Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Berenika97 Opublikowano 7 godzin temu Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 7 godzin temu Na rubieżach logosu, gdzie światło jest tylko domysłem - trwasz jako bryła o niepokornym składzie, odarta z ziemskich, przymiotników. Nie szukasz miejsca w ciasnych nawiasach podręczników, bo próżnia nie zna pojęcia "wykluczenie" - rozumie tylko trwanie. Kiedy system przestaje mieścić cię w tabelach stajesz się bytem czystym, suwerennym. Wypadasz z orbit cudzych oczekiwań, jesteś wolny od grawitacji spojrzeń. Ty nie jesteś brakiem - lecz nadmiarem inności. W twojej lodowej tkance, w wielkim sercu z zamarzniętego azotu, zapisano prawo starsze niż astronomia - peryferia są centrum własnego sensu. Nie musisz płonąć ogniem, by istnieć. Nie musisz być nazwany planetą, by orbitować. Światło, które cię nie dosięga, nie ma władzy nad twoim zimnem, a cisza, którą cię otoczyli- to jedyny język w którym nie można kłamać. 9
Simon Tracy Opublikowano 7 godzin temu Zgłoś Opublikowano 7 godzin temu Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dla mnie pluton i tak zawsze będzie tożsamy z Yuggoth, gdzie żyją byty starsze niż wszystko co wokół istnieje Ten fragment jest cudownie tajemniczy.
Lenore Grey Opublikowano 7 godzin temu Zgłoś Opublikowano 7 godzin temu @Berenika97 Piękny. Niedawno obejrzałam "Mroczne Miasto", taki film z 98, a ten wiersz jest jakby jego idealnym podsumowaniem haha
hollow man Opublikowano 7 godzin temu Zgłoś Opublikowano 7 godzin temu @Berenika97 Przemawia na wielu poziomach. Do wielokrotnego czytania.
Migrena Opublikowano 6 godzin temu Zgłoś Opublikowano 6 godzin temu @Berenika97 to czysta ontologia wykluczenia, które okazuje się zwyczajnym pozorem. figura czy moze widmo - Pluton zostaje tu podniesiona do rangi bytu suwerennego, istniejącego poza przemocą klasyfikacji. wprowadzilaś niezwykłe odwrócenie bo system, który nie potrafi pomiescić, sam okazuje się zbyt ciasny wobec nadmiaru istnienia. "peryferia są centrum własnego sensu” brzmi jak teza z traktatu metafizyki niezależnosci . to wiersz o bycie, który nie potrzebuje uznania, by trwać ! i właśnie dlatego jest absolutnie wolny. Nika. to jest przemyślany, bardzo dobry wiersz !
iwonaroma Opublikowano 6 godzin temu Zgłoś Opublikowano 6 godzin temu Bardzo sugestywny opis Plutona... Taki właśnie jest. Nie mogę się jednak zgodzić, że światło nie ma władzy nad jego zimnem. (Chyba, że piszesz w imieniu rzeczonego Plutona..., bo on tak uważa :)) Wg mnie światło NIE CHCE go ogrzać, bo... jest zbuntowany, uparty w swej pseudo wolności i inności (to oczywiście od strony duchowej, która mnie osobiście interesuje:)) Ktoś kiedyś po ciężkiej depresji powiedział, że w piekle jest niewyobrażalnie zimno. To jakby w opozycji do powszechnego wizerunku, że w piekle jest niewyobrażalnie gorąco. To pozorna sprzeczność, bo piekło to totalna krańcowość. Brak harmonii środka. Sorry że się tak tu wtryniłam z moimi uwagami :) bo wiersz przecież zahacza też o naukę, psychologię itd. Na pewno inspirujący wiersz, wart przemyśleń, ale od siebie dodam, że mnie Plutona wcale nie jest żal ;)
Łukasz Jurczyk Opublikowano 6 godzin temu Zgłoś Opublikowano 6 godzin temu @Berenika97 Piękny kosmiczny manifest wolności, choćby na peryferiach!! Odarty z imion. Jesteś po prostu bryłą wolną od luster. Cisza nie kłamie. Bo nic nie ma do dania. Oprócz spokoju. Pozdrawiam
andrew Opublikowano 6 godzin temu Zgłoś Opublikowano 6 godzin temu @Berenika97 ... gdy wieczór pachnie obietnicą wazon pełen kwiatów podziwia gwiazdozbiór Oriona myśli szukają na niebie ciebie małą czasteczkę kosmosu jesteś jak odbicie w lustrze uśmiechasz się do moich i swoich marzeń już nie jesteśmy poza nawiasem ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
Marek.zak1 Opublikowano 4 godziny temu Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu Bycie przedmiotu, nawet planety poza nawiasem jest regułą przyrody, układu gwiazd, i jakkolwiek byśmy wmawiali, że wielkość, odległość to nie brak, a inność, w układzie ludzkim jest inaczej. Ludzie, dzieci oceniają i są oceniani, mniejsi, brzydsi, słabsi, biedniejsi cierpią z tego powodu, bywają wykluczani i nie wierzą, że są w centrum własnego sensu, ich samoocena dołuje, pojawiają się kompleksy, popadają w stresy, a nawet w depresję. W okresie dojrzewania może być jeszcze trudniej, kiedy młodzi ludzie czują się transparentni i zrozpaczeni, że tak będzie zawsze. Mr Cellophane jest w bardzo wielu. Pozdrawiam serdecznie
Myszolak Opublikowano 1 godzinę temu Zgłoś Opublikowano 1 godzinę temu @Berenika97 W podobnych dzisiaj czuję się klimatach, więc dużo swoich przemyśleń odnalazłam w twoim wierszu :) Myślę, że nazywanie i określanie jest naturalne, to chyba taka ludzka potrzeba. Nie wolno jednak zapominać, że słowa to jednak pewien skrót, symbol, kod i nigdy nie pomieszczą czyjejś całej istoty. Ale ta wolność od nawiasu brzmi słodko :) I niesamowite są te metafory! Pozdrawiam :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się