Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Berenika97 Opublikowano 5 godzin temu Ten utwór został doceniony przez użytkowników. Zgłoś Opublikowano 5 godzin temu Nadszedł dzień, w którym słowo wreszcie zamarzło - „znużenie” było tylko przeciągiem, „kres” - pierwszym, twardym kryształem lodu. Zaczęło się od drobinki szronu na języku, która zamiast tajać, zaczęła narastać, powoli wypełniając sklepienie mowy. Obracasz ten chłód - gładką kostkę, czując, jak przyjemnie znieczula podniebienie, jak odbiera smak wszystkim innym sprawom. Przyglądasz się jej z bliska - nie jest już ostra, nie rani krawędzią. Matowieje, gęstnieje, traci przejrzystość, staje się doskonale obła od ciągłych powrotów. I coraz bardziej podoba ci się ten mróz, który nosisz pod językiem. Myśl o końcu staje się czysta, wybielona z lęku - tak sterylna, że aż piękna. inspiracja - książka Anny Ciarkowskiej, "Pestki". 12
violetta Opublikowano 4 godziny temu Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu @Berenika97 taka odnowa, w życiu jest zawsze troszkę później:) 1
Berenika97 Opublikowano 4 godziny temu Autor Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu @violetta Bardzo dziękuję! Nie wiem, czy odnowa. Pozdrawiam. :) 1
Lenore Grey Opublikowano 4 godziny temu Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu @Berenika97 zawsze urzeka mnie metaforyczna czystość, sterylność wręcz. Tutaj jest ona przedstawiona jako koniec. To obrócenie logiki, gdyż śmierć kojarzona jest powszechnie z mrokiem i ciemnością. Mamy tutaj proces zapadania się człowieka w ową czystość, której początkiem jest drobinka szronu. Pięknie. 1
Berenika97 Opublikowano 4 godziny temu Autor Zgłoś Opublikowano 4 godziny temu @Lenore Grey Bardzo dziękuję! Świetnie to odczytałaś. Pozdrawiam serdecznie! :) 1
vioara stelelor Opublikowano 3 godziny temu Zgłoś Opublikowano 3 godziny temu @Berenika97 Niestety nie czytałam książki, więc muszę odczytać wiersz intuicyjnie. Raczej nie poszłam przy interpretacji w kierunku śmierci, a bardziej w kierunku wyzwalania się z różnych oplotów życiowych, chyba przede wszystkim w relacjach z ludźmi. Tematyką utworu może być niszczący, destrukcyjny związek, w którym, jak piszesz - "słowo zamarzło", czyli zabrakło już nadziei na komunikację i wzajemne zrozumienie. Krystalizacja ładnie pokazuje drogę od punktu zwrotnego do realizacji celu i samoświadomości. Wszelkie toksyczne relacje mają to do siebie, że odbierają to, co każdy ma - z psychologicznej perspektywy - najcenniejszego, czyli poczucie własnej wartości. Brak tegoż - uruchamia szereg lęków. Kostka lodu pod językiem - najpierw rani, to pierwszy etap, kiedy wyjście z impasu wydaje się przerażające. Temu uczuciu towarzyszy stan bezradności (wyuczonej) - gdy codzienność traci smak, bo brakuje woli sprawczego wkomponowania się w nią. Ale lód wygładza się - to symbolizuje odzyskiwanie siebie. Z upływem czasu w głowie otwierają się nowe, jasne możliwości. Aż w końcu można podjąć ostateczną decyzję, uwolnić się - a podstawą jest wyzbycie się psychologicznych ograniczeń. Pozostaje bezpieczeństwo i spokój. 1
Berenika97 Opublikowano 3 godziny temu Autor Zgłoś Opublikowano 3 godziny temu @vioara stelelor Bardzo dziękuję! Jesteś genialna! Uświadomiłaś mi, że metafora wiersza okazała się na tyle pojemna, że pomieściła też relacje i wyzwolenie - to zresztą prawda, bo można tak odczytać. Przed opublikowaniem zrobiłam test na mężu i bracie - każdy z nich odczytał ten wiersz zupełnie odwrotnie. Mąż tak jak @Lenore Grey a brat podał Twoją interpretację. Zaczynam się zastanawiać nad tym dualizmem. Serdecznie pozdrawiam! @Posem Bardzo dziękuję! Serdecznie pozdrawiam. :) 1
