Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

W Twoim wierszu dziś się autentycznie rozsmakowuję.

Z godną najwyższego podziwu precyzją słowa opisujesz ten niewytłumaczalny magnetyzm, który staje się atraktorem psychologicznym dla drugiej osoby, aż do tego stopnia, że jest ona w stanie zatracić się całkowicie w swoim zbliżaniu się, jakby znalazła się pod wpływem potężnej, emocjonalnej i duchowej grawitacji.

Istotnym czynnikiem jest tutaj - pewność.

Spokój człowieka, który jest głęboko świadomy swojej siły i nie musi walczyć, gonić - po prostu jest sobą i przyciąga wewnętrzną psychiczną energią.

Nie wiemy zbyt wiele o naturze tej relacji i jakie ona będzie mieć oblicze czy konsekwencje. Obserwujemy jedynie sam ruch "w kierunku" i to, co dzieje się w podświadomości.

Znakomicie to zostało opowiedziane.

Opublikowano (edytowane)

@Berenika97

...

przekraczać granice 

zawsze chcemy 

gdy się udaje 

więcej łakniemy 

 

codzienność znika 

na nieboskłonie 

gdy w myślach jawią 

się jej dłonie 

 

więc odplywamy 

w burzliwej toni 

nic naszych zmysłów 

nie przegoni

...

Pozdrawiam serdecznie 

Miłego dnia 

 

Edytowane przez andrew (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97

 

Bereniko.

 

Twój wiersz jest jak powietrze, które nie daje się odsunąc , jak ciężar spojrzenia, który przenika ciało i myśli.

 

gęstnienie obecnosci,   puls, który staje się rytmem nie do odparcia, sprawia że erotyzm tu nie jest fizyczny, lecz absolutnie fundamentalny !

 

jest w każdym oddechu, w każdym milczeniu między słowami.

 

to erotyka, która nie krzyczy, lecz wciąga od środka, rozpuszcza granice miedzy ja i ty, zmienia przestrzeń w jednośc, w której pragnienie i oddanie   stają się jednym.

 

przepięknie pokazujesz że intymność może być nieuchronna, spokojna, a jednocześnie potężna, i że najgłębszy dotyk nie zawsze wymaga rąk.

 

wystarczy obecnosć, pewność, nieuchronnosć .

 

szczęśliwy jest ten człowiek, którego ten wiersz uderza, bo staje się świadkiem tej nieuchwytnej siły, tej gęstej obecnosci, która przenika wszystko .

 

wiersz  utkany niezwykłym erotyzmem.

 

posiada on jeszcze jedna szczegolną cechę.

 

zanurza czytelnika  w tę gęstą, erotyczną obecność.

 

to jest Nika piekny wiersz.

 

niezwykły.

 

 

 

 

 

Opublikowano

@Berenika97 Podoba mi się bardzo, bo pozwala na jego różne interpretacje. Od relacji z Bogiem po erotyk. O relacji absolutnej. Pozbawionej przemocy, ale dominującej. Bardzo ciekawe.

 

 

To nieuchronność.

Jak strzała, co już leci.

Nie mrugaj nawet.

 

Dotyk od środka.

Najgłębsza z wszystkich ran.

Nie zagoi się.

 

Pozdrawiam

Opublikowano

@Berenika97

To jest erotyk, ale bardzo wyrafinowany, ostrożny w swojej sile – nie ma tu gwałtowności ani „bezpośredniego działania” ciała wprost, wszystko dzieje się w subtelnej strefie obecności, przenikania, dotyku niewidzialnego.

To intymność psychiczna i emocjonalna, która staje się cielesna dopiero w wyobraźni – rodzaj erotyzmu „od środka”, jak pisze sama autorka: dotyka nie dłońmi, tylko wnętrzem.

 

Właśnie w tej gęstości kryje się piękno i moc wiersza. :)

Opublikowano

@vioara stelelor

 

Bardzo dziękuję! 

 

Twój komentarz jest dla mnie jak drugie czytanie wiersza - widzę w nim rzeczy, które intuicyjnie czułam, ale nie umiałam nazwać. :) "Atraktor psychologiczny", "emocjonalna grawitacja" - to dokładnie te siły. I to, że zauważyłeś tę świadomą niewiadomą - brak odpowiedzi na "co dalej" - to dla mnie najcenniejsze. Dziękuję za tak uważne i głębokie czytanie.

Serdecznie pozdrawiam. 

