Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Posem

...

czyste myśli 

 

ta łąka 

to nie sen który znika 

to nie jutro które...

 

to wczoraj 

zapisane w sercu 

 

stokrotka na łące 

spełnia marzenia 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

 

Opublikowano

@Nata_Kruk

 

Metafora zegarmistrza, który potrafi naprawić mechanizm, ale jest bezradny wobec mijającego czasu i utraconych chwil jest bardzo poruszająca - to obraz naszej bezradności.

 

Ostatnia zwrotka z "dziwnym zegarkiem" cofającym się zawsze tego samego dnia to piękny, a zarazem bolesny obraz pamięci i tęsknoty. Silne wspomnienia potrafią uwięzić nas w konkretnym momencie z przeszłości. Wszyscy nosimy w sobie takie "dziwne zegarki", które uparcie cofają nas do tych samych wspomnień i "łąk".

 

Piękna poezja!

Opublikowano

A gdy mi ciebie zabraknie.. 

Tak lecą słowa pewnej piosenki.

Ciekawy temat, zegarmistrz. 

Dziś najczęściej zegarmistrza mi są może już panowie seniorzy, aczkolwiek ja znam młodego chłopaczka, który wkręcił się w ten interes i chciałabym bardzo, by mu w tym się dobrze wiodlo.

Dawnych zegarow nie elektronicznych nic nie zastąpi.

Pzdr

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

 

Opublikowano

Z ciekawości sprawdziłam, kiedy jest święto zegarmistrzów i okazuje się, że są dwie daty 2 lutego Dzień Zegarmistrza, a 1 grudnia Dzień Patrona zegarmistrzów święty Eligiusz

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

 

Oby kwitnące łąki wieczne i świeże po deszczu z motylkami i pszczółkami

Pozdrawiam.

 

 

Opublikowano (edytowane)

@Posem... czas nam to pokaże, ja wierzę, że będą kwitły.... :)

@andrew... za .. czyste myśli.. :) dzięki. Zapisujemy to i owo... chyba większosć.

 

@Charismafilos... nie inaczej i  na nikogo nie czeka... :) 

@Łukasz Jurczyk... możliwe, że staje się bezsolny, ale na łące.. może zrobić, słoneczny.. ;)

 

Panowie.. dziękuję za zatrzymanie przy treści i kilka słów od Was. Pozdrawiam.

 

 

@Berenika97... chyba tak jest, pewnie wielu ma swój zegar, na którym... sięgają oczami wyobraźni, wstecz. Dziękuję Ci za szersze spojrzenie na treść... :)

 

@aff... od zawsze, moje naj.. to te, które tykają, na ręku bądź na ścianie. Nie lubię 'elektroników'.

 

@piąteprzezdziesiąte.... aż tak się nie orientuję, kiedy czyj i w jakim 'temacie' święto.

Dzięki za przypomnienie, tylko.. czy zapamiętam.? :)

@piąteprzezdziesiąte... tak, niech nigdy nam nie zbraknie tych kwitnących łąk.

 

Kobietki... bardzo Wam dziękuję za zostawione słowa..:) Ślę pozdrowienie.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano (edytowane)

@wiedźma... 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Tak... akcentowałam to wiele razy, w tym, co usiłuję przekazać... co do wczoraj, fizycznie nie, ale zapewniam Cię, o czym raczej wiesz, że.. tkamy wczoraj.. w naszych myślach.

Dziękuję Ci za zajrzenie... :) Także pozdrawiam.

 

 

Gościom.. za czytanie...

@hollow man... @Poet Ka... @Benjamin Artur... @Rafael Marius... @lena2_...

@iwonaroma... @Leszek Piotr Laskowski... @Waldemar Talar... @Marcin Tarnowski...

@Łukasz Wiesław Jasiński... oraz przychylność dla treści, dziękuję.

 

@żegnajcie... @Czarek Płatak... @Annie... miło mi, dziękuję.

