-
Postów
350 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Proszalny
-
@Berenika97 Witaj Bereniko. Świat istotnie zwolnił, stąd moja nieobecność. Mam nadzieję wrócić za tydzień. Pozdrawiam serdecznie.
-
Za domem zaczynały się pola, w oddali inne domy i widać było, że powtarzalność jest także w nich ukryta. Każdy z czerwonej cegły, solidny i mocnym fundamentem osiadły na ziemi. — Dziwnie jest, gdy pewnego jesiennego poranka wstajesz i nie słyszysz na polach żurawi. Mój gospodarz miał zapewne na myśli okres ciszy, który odróżnia przyjazny czas od tego zimowego, gdy słychać tylko, jak śnieg osiada na dachu kolejną warstwą. Staliśmy nad stawem wykopanym tu kilka lat temu. Tuż za hałdami piasku rosły topole, kilka brzóz. Na środku znajdowała się wyspa z doprowadzonym pomostem. Na wyspie leżało się latem na kocu, w zielonym chłodzie. Wyspa była za mała na domek dla łabędzia, ale znakomicie mieściła dwa rozgrzane w słońcu ciała. Siedzieliśmy nad stawem, patrząc na spławiki i topolowe liście zaganiane wiatrem do brzegu. Rozmowa dotyczyła karpi, zwłaszcza tego jednego, który w każdym porządnym stawie niejedną żyłkę zerwał, niejeden raz zagrał rybakowi na nosie. Prawdziwy Moby Dick karpiego świata — zwie się osobnik taki zazwyczaj Hipolitem. Na wodzie pojawiły się pierwsze krople deszczu, a ja słuchałem opowieści o przygotowywaniu zanęty z pszenicy i rumu. Pięć wędek gospodarza to dary od przyjaciół i widać było, że pamiętają lepsze czasy. Poczciwe bambusy i aluminiowa miss lata 1975 leżały na brzegach jak kuracjusze domu spokojnej starości. Staw był ostatnim portem, miejscem odpoczynku porzuconych wędek.
-
śnię o umarłych nie widząc ich twarzy nigdy nie widziałem cień pod ścianą stary przyjaciel którego porzuciłem woła mnie matka ma otwarte ramiona za późno na miłość jestem jak ona w krainie nieżywych tęsknię za życiem
-
@Poet Ka Pamiętam to haiku o pierwiosnku. Mówiłaś, że to nie haiku - kłamczucha. mały pierwiosnek każda wiosna jest pierwsza pierwszy dzień słońca
-
[Czy te góry...]
Proszalny odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Lenore Grey Obsa sa sa, spod obcasa. Hej, hej :) -
[Czy te góry...]
Proszalny odpowiedział(a) na Lenore Grey utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Urocza miniatura. Liliowy przekrój gór to bardzo mocny obraz, działa na wyobraźnię. Róża na bladość jest tak odklejona od rzeczywistości, że nie da się nie podziwiać. Peelka niewątpliwie buja w chmurach. Jest cudownie rozmarzona i piękna. -
Fantazja trasnsportowa
Proszalny odpowiedział(a) na Proszalny utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
@Berenika97 Mrucząc tajemne sylaby, odszukaj sens – jeśli potrafisz. Nie wszystko się da zrozumieć, a zwłaszcza ludzi. Sam siebie nie rozumiem, ale jest mi z tym dobrze. Zrozumieć to znaczy oślepnąć. Człowiek, który rozumie, niczego nie musi już szukać. Babcia, lipa i koper to fragment strumienia świadomości, jeden ze snów na jawie. "Czasem tak zdaje się Że tu chodzi o życia sens A to tylko jest ładny film Jeszcze jedna reklama Marlboro..." @Lenore Grey Wspomnienia we wstecznym lusterku odbijają słońce, które mamy przed oczami. Opuść daszek, bo oślepniemy. Fajnie, że usiadłaś na chwilę obok. Dziękuję. -
Gdzie rdzewieją miecze: 62. Maski i duchy
Proszalny odpowiedział(a) na Łukasz Jurczyk utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Mężczyźni we śnie zawsze mówią do tych, co już ich nie słyszą." Rzeczywiście, w moich snach, jest coraz mniej życia. Śnią mi się umarli ludzie. Tak bardzo mi bliscy - dopiero teraz to widzę. -
Trzydzieste trzecie niebo
Proszalny odpowiedział(a) na Proszalny utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Berenika97 W pisaniu dobre jest to, że można spróbować zobaczyć więcej. Nadać rzeczywistości przyjazny kształt i utwierdzić się w przekonaniu, że jest się jedną z fal na morzu harmonii. Pisanie ma właściwości terapeutyczne, a ten tekst jest jedną z afirmacji mówiących o szczęśliwym życiu. A może ono jest takie naprawdę? Wystarczy odnaleźć w sobie ten moment, gdy płatki jabłoni nie lecą obok obojętnie, ale są w nas tak samo jak uśmiech, smutek i gniew. Czy da się zapomnieć, gdy tak dużo w człowieku ognia płonie? Dzięki pisaniu można spróbować dotknąć innych światów. Otworzyć się na nie i być może zapomnieć. Czułość jest troską. -
Jak widać góry mają to do siebie, że górska droga jest poezją, a wędrowiec poetą. Lubię góry, deszcz, mapy i kartki z podróży. Mała Wysoka wydaje się być przyjaznym miejscem, a kolano może nawalić nawet w łazience.