@Jacek_Suchowicz

 

Bardzo dziękuję! 

 

Dziękuję za ten piękny odczyt! "Bezwolna wtopiona lirycznie" – to piękne! I tak,  balansowanie między mistyką a czymś bardzo ziemskim było dla mnie kluczowe.

Serdecznie pozdrawiam. 

@Waldemar_Talar_Talar

 

Bardzo dziękuję! Dziękuję za tak miły komplement. :) 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@andrew

 

Bardzo dziękuję!

Odpływam - burzliwa toń mnie niesie. :)  Piękny Twój wiersz. 

Serdecznie pozdrawiam. :)

@huzarc

 

Bardzo dziękuję! 

Pięknie to ująłeś. Różne mogą być interpretacje - ale "od środka" to klucz do wszystkich.

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Migrena

 

Bardzo dziękuję! 

Twoje słowa gęstnieją wokół wiersza jak drugie tchnienie -

widzę w nich to, co napisałam i to,

czego jeszcze nie wiedziałam.

Erotyzm fundamentalny.

Dotyk bez rąk.

Obecność jako wszystko. 

 

Dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :)

@Łukasz Jurczyk

 

Bardzo dziękuję1 

 

Dziękuję! Właśnie o tę wielowymiarowość mi chodziło - chciałam, żeby każdy mógł w tym odnaleźć swoje "gęstnienie".

Serdecznie pozdrawiam. :)


 

Strzała już leci.

Twoje słowa - jej echo.

Rana wspólna jest.


Nieuchronność trwa.

Twoje wersy ją nazwały -

teraz leci dalej.

Opublikowano

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję! 

Dziękuję - to, co napisałaś, jest dla mnie jak klucz do wiersza, którego sama do końca nie miałam. "Intymność psychiczna i emocjonalna, która staje się cielesna dopiero w wyobraźni" - tak, właśnie o to chodziło. O erotyzm, który nie potrzebuje gestu, bo dzieje się wcześniej. W oddychaniu, w gęstnieniu powietrza, w samej pewności obecności.

"Ostrożny w swojej sile" - pięknie to ujęłaś. Śliczne są Twoje  słowa, bo śliczna jest Twoja dusza i serce. 

Serdecznie pozdrawiam. :) 

@Charismafilos

 

Bardzo dziękuję! 

"Pozorna oczywistość jako największa zagadka" - to paradoks, który sam w sobie brzmi jak klucz do czegoś głębszego. Cieszę się, że wiersz Cię zaintrygował.

Pozdrawiam. 

@Czarek Płatak @Wochen @Lenore Grey @Simon Tracy @Pisarzowiczka  

 

Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 

Opublikowano

@Berenika97 Pewnie nie taki był zamysł, ale dla mnie jest tu coś niepokojącego. nieuchronność zamiast przemocy, nieuniknione spojrzenie, przestrzeń bez granic...dla mnie to wybrzmiało jak relacja oparta na władzy, czuję tu jakąś nierówność, zależność. I to raczej taką nieuświadomioną, nic złego się niby nie dzieje, ale z boku jednak, gdy jest się wyczulonym na subtelne sygnały, można zauważyć, że w relacji dochodzi do pewnego rodzaju nadużyć. 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

"Chcę" rozpuszczane w pewności, nie ma tu przymusu, wszystko dzieje się dobrowolnie... ale co gdyby nie było "chcę"..?

 

Mnie ten wiersz trochę zmartwił, przeczytałam go parę razy i dla mnie coś tu nie gra w tej dynamice. Domyślam się jednak, że nie o to chodziło, ale stwierdziłam że mimo to podzielę się moim przemyśleniem. Mam nadzieję, że nie zniszczyłam jego piękna. 

Opublikowano

@Myszolak

 

Bardzo dziękuję! Świetnie, że spojrzałaś z innej perspektywy. Dlatego to jest wiersz oniryczny, dzieje się w naszej podświadomości. I tak jak sen może mieć wiele znaczeń. Zwróciłaś uwagę na aspekt, który Cię zaniepokoił - dziękuję za to. :)

