Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na Czystej,
w Ministerstwie Książek Starych,
powietrze pachniało kurzem i spokojem.


Najpierw był tylko ślad —
otwarta książka na dębowym blacie,
zdania urwane w połowie —
jak po nagłym wyjściu.


Potem —
ciężki brzęk,
jak pszczoła uderzająca o szybę —
weszła.


Nie odezwała się ani słowem.
Patrzyła tylko —
jak dotykam kruchych stron.


Wyjęłam wersy,
cienkie jak skrawki bibuły.


Kiedy podniosłam je pod światło,
myślałam, że zobaczę blady atrament,
ale prześwitywała przez nie przepaść —
jasna, ostra, bez dna.

 

Opublikowano

@Berenika97

 

Nika.

 

archiwum zamiast świata: kurz przechowuje sensy jak jakieś relikty

 


ślad ważniejszy niż obecnosć i  zdanie urywa się tam gdzie pęka świadomosć .


ona patrzy tekst patrzy  mowy brak  a czytanie jest napięciem.

 


wyjęte wersy kruszą się w dłoniach.


światło nie odsłania znaczeń.

odsłania przepaść !!!


jasną.

 

ostrą.

 

bez dna.

 

Nika.

 

piękne i mocne.

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...