-
Trzydzieste trzecie niebo
Proszalny odpowiedział(a) na Proszalny utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Nata_Kruk Na ziemi to niebo jest - powiedział Yoda :) -
@MIROSŁAW C. Niektórzy nie mogą nigdzie znaleźć miejsca. Są wędrowcami. @Łukasz Jurczyk Tak Łukaszu - schronieniem. To nie ucieczka, lecz powrót do domu, którego nie ma na mapach. @Mitylene W brzuchu wieloryba jest bardzo miła. Może nie ma kablówki, ale da się wytrzymać.
-
Prowadzimy się jak auta na autostradach, machając do siebie przez małe okienka uchylonych szyb. Jedziemy trasami szybkiego ruchu, mijając się z życiem. Ja jestem kierowcą ciężarówki. Lubię klimat przydrożnych barów, wiśniowe ciasto i szejk za pięć dolarów. Okna mojej ciężarówki pomalowałem w polne kwiaty, i śmieję się do machających policjantów. W klaserach, zamiast znaczków, pomiędzy aktem urodzenia a świadectwem zgonu trzymam mandaty. Tak jest dobrze: słońce odbite w wodzie i coś, co próbuje mi opowiedzieć kolejną historię. Patrzę pustym wzrokiem – to nie ma sensu, zostawiam to. Czy czujesz ciepło swojego ciała? Słoneczny guru twierdzi, że to jest jeszcze prostsze. Nigdy nie opuściliśmy drogi – tak twierdzą mapy, więc jest to wystarczający powód, by je wyrzucić znów iść na oślep. Ta droga nie ma końca. Powiedz to teraz: że nie wiesz, czym jest droga, usiądź, zakładając nogi na szyję. Mrucząc tajemne sylaby, odszukaj sens – jeśli potrafisz. Ja jestem żartem stworzonym na własny użytek, tylko czasami zachowuję pozory, bo bardzo lubię popołudniowe herbatki. Tego poranka wyjąłem z twojej głowy sen o domu wśród pastwisk i pomyślałem: to szaleństwo żyć z dala od ludzi. Ale to był tylko sen – najdziwniejszy ze snów. A teraz chodź i powiedz: kto widział mnie prawdziwego? Komu udała się ta sztuka? Poczułem i usłyszałem to dzisiaj. Słońce wstało rano, a później, jak zwykle, nie wydarzyło się nic, co warto byłoby zapisać. Ty wiesz i ja to wiem: drogi prowadzą donikąd, krajobrazy są takie łudzące. Nasze okna malujemy w polne kwiaty, później śmiejemy się do przejeżdżających podróżnych. Jestem zaaferowany, mam kłopoty, boli mnie serce – medycyna zna takie przypadki. Moja babcia piła herbatę z malinami, latem zbierała lipowe kwiaty. Nadchodzi ten czas. Przepis jest całkiem prosty: kilka liści wiśni i król koper. Znowu nadchodzi nasz czas, jedziemy w nieznane, wszystko jest emanacją życia. Na wietrze, jak ptaki, fruwają płachty porzuconych map, słońce rozmazuje kształt horyzontu. Ziemia wiruje jak bąk w ręku Boga, który na powrót jest dzieckiem.
-
@Berenika97 Pisanie i spacerowanie po lesie. Mój Mistrz właśnie kończy pracę i wyruszamy w stronę zieleni i nadziei, że nie wszystko jest ciemnością. Blaszany drwal podąża za Dorotką :) Wszędzie jest słońce.
-
@Poet Ka Rozumiem i tłumaczę sobie tak: bardziej bał się swoich lęków, niż ich porzucenia i oddaniu się światłości. Lęki to często najbliżsi przyjaciele.
-
Wstawianie do nieodpowiednich działów.
Proszalny odpowiedział(a) na Marek.zak1 utwór w Forum dyskusyjne o portalu
Zapewne pochlebiam sobie, że "Trzydzieste trzecie niebo" jest miniaturą poetycka, ale tu nie ma działu poetycka proza, więc odważyłem się złamać świętość działu. Mogłem połamać tekst na strofy i wstawić do wierszy, ale nie miałem serca. Idealny dzień dobrze rozpocząć godzinę przed świtem. Najlepiej od miłości, od własnych imion, które stają się pierwszym krokiem w nieznane. Za oknem robi się niebiesko i czas zaczyna płynąć przy rozmowach o chmurnych rzekach, leniwie drążących koryto nieba. Upajam się zielenią herbaty i twoim towarzystwem, które jest drogą bez powrotu. Nie wracam do starych uczuć, do dawno przebrzmiałych zdarzeń. Wybacz, że nie wstawiłem tego do prozy. -
@Poet Ka Dygresje - to z nich jesteśmy stworzeni.
