Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

 

to czysta ontologia wykluczenia, które okazuje się zwyczajnym  pozorem.

 

figura czy moze widmo -  Pluton zostaje tu podniesiona do rangi bytu suwerennego, istniejącego poza przemocą klasyfikacji.

 

wprowadzilaś niezwykłe   odwrócenie bo  system, który nie potrafi pomiescić, sam okazuje się zbyt ciasny wobec nadmiaru istnienia.

 

"peryferia są centrum własnego sensu”   brzmi jak teza z traktatu metafizyki niezależnosci .

 

to wiersz o bycie, który nie potrzebuje uznania, by trwać !

 

i właśnie dlatego jest absolutnie wolny.

 

Nika.

 

to jest przemyślany, bardzo dobry wiersz !

 

 

Opublikowano

Bardzo sugestywny opis Plutona... Taki właśnie jest.

Nie mogę się jednak zgodzić, że światło nie ma władzy nad jego zimnem. (Chyba, że piszesz w imieniu rzeczonego Plutona..., bo on tak uważa :))

Wg mnie światło NIE CHCE go ogrzać, bo... jest zbuntowany, uparty w swej pseudo wolności i inności (to oczywiście od strony duchowej, która mnie osobiście interesuje:))

Ktoś kiedyś po ciężkiej depresji powiedział, że w piekle jest niewyobrażalnie zimno. To jakby w opozycji do powszechnego wizerunku, że w piekle jest niewyobrażalnie gorąco. To pozorna sprzeczność, bo piekło to totalna krańcowość. Brak harmonii środka.

Sorry że się tak tu wtryniłam z moimi uwagami :) bo wiersz przecież zahacza też o naukę, psychologię itd. 

Na pewno inspirujący wiersz, wart przemyśleń, ale od siebie dodam, że mnie Plutona wcale nie jest żal ;)

Opublikowano

@Berenika97

...

gdy wieczór 

pachnie obietnicą 

wazon 

pełen kwiatów 

podziwia 

gwiazdozbiór Oriona

 

myśli 

szukają na niebie ciebie 

małą czasteczkę kosmosu 

jesteś jak

odbicie w lustrze 

uśmiechasz się 

do moich i swoich marzeń 

 

już nie jesteśmy

poza nawiasem 

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

Bycie przedmiotu, nawet planety poza nawiasem jest regułą przyrody, układu gwiazd, i jakkolwiek byśmy wmawiali, że wielkość, odległość to nie brak, a inność, w układzie ludzkim jest inaczej. Ludzie, dzieci oceniają i są oceniani, mniejsi, brzydsi, słabsi, biedniejsi cierpią z tego powodu, bywają wykluczani i nie wierzą, że są w centrum własnego sensu, ich samoocena dołuje, pojawiają się kompleksy, popadają w stresy, a nawet w depresję. W okresie dojrzewania może być jeszcze trudniej, kiedy młodzi ludzie czują się transparentni i zrozpaczeni, że tak będzie zawsze. 

Mr Cellophane jest w bardzo wielu. Pozdrawiam serdecznie

 

 

Opublikowano

@Berenika97 W podobnych dzisiaj czuję się klimatach, więc dużo swoich przemyśleń odnalazłam w twoim wierszu :)

Myślę, że nazywanie i określanie jest naturalne, to chyba taka ludzka potrzeba. Nie wolno jednak zapominać, że słowa to jednak pewien skrót, symbol, kod i nigdy nie pomieszczą czyjejś całej istoty.

Ale ta wolność od nawiasu brzmi słodko :) 

I niesamowite są te metafory! Pozdrawiam :)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...