Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Co się dzieje na ulicy Chłodnej

Otwiera osiedle które kończy most

Jak się stoi na ulicy Chłodnej, 

Nikt nie pyta, każdy potrzebuje

Stanąć jak wryty, postać jak idiota

Idioty postać zacienia szerokość

Ulicy starczy mi? Nigdy dość

Opublikowano

@Poet Ka

Bardzo dobry wiersz. Wizjonerski i "po kościach" prawdziwy.

Opisując ciało zmierza do ducha, tworzy epikryzję życia narratora. Zawiera ładunek tragizmu w wyrzucie dla powierzchownych związków i w powracającym lęku przed bezlitosną "maszyną" czasu.

Statyczny opis ciała przechodzi przez sferę superego i nabiera dynamiki lokomotywy, kończy się na zarzucie bezsensu, pozostaje bunt i chęć zmiany.

 

No dobra, kochani. A kto nie pracował dla korpo, łapka w górę! Niewiele się podniosło. Moja centrala była w Mordorze na Domaniewskiej, typowo.

Opublikowano

Korpo, jak każda inna forma, ma zalety i wady, a jednak zalet jest dużo, skoro jest tylu chętnych. Dwie główne to kasa ponad przeciętną i regularne wypłaty. Jak do każdej pracy i w ogóle do życia trzeba mieć dystans, a bez niego jest trudniej. Przepracowałem w korporacjach lata i coś w temacie napisałem, starając się być obiektywnym, wyważyć plusy i minusy. Tutaj jest "Korponiebo" a też książkę "Korpomisie". Pozdrawiam

P.S. Kim była Ewa T.?

Opublikowano

@Poet Ka

 

Fascynujący wiersz! 

Ukazujesz dualizm biologiczny i społeczneczy. Jest też o próbie zachowania integralności. Przedstawiasz obraz człowieka, który jest rozdarty między biologicznym „oprogramowaniem” a społeczną rolą „korposzczura".

Korporacja to lokomotywa, która nie jest „ospała”. (Świetne nawiązanie do Tuwima). Jest napędzana ambicją, presją i ... „sodówką”.  "Sodówka" - krótka chwila ludzkiego połączenia. Jakby to była  prawa półkula korpo. 


 

Dedykacja powoduje, że ta nocna Appasionata, sodówka, wiadukt stają się bardzo konkretne i bolesne. Maszyna ruszyła, ale kogoś już przy niej nie ma. 

@Marek.zak1

 

Korporacje pewnie są bardzo różne, dwie najbliższe mi osoby pracują w korpo, ale żadna by nie zamieniła swojej pracy na inną. Mój Tomek uważa, że płacą mu za myślenie, pracuje w domu na prowincji  i niedługo zapomni, jak wygląda jego warszawskie biuro. :)))  

Opublikowano

@Marek.zak1

 

może się teraz zmieniło

                        Jakieś 15 lat przeprojektowałem gaz do dużego budynku w jednej z podwarszawskich miejscowości. Pojechałem na miejsce jakiś manager zaprosił mnie do środka a to się okazała hala o powierzani średniego Lidla z kilkoma rzędami biurek. Przy każdym młody człowiek w białek koszuli i w garniturze (ew kobieta  biała bluzeczka ciemna spódniczka) - dla mnie porażka. Psychicznie bym nie wytrzymał. Ja z z otwartą głową i tysiącem pomysłów  ubrany sportowo - nie pasowałem do tego obrazka. Projekt wykonałem w domu - fakt dobrze płacili.

Pozdrawiam

Opublikowano

@Jacek_Suchowicz Tzw "open space"  jest stosowany i to jest ta gorsza strona korpo i nie tylko. Jak widzisz amerykańskie filmy tam to częste. W czasie covidu część ludzi przeniesiono do pracy zdalnej, a to też ma zalety, ale i wady.  Co do ubrania garnitury zostały w bankach ale w  wielu firmach jest teraz tzw "business casual", czyli jeansy i marynarka, bez krawatu, sportowe buty też mogą być. Pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Paw z denaturem   Pewien Artur kierowca z Wrocławia  Będąc głodnym zapierniczył pawia Zjadł go razem z piórem Zapił denaturem Teraz się bólem brzucha wymawia.
    • A wiecie, że wydarzenia z roku 1956 mają znacznie większy kontekst (także odnośnie czasów obecnych)? Posłuchajcie proszę pani dr Ewy Kurek z poniższego wywiadu udzielonemu TV "Niezależny Lublin". Naprawdę warto.   Pani dr Ewa Kurek przedstawia tło sytuacyjnie po śmierci Józefa Stalina w 1953 roku, zaś w 6 minucie i 54 minucie wspomina poznański Czerwiec 1956 roku, a następnie jaki to miało wpływ na dalsze wydarzenia, które eskalowały do TEGO stopnia, że na Warszawę ruszyły ruskie wojska (Armia Czerwona stacjonująca w tzw. zamkniętych miastach w Polsce jak Borne Sulinowo) i było tak, że... POLSCY strażnicy więzienni zawarli z POLSKIMI więźniami układ o nieagresji i wspólnym bronieniu Warszawy z więziennych murów na wypadek gdyby ruscy zaczęli atakować. A dlaczego ruscy ostatecznie nie zaatakowali? W sposób doskonały tłumaczy to pani dr Kurek, którą zachęcam do wysłuchania. A gdyby ktoś nie lubiał (albo nie miał czasu na słuchanie) pani dr Ewy Kurek to podaję jeszcze nieco krótszy artykuł (link poniżej):

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Osobiście uważam, że większe rozeznanie (co, jak i dlaczego) każdy uzyska kiedy poświęci te kilka minut na obejrzenie filmu z YouTube gdzie jest to świetnie i bardzo ciekawie wytłumaczone. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
    • @Starzec a co jeśliby zamienić przymiotniki? Bardzo ciekawy wiersz. Trochę przypomina haiku
    • Na nic łzy  Na nic prośby    Na nic nawet groźby    Bo już dla mnie  Nie istniejesz   Nawet w snach    I nawet w swojej  Najlepszej postaci    Bo zawsze coś się zyskuje  I zawsze coś się traci     
    • Młoda Japonka z Osaki Hoduje w piwnicy robaki  W nocy je wyjmuje  Na targu handluje  Kupują je wilkołaki.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...