vioara stelelor Opublikowano 3 godziny temu Zgłoś Opublikowano 3 godziny temu @Berenika97Można spróbować połączyć te dwie interpretacje. Na przykład życie, z jego trudnościami, ciągłymi zranieniami, przeciwnościami losu - można w jakimś sensie porównać do toksycznego partnera, na którego jesteśmy skazani i który ciągle podejmuje działania, odbierające nam siłę, pewność siebie, nadzieję, radość. To ktoś, kto ciągle na mówi "sprawdzam". Czy wytrzymasz, ile wytrzymasz. Ale beze mnie ciebie nie będzie (to często powtarzają swoim ofiarom narcyzi, psychopaci). Koniec życia może być postrzegany jako uwolnienie. Nie chodzi mi tu o myśli samobójcze, ale bardziej na dojrzewające, w miarę nabywania doświadczeń i krystalizowania się wewnętrznej siły, pogodzenie się z tym, że kiedyś nastąpi zmiana i że nie trzeba się jej bać. Z tym, że oczywiście różnica tkwi w tym, na ile ten "kres" jest nieuchronny, ale poza naszą kontrolą, a na ile możemy sami go wywołać, bo wiersz oczywiście nikogo nie zachęca do desperackich kroków.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 3 godziny temu Zgłoś Opublikowano 3 godziny temu mimo że inspirowany książką nie wydaje się eklektyczny bywa że słowa do kogoś marzną ostrą krawędzią ranią jak lód z czasem topnieją a nawet słabną gdy żałujemy za późno już Pozdrawiam
Łukasz Jurczyk Opublikowano 2 godziny temu Zgłoś Opublikowano 2 godziny temu @Berenika97 Niebezpiecznie przyjemny potrafi być moment, w którym przestaje nam zależeć. Zamiast dramatycznego krzyku, mamy tu „gładką kostkę” lodu pod językiem, która znieczula ból i zarazem odbiera smak światu. Świetnie uchwyciłaś ten stan, gdzie lęk przed końcem zostaje zastąpiony przez estetyczny, biały spokój. Bardzo mi się podoba! Pozdrawiam
Myszolak Opublikowano 2 godziny temu Zgłoś Opublikowano 2 godziny temu (edytowane) @Berenika97 Ja odczytałam wiersz dosyć dosłownie, jako powolne "przyzwyczajanie się" do bólu, a może raczej stopniowe popadanie w depresje. "znużenie było tylko przeciągiem" - rozpacz przestała zaskakiwać, przestała być stanem który przychodzi nagle i po jakimś czasie mija, stała się nieodłącznym elementem codzienności. "kres" jest dla mnie dosłowną myślą o śmierci. "słowo wreszcie zamarzło" - zamarznięcie słowa odczytuje jako smutek, który przestał być płynny i zmienny jak woda, a zaczął być stały i wręcz namacalny, bardzo rzeczywisty. "Zaczęło się od drobinki szronu na języku, która zamiast tajać, zaczęła narastać, powoli wypełniając sklepienie mowy." - przygnębienie zamiast być chwilowym stanem, dotyczącym np. jednej sfery życia, zaczęło ogarniać całą rzeczywistość. "jak przyjemnie znieczula podniebienie, jak odbiera smak wszystkim innym sprawom." - człowiek, co niby trochę paradoksalne, ale jednak bardzo prawdziwe, zaczyna odnajdywać komfort w ogarniającej go apatii. Przyglądasz się jej z bliska - nie jest już ostra, nie rani krawędzią. Matowieje, gęstnieje, - znużenie przestaje wydawać się wrogie, zaczyna być stanem, w którym człowiek odnajduje pewnego rodzaju równowagę i spokój. Myśl o końcu rozumiem dosłownie, jako myśl o śmierci, która przynosi ulgę. Psychologicznie bardzo spójny wiersz. Jeszcze dodam, że ta kostka lodu która staję się coraz gładsza jest genialną metaforą. Z początku jest ostra, człowiek wie, że jego stan się pogarsza, ale jest to świeże, jeszcze uwierające. Myśl o kresie przychodzi jako twardy kryształek lodu, myśl jest nowa, trudna, może nawet trochę straszna, ale z czasem robi się coraz bardziej znajoma, aż w końcu staje się taka "nasza", niepokojąco bliska i kojąca. Edytowane 37 minut temu przez Myszolak (wyświetl historię edycji)
andrew Opublikowano 2 godziny temu Zgłoś Opublikowano 2 godziny temu @Berenika97 ... nie zatrzymuję się blisko dna nie warto czas zmienia nie tylko spojrzenie tęcza wzejdzie gdy uwierzymy ... że lód i woda ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia
[email protected] Opublikowano 1 godzinę temu Zgłoś Opublikowano 1 godzinę temu @Berenika97 Poliż ten lód na żelaznym płocie, polizałem... teraz z bólu pocierp! Miłej niedzieli, starsi koledzy wpuścili mnie w maliny.
Christine Opublikowano 1 godzinę temu Zgłoś Opublikowano 1 godzinę temu @Berenika97 Dla mnie jest to wiersz o oswajaniu się z bolesną myślą, która przestaje być bolesna (ta kostka lodu - to taka myśl, pomysł) aby pożegnać się z dotychczasowym życiem, albo z życiem w ogóle. Przejmujący jest ten proces osuwania się w coraz głębszej depresji.
viola arvensis Opublikowano 1 minutę temu Zgłoś Opublikowano 1 minutę temu @Berenika97 na tyle intrygujący wiersz, że zaciekawila mnie książka. Doskonale napisane ! Sedecznosci
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się