-
@Berenika97 Warto spróbować opisać to, czego nie potrafimy nazwać. Pisanie ma tę cenną zaletę, że fragmenty tekstu pochodzą z mroków podświadomości. Nie zdajemy sobie sprawy, że często słowa dyktuje nam ten drugi - za dnia ukryty. Gombrowicz mówił, że pisząc należy wejść w sferę snu. To bardzo cenna porada. Dopiero pisząc komentarz dla Poetki, zobaczyłem postać Jonasza wyraźniej. Ucieczka ma metę, ja nią jestem. To skomplikowane tak żyć z rozdwojeniem jaźni. Wciąż liczę, że kiedyś się odnajdę. Sytuacja nieco przypomina postać Blaszanego Drwala. Wciąż poszukiwał tego, co już posiadał. @Poet Ka Jonasz czuł strach przed Bożym miłosierdziem - o tym próbowałem powiedzieć w poprzednim komentarzu.
-
Trzydzieste trzecie niebo
Proszalny odpowiedział(a) na Proszalny utwór w Fraszki i miniatury poetyckie
@Marek.zak1 Krótka forma? Ten dział to idealne miejsce! -
Idealny dzień dobrze rozpocząć godzinę przed świtem. Najlepiej od miłości, od własnych imion, które stają się pierwszym krokiem w nieznane. Za oknem robi się niebiesko i czas zaczyna płynąć przy rozmowach o chmurnych rzekach, leniwie drążących koryto nieba. Upajam się zielenią herbaty i twoim towarzystwem, które jest drogą bez powrotu. Nie wracam do starych uczuć, do dawno przebrzmiałych zdarzeń. Na spacer wyruszamy uzbrojeni w przeciwsłoneczne okulary. Na szkle tarasy domów i czarne koty. W lesie wysokie skarpy pachną słońcem i z każdym krokiem sobie przypominamy, jak dobrze stąpać po miękkiej ziemi. Śnieg dzisiaj odchodzi w zapomnienie. Wystawiam sofę do ogrodu. Mówisz o lipcowej nocy – że szum strumieni, że niemilknące świerszcze – kradnę z kącików ust twoje uśmiechy. Nad nami unosi się spokój, spadają kwiaty starych jabłoni i tak jak śnieg odchodzi w zapomnienie, zapominamy. Godzinę po zmierzchu wracamy, szukając przyczyny szczęścia.
-
Kronika rozkwitu cz.2
Proszalny odpowiedział(a) na Berenika97 utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
U Ciebie dzikość, a u mnie chłodne słońca. Zazdroszczę. -
Kolejna piękna grafika. Z językiem na boku? W wisiorze z koralu? Ho, ho - nawet Aral wysechł. Urocza historia i ornamentowa stylistyka. Bardzo podoba mi się litoral, nie znałem tego słowa. Limeryk pełną gębą.
-
@Poet Ka Dziękuję za światło lampki, która rozświetliła mrok. To Twoja grafika? Bardzo mi się podoba. Kolory idealnie oddają wnętrze zasypiającego Jonasza. Masz rację, że wszyscy tak samo jesteśmy bezradni i jeśli przyjrzeć się bliżej – samotni. Myślę, że Jonasz przede wszystkim ucieka przed sobą. Nie tylko przed cierpiącym, lecz także przed byciem szczęśliwym. Jeszcze nie wie o tym, że robi tak, bo nikt go nie nauczył radości. Jest biedną, pokaleczoną istotą, która potrafi tylko się chować. Ucieka przed światłem, zbyt długo był w ciemności. To nie wynika z tekstu, jest przypisem autora – niuansem.
-
Abigail. Serce Cię poprowadzi
Proszalny odpowiedział(a) na LidiaHalagan utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
Rozumiem, że to fragment czegoś dłuższego. Piszesz czytelnie i tekst płynie bez potknięć. Jest blisko życia, a przez to interesujący. Jedyne, co mogę doradzić, to byś nie wklejała jednolitego bloku i zaznaczała wyraźniej akapity tam, gdzie jest to potrzebne. Na przykład tu: – Tak… – odpowiedział, ocierając łzy. – Nawet nie wiesz, jak bardzo dobrze… – Zawahał się, a potem spojrzał na nią z delikatnym uśmiechem. – Przeczytaj to, proszę. Kochany Syneczku. Bardzo długo zbierałam się na odwagę, żeby napisać ten list. -
W domu nad rozlewiskiem
Proszalny odpowiedział(a) na Waldemar_Talar_Talar utwór w Warsztat - gdy utwór nie całkiem gotowy
w domowej ciszy gram na gitarze melodia nad rozlewiskiem w pokłonie wiatr trzcinowy las królewski bielik nad rozlewiskiem miłości płacz mój dom z toni i mgły