Chyba wszystkich wymieniałam.

 

 

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Ten wiersz ma w sobie coś bardzo cichego i bardzo bolesnego zarazem. Najbardziej porusza mnie myśl, że zegarmistrz potrafi naprawić mechanizm, ale jest bezradny wobec czasu. To piękne odwrócenie oczekiwań. Świetnie działa też przejście od konkretu do straty - od zegarka, przez matkę-wdowę, aż po finałowe "a gdy mi te łąki zabiorą". Nagle okazuje się, że nie chodzi o wskazówki, tylko o pamięć, miejsce i wszystko to, czego nie da się już naprawić żadnym narzędziem. To jeden z tych wierszy, które po przeczytaniu zostawiają ciszę.

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz... coś z autobiografii.?.... coś tak... :) plecie się wokoło i plecie się w głowie, wtedy na kartkę

spadają słowa. Jacku, miło mi bardzo, że zachodzisz do mnie ze słowem. Dziękuję Ci.

 

 

@Czarek Płatak... Czarek, jakże piękne czytanie, jestem pod wrażeniem, naprawdę. Tak, wskazówki były 'wybiegiem'

dla pamięci, a tej, jakoś trudno 'umrzeć'.  Ślę najszczerszy ukłonik, w podziękowaniu za komentarz... :)

 

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Nata_Kruk Nato słowo zegar to magnez, który zawsze przyciąga wspomnienia, przynajmniej w moim przypadku i to samo mogę powiedzieć o łąkach.  Puenta brzmi pesymistycznie, lecz jest w niej ukryta druga strona medalu czyli w Naturze nic nie ginie - transformacja.  Pozdrawiam serdecznie!

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Na liniach czasu @Leszek Piotr Laskowski dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • BONNIE, HOLD ME TIGHT (We'll be holding on forever) "Gdziez te dziewczęta są? To już dawny czas Gdzie jest tych lat kwiat? Znów minął rok Nie ma już tych dziewcząt, bo Zebrał ich kwiat czas w godzinę złą Czy coś da tych kwiatów dar? Czy zawsze będzie już tak? HOLU WDZIĘK W UTWORACH HYRU (Holding out for a hero) [Intro] Da, da  Da, da Da, da Ach, Ach [Wers 1] Gdzie są ludzie z dobrych lat, gdzie bogowie są? Gdzie Herkules ulic, co zwalczy zło? Gdzie waleczny rycerz, jego biały koń?   (Ooh-ooh-ooh)  Śnię o tym, czego trzeba mi nim spadnę w snu toń  (Ah-ah) [Refren] Czekam na bohatera aż po świt Ma się umieć bić, musi żwawy być I z boju wracać, jak gdyby nic Trzeba mi herosa (Erosa) Czekam na bohatera aż po świt (tera aż po świt) Ma nie być jak tchórz, ma być zaraz już Ma pełnią życia żyć (życia żyć) Post-Chorus Da, da Ach, ach Ta, ta Ma, ma [Wersja 2] Śnię w swych najśmielszych snach Że tuż poza zasięgiem rąk mnie znajdzie ktoś, Osiodła grzmot i rozświetli mrok (ach-ach-ach) Herosa trzeba mi, o, tak (och-och) [Refren] Czekam na bohatera aż po świt Ma się umieć bić, musi żwawy być I z boju wracać, jak gdyby nic Trzeba mi herosa  (tera) Czekam na niego aż po świt (Era aż po świt) Ma nie być jak tchórz, ma być zaraz już Ma pełnią życia żyć (źycia żyć) Da, da Ach, ach Ta, ta Ma, ma [Most] W górze, gdzie niebo spotyka linia gór Tam, gdzie błyskawica rozrywa toń mórz   Zdaje mi się, że ktoś obserwuje mnie  Przez wiatr, chłód i deszcz  Nawałę powodzi i burz Czuję, jak nadchodzi, ogień burzy krew Ogień burzy krew, czuję ognia zew  Czuję ognia zew, krew ryczy jak lew [Refren] Czekam na herosa choć minął świt Nie musi się  bić, byle dał żyć Nawet może pić, i być jak widz Nie musi być heros (hetero) Będę  czekać aż po świt (Jak na psa, co gdzieś znikł)  Wiem, że jest tuż, za chwilę już Ma po prostu być (przy mnie tkwić) TO TAKŻE KLIP WE ŁZY  HART  (Total Eclipse of the Heart) [Wers 1] (Odwróć się) Czasem czuję się nieco samotna Lecz nie odwiedzasz mnie (Zawróć się) Od czasu do czasu mnie spotka Dźwięk moich łez (Odwróć się) Chwili pół prawie panikuję  Że minęły najlepsze z naszych lat  (Przywróć czas) Są dni, gdy nawet nie próbuję, Lecz widzę twą twarz [Refren] (Wróć mi jasny wzrok) Raz na dwa się rozsypuję  (Wróć oczu twych toń) Z rzadka cię potrzebuję  [Wersja 2] (Odwróć się)  Czasem chcę biec lekko  We snach mnie kusi coś (Odwróć to) Bywam bezradna jak dziecko  Gdy zniknie twoja dłoń (Boże broń) Są dni, gdy jestem niepokojem I daję się wypłakać łzom (Odwróć się) Co jakiś czas niby się boję Lecz widzę twój wzrok,  [Refren] (Wróć twą woń) Na moment rozsypuję się   (Oczu toń) Dziś w nocy potrzebuję cię  Jesteś dziś potrzebny mi  Jak nigdy jeszcze nic  Tylko ty ukoisz mój brak Będziemy wiecznie trwać Niech dzieje się, co ma się stać Byle co, byle gdzie, byle ty  Razem możemy wkroczyć w sny  Twej miłości cień nade mną cały czas Nic nie mogę, w ciemności trwam Na beczce prochu, bije ze mnie żar Dziś wieczór potrzebuję cię tak Lecz wieczór ma wieczności smak  Wieczność dziś wyjdzie na start Post-Chorus Niegdyś  miłością wzbierałam Dziś sypię się na drobny mak  Nikt tu nic nie zdziała Serce ma zaćmienia znak Kiedyś świecił światłem świat  Dziś kochamy się, gdy światła brak  Nie mogę powiedzieć nic Serce zaćmione na wznak  [Interludium] (Odwróć się) (Wywróć grę dniom złym) [Wersja 3] (Przywróć się) Na pół pamiętam, że nie będziesz tym Kim tak bardzo chciałeś być (Nawróć się) Aod święta wiem, że tylko ty Dajesz mi siebie żyć (Powróć się) Zdarza się, że wiem, że nie istnieje nikt  Tak cudowny i wspaniały jak Ty (Wracaj tu) Że od ciebie nie jest lepsze nic Dla ciebie, wszystko zrobiła bym (Proszę, wróć) IDŹ ZA SERC KARCER (It's a Heartache) To ból serca To tylko ból serca Co cię przewierca Gdy jesteś na dnie To gra bez sensu Bez podtekstów  Stoisz w deszczu Tu skryłeś się w cień  To ból serca To tylko ból serca Nosisz go na rękach  A on zdradza cię  Miłością nie masz dzielić się By odkryć, że nie znaczysz nic Nie można niej zatracić się Jak ja chciałam w tobie być To zawał serca Stan klinicznej śmierci Ból mnie przewiercił  Jestem już na dnie   Bez ciebie grota pusta A twoje boskie usta   Są zamknięte w chuście   I słyszę wzgórza zew Na krzyż idzie serce Na drogę w krwawej męce Puste są me ręce Z ran mi uszła krew     
    • @Leszek Piotr Laskowski bardzo dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • Kena, że i pas z sapieżanek
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...