Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Poet Ka

 

Bardzo ciekawa ta Twoja "ruchoma pocztówka". Niezłe przejście z metafizycznych "cherubów" w "rozwrzeszczane korony" - czuć tu świetną zabawę dźwiękiem i obrazem.

 

Mam wrażenie, że ukryłaś wrony w koronach drzew.

 

Cały wiersz migocze znaczeniami dokładnie tak, jak te stare pocztówki, które trzeba było odpowiednio ustawić pod światło, żeby zobaczyć drugą historię.

 

Przemiana gęstego, "miodnego" bursztynu w lekki lot gołębi to piękna lekcja grawitacji. 

 

I poezji!  :))

Opublikowano

@Poet Ka zastanawia mnie po co te Cheruby miałyby znaleźć się na ziemi, kiedy ich miejsce jest tak naprawdę w niebie...Te ruchome pocztówki pamiętam, popularne były kiedyś i trochę jakby luksusowe. Ten zmieniający się w nich obraz odczytuję jako przemijajanie i  nie do zatrzymania zmiany...chociaż tak na prawdę w nich obraz wraca na miejsce...Ciekawy wiersz, którego "nie rozgryzłam" do końca, ale na pewno zapada w pamięć...

Opublikowano

@Mitylene

   dziękuję 

mogły się znaleźć na ziemi, bo:

- zrzucono je 

- to może być złudzenie

- podobieństwo

- ludzkie marzenie

- akt wyobraźni 

- symbol zmian w przyrodzie 

- odbijanie się kształtów 

- przenikanie światów 

- ludzkie wyobrażenia

- akt stworzenia

- akt poczęcia 

- obraz zmian zachodzących płynnie 

- zmian mieniących się w słońcu 

- trzepot skrzydeł - widać wtedy  raz spód, a raz wierzch 

 

Opublikowano

@Poet Ka  Czytam to jak ciąg obrazów - migotliwych, trochę jak kadry z różnych miejsc i chwil.
Najbardziej zostaje we mnie ruch, ale mam wrażenie, że te obrazy nie do końca chcą się ze sobą związać.

To taki wiersz, który chce złapać:

ruch

zmianę

migotanie rzeczywistości.

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Alicja_Wysocka

- tak, bo to przemiana.

 

skojarzenia: od natury do kultury, od niebios po świat miniony, od abstrakcji do konkretu.

 

obrazy kolejno:

anioły-grawitacja, natura (ciała stałe), ruch (migotanie), kultura (pocztówka).

 

kolorystyka: złoto, srebro oraz biel.

 

korony jak zdobienia w kościele, twory konstytuujące się, powoli przybierające formy – trochę jak w akcie stworzenia. Jakby środowisko płynne, rozprysk formuje korony, potem gęstniejący bursztyn.

 

zmiana: ciała stałe, zamiana w ptaki. kto wie, jak wyglądają lecące gołębie?

 

ten migot powtarza się w ruchomych obrazach na pocztówce.

 

@Alicja_Wysocka

 

miejsca zmieniają się raczej w pionie- od niebios po światy podziemne

 

to może być metafora życia człowieka-

 

od cheruba (dziecka)-który nie pamięta co było wcześniej (może właśnie takie "przetasowanie" kształtów i konsystencji miało miejsce w niebie)

 

poprzez lot dusz- gołębi (dusze narodzonych dzieci lub starszych osób, które już  odeszły)

 

po wspomnienie o człowieku

w widoku pocztówki 

 

Edytowane przez Poet Ka (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

kolejna wersja :

 

przymus grawitacji ściąga cheruby

na ziemię (poród)

 

wiosenne drobinki przeobrażone

w rozwrzeszczane korony

(pierwszy krzyk, koronowanie na człowieka)

 

miodny bursztyn wszechrzeczy 

w ruchu (maź)

 

mieni się na niebie jak gołębie 

w locie (pierwsze przejawy świadomości)

 

jak widok ze starej ruchomej 

pocztówki - jak film- życie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zrozum   Nie przesadzaj zdrowych drzew, życiodajnych: dojrzałych - korzeni, ujrzysz tylko martwy krzew,   miną długie lata nim podrosną, a odrosną wśród przeszłości cieni, miną długie lata nim przerosną    żywe rany - cichy gniew, ciernistych: słów - kamieni  i ślepej śmierci śpiew...   Łukasz Jasiński (luty 2026)  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Nata_Kruk @Nata_Kruk Dzięki za uważne czytanie .                                                                                                   
    • "Sędziwe lata" Lubię poranki i rodzący się świt, gdy dzień otwiera swe świetliste bramy, bo w każdym z nich odwieczny tętni rytm, którym ku życiu nieustannie zdążamy. W bezkresie galaktyk, pośród gwiezdnych mgławic, jakże niezmierny jest wszechświata stan! Ileż światów zdołał czas już pozostawić, ile początków skrywa wieczności plan? Cóż jest prawdą, którą przyjąć nam wypada, gdy dzieje własne próbujemy pojąć sami? Jesteśmy ledwie pyłem, co się osiada na brzegu wieczności pomiędzy światami. Codziennie, niczym Syzyf, trud podejmujemy, pchając pod górę głaz marzeń i nadzieje, i choć kres drogi przeczuć nieraz umiemy, wciąż serce ku przyszłości ufnie się śmieje. Bo żadne życie nie kończy się spełnieniem, nie ma pożegnań, które niosłyby ukojenie, gdy ciało ustępuje przed przemijaniem, a duch odchodzi w nieznane przestrzenie. Dlatego żyjmy pełnią każdej chwili, tu, gdzie los nas postawił, pod niebem i słońcem, byśmy w godzinie, gdy będziemy odchodzili, mogli rzec: „Żyłem naprawdę” — nim nadejdzie koniec. Bo czas, choć cichy, niestrudzenie naprzód kroczy, nie pytając nikogo o zgodę ni o zdanie, a sędziwe lata przychodzą jak nocą mrok głęboki, nim człowiek zdoła pojąć ich przybywanie. Leszek Piotr Laskowski
    • @Poet Ka Dla mnie to takie otwieranie i zamykanie kolejnych szuflad. Od zewnętrznych uczuć do wewnętrznych. Te szuflady są o tym, co chcę pokazać światu, a co zostawiam dla siebie. Cały wiersz jest drogą, by dojść do słowa "milczenie". Osobiście odbieram to jako ten moment, w którym brakuje słów na tłumaczenie. To nasycenie jest stanem, milczenie nie zniekształca. Pozdrawiam serdecznie 🪻🪻🪻
    • Dziękuję Pani bardzo. Pozdrawiam. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...