Pozdrawiam serdecznie. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @vioara stelelor   Ten wiersz to niezwykle poruszający i głęboko humanistyczny i piękny manifest.   Najważniejszym punktem odniesienia w wierszu jest bezpośrednio przywołane „exegi monumentum” (wybudowałem pomnik) z pieśni Horacego. Tutaj podmiot liryczny nazywa ten pomnik „przeklętym”. Sława nie jest nagrodą, lecz formą kary i samotności. Poeta nie chce być „pomnikiem trwalszym niż ze spiżu”, bo spiż jest zimny i martwy. Wiersz genialnie buduje napięcie poprzez zestawienie dwóch światów: Świat sławy - „próżny odlew”, „posąg”, „kruszec”, „ramiona ze spiżu”, „nieruchome włosy”. Te elementy jedynie odbijają światło, ale same w sobie są puste i bezużyteczne. Świat natury i miłości (żywy i ciepły)- „rozkwitnąć”, „czułe światło”, „wiatr”, „słowa gorące”, „krew”.   Posąg nie czuje wiatru ani słońca, a jego spiżowe ramiona nie potrafią nikogo przytulić ani ogrzać.  Podmiot liryczny wyznaje dramatyczną prawdę o byciu wielkim twórcą - hołdy i pokłony tłumów nie mają żadnego znaczenia w zderzeniu z osobistym cierpieniem. Stawanie się „bogiem słów” odczłowiecza. Najważniejsze są ostatnie strofy. Podmiot liryczny jest gotów zapłacić najwyższą artystyczną cenę -„nie napisać ani jednej strofy” - w zamian za możliwość odczuwania. Woli być śmiertelnym, zwykłym człowiekiem, który kocha „bezgranicznie” i ostatecznie umiera, niż wiecznym, ale niekochanym pomnikiem. Śmierć w miłości („umrzeć kochanym”) zostaje tu wyniesiona ponad artystyczną nieśmiertelność.   Tekst przypomina bardzo intymne, ciche wyznanie, strumień myśli płynący prosto z serca.
    • @FaLcorN    Bardzo dziękuję!  Serdecznie pozdrawiam. :) 
    • @Czarek Płatak   wszędzie dobrze gdzie nas nie ma  mówią nasze wyobrażenia i nieufność miejsce zmienia jeszcze gorzej - zmieńmy temat   pozdrawiam
    • @Łukasz Jurczyk   To świetna w wyrazie część. Można ją odczytywać jako uniwersalną przypowieść o władzy, upadku i ludzkiej pysze.   Dariusz po klęskach zaproponował Aleksandrowi połowę swojego imperium oraz rękę swojej córki. Aleksander odrzucił ofertę, twierdząc (według przekazów), że niebo nie może znieść dwóch słońc, a ziemia dwóch panów. Doskonale oddajesz psychologiczną głębię tego starcia. Tytuł „Dar, który nim nie jest” od razu mówi, że król nie daje niczego z dobroci serca - oddaje połowę, by ratować resztę. Jego królestwo jest już „rozbitą wazą”.   Strofa 2 brzmi jak aforyzm - władza absolutna jest niepodzielna. Podzielenie słońca (symbolu potęgi) na pół nie daje dwóch słońc - sprawia, że światło gaśnie całkowicie.   Córka jest „dorzucona” do układu. Porównanie do „tarczy bez uchwytu” jest genialne - ma chronić ojca, ale jest całkowicie bezużyteczna, bo młody król nie zamierza przyjmować takich warunków. Ma w sobie arogancję właściwą zwycięzcom. Świat to dla niego tylko „pęknięta zabawka”. Nie szanuje starego porządku.   „Tak mówi ogień do popiołu” - ogień niczego nie negocjuje z popiołem. Popiół to przeszłość i wypalenie (Dariusz), ogień to niszczycielska, niepowstrzymana siła (Aleksander).   W strofie 7 pojawia się grecki motyw hybris (zgubnej pychy). Bogowie kochają młodego króla „za bardzo”. W starożytności uważano, że wybrańcy bogów żyją krótko i intensywnie. To subtelna zapowiedź tego, co nadchodzi.   Konflikt między królami okazuje się ostatecznie nieważny, bo to śmierć ma w tej grze ostatnie słowo - zdmuchnie najpierw ten słabszy płomień (starego króla), ale w domyśle - ostatecznie zgasi oba. Świetny tekst - czyta się jak starożytną sentencję we współczesnej formie. Bardzo mi się podoba.   Pergamin jest ciężki od próśb. Pieczęć z lwem ukrywa strach.   Król pisze: „mój bracie”. Oferuje góry złota za krew swojej krwi. Nie wie, że dla wilka moneta nie ma smaku.  
    • @violetta O, ciekawa perspektywa:⁠,⁠-⁠)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...