewny jest śnieg zimą, obiad u mamy i amen w "Ojcze nasz".   Aż przychodzą dwudzieste czwarte urodziny. Zwyczajne na oko, jak to urodziny - zasypane życzeniami, pachnące świętem, winem i czekoladą. Ale połowiczne. Ale już niewspólne.   Nie ma już śniegu, nie ma już obiadów, nie ma już amen. Wracasz pod wieczór - jak zawsze. Jak zawsze przekręcasz klucz i zdejmujesz buty. Jest sufit - jak zawsze - i są drzwi, a w nich szklana szyba, a za nimi bałagan. Jak zawsze. I jak nigdy - nie ma już brata.   7 IV 2025
    • @JuzDawnoUmarlem teraz peel musi znaleźć w sobie siłę, aby dopłynąć do brzegu...Fajna miniatura!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...