Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

W sumie to każdy dzień, każde jego zakończenie jest końcem świata. Każdego ranka można zacząć od nowa, ranki są jak wielkie resety... tyle mamy szans na zrozumienie swoich osobistych potrzeb, tyle że świat lubi nas rozpraszać, taki urwis z niego.

 

Pozdrawiam :)

 

Gość vioara stelelor
Opublikowano

@Berenika97Dużo tu już zostało powiedziane o wierszu.

Oczywiście nietrudno jest skojarzyć tekst  z opisami stanów depresyjnych i  poczucia niemocy, zwłaszcza w odniesieniu do sytuacji, gdy wychodzi się z różnych psychologicznych zawłaszczeń. Wtedy nawet wstanie z łóżka jest przedsięwzięciem na miarę wspięcia się na Nanga Parbat, a zrobienie czegokolwiek, jakaś decyzyjność, sprawczość - całkowitą abstrakcją.

Faktycznie, pomagają wtedy takie checklisty, jak ta opisana w pierwszej zwrotce.

Jakiekolwiek działanie budzi lęk, bo osoba sparaliżowana jest poczuciem, że nic od niej nie zależy, zagubiona w niejasnych regułach świata, który do tej pory był  jej pokazywany przez chore, patologiczne filtry.

To świetny obraz wyuczonej bezradności.

I jeszcze do tego lekka domieszka fobii społecznej.

Jak zwykle, Twoje studium przypadku zadziwia precyzją języka i przenikliwością umysłu.

Opublikowano

Świetnie ubrałaś w słowa ten stan, który czasami jest nie do uchwycenia przez drugiego człowieka. Mijamy kogoś, kto się uśmiecha, robi zakupy, rozmawia z nami a w środku ma wielką dziurę. Podoba mi się ta prawdziwość w Twoim wierszu. 
Patrzmy na siebie łagodniej.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Pozdrawiam ciepło. A wróżka nie powie Ci tego, czego sama w sobie nie odkryjesz. Dużo słońca.

Opublikowano

@Berenika97

Świetny wiersz! Lubię czytać Twoje teksty, bo są zdecydowanie w moim guście. Poza tym różnorodne. Ten wiersz porusza ważny problem,który nasila się w społeczeństwie. Nieradzenie sobie z emocjami,które prowadzą do stanów depresyjnych. Bardzo dobrze to ukazałaś.  Pozdrawiam.

Opublikowano

@Natuskaa

 

Bardzo dziękuję!

Dziękuję za te słowa. Tak, ranki mogłyby być resetami... gdyby nie to, że czasem budzimy się z tym samym ciężarem co wczoraj. Świat rozprasza, to prawda - ale czasem problem jest w tym, że nie ma się dokąd zresetować. Pozdrawiam. :)

@iwonaroma

 

Bardzo dziękuję!

Tak - wróżka to ostatni desperacki gest, gdy ratunku nie ma ani na zewnątrz, ani w środku. Czasem idziemy tam, gdzie wiemy, że to bez sensu. Dziękuję za tę uwagę. Pozdrawiam.

@Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję!

Wróżka też ma swoją wróżkę a ta kolejną i tak w nieskończoność, bo czasami nikt nie umie sobie pomóc. Pozdrawiam :)

@Wiechu J. K.

 

Bardzo dziękuję!

Dziękuję za ten piękny obraz - wróżka zamieniająca się w źródlane strumienie. To mogłoby być zakończenie, którego wiersz potrzebuje. A "bądź sobą" - gdyby to było takie proste. :)

Bardzo dziękuję za tak miłe słowa o wierszu. Serdecznie pozdrawiam. 

Opublikowano

@aniat.

 

Bardzo dziękuję! 

To prawda - mijamy się codziennie, nie wiedząc, kto balansuje na krawędzi. Ta niewidzialność cierpienia to osobna tragedia. "Patrzmy na siebie łagodniej" - piękne zakończenie. Dziękuję za zrozumienie i empatię. :))) 

@Whisper of loves rain

 

Bardzo dziękuję! Tak, życie toczy się dalej, nawet gdy w środku jest już koniec. To właśnie ta rozdzierająca dwoistość. Dziękuję za tak trafne ujęcie.  Pozdrawiam. 

@vioara stelelor

 

Bardzo dziękuję!  

Dziękuję za tak wnikliwą analizę. To, co napisałaś o "wychodzeniu z psychologicznych zawłaszczeń" i "chorych, patologicznych filtrach" - to trafia w sedno czegoś, czego sama do końca nie nazwałam. Szczególnie porusza mnie porównanie wstania z łóżka do wspinaczki na Nanga Parbat. Twój komentarz dodaje wierszowi wymiar, którego wcześniej nie widziałam.   Serdecznie pozdrawiam. 

@cebreiro

 

Bardzo dziękuję za czytanie. Rozumiem preferencję pierwszej osoby. Czasem jednak trzecia osoba pozwala na dystans, którego potrzebuje i autor, i bohaterka. Dziękuję za feedback. Pozdrawiam. :) 

@Christine

 

Bardzo dziękuję! Cieszę się, że trafiam w Twoje gusta. Dziękuję za docenienie wiersza. Pozdrawiam. :)

@Bożena Tatara-Paszko Serdecznie dziękuję! Pozdrawiam.  @hollow man Dziękuję! Pozdrawiam. 

@Omagamoga  Serdecznie dziękuję!  Pozdrowienia. :))) 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poezja to życie Czy to takie proste uwierzyć? Ale ta niepewność, która stale towarzyszy. Nie możemy nie brać jej pod uwagę. Tak jakoś to odbieram. 
    • @wiedźma   U mnie nie było żadnej burzy, ale się domyśliłam, że tam, gdzie jesteś musiała przejść. Ale że aż takie szkody?! Masz pewnie wybitą szybę w samochodzie. :(   Pozdrawiam. 
    • siedząc w altance myślę czy kiedyś znudzi mnie pisanie wierszy   wierszy które piszę od bardzo dawna raz gorsze lub lepsze   a może będę pisał do końca o tym co czuję widzę i słyszę   czyli o moim i waszym świecie o upadkach i zwycięstwach o codziennym życiu   czyli o czyś co zawsze ma sens tak jak miłość szum drzew i deszcz   jeszcze na koniec zapytam czy też taka myśli was nachodzi czy tylko mnie      
    • @Migrena   To przejmujące wiersz, który można odczytać na wielu płaszczyznach. Proces zanikania jest powolny ale eskaluje - tworząc napięcie.   Najpierw są to zjawiska akustyczne. Bolesnym etapem jest wymazanie z pamięci żony i córki - bohater staje się „pustym miejscem” w ich życiu.   Ciekawym motywem jest utrata fizyczności i brak jakiegokolwiek wpływu na rzeczywistość. A kiedy bohater patrzy w lustro, widzi kogoś „bardziej prawdziwego” i „pozbawionego błędu” to moment całkowitego rozpadu tożsamości.   Wiersz doskonale oddaje stan umysłu osoby borykającej się z ciężką depresją lub poczuciem skrajnego wyobcowania. Tacy ludzie często czują się „niewidzialni” dla świata. Smak „świeżo rozkopanej ziemi” w ustach to wyraźne nawiązanie do śmierci - w tym przypadku śmierci za życia.   Niesamowita jest puenta - „świat nie odbiera życia, po prostu pewnego dnia przestaje pamiętać, że kiedykolwiek byłeś” - prawdziwą śmiercią nie jest fizyczne ustanie funkcji życiowych, lecz ostateczne zapomnienie. To wspaniały i prawdziwy tekst! Wiem, z czym boryka się człowiek w takim stanie psychicznym.
    • Dziś skończyłem kolejną część ciebie przeżyłaś ciężkie chwile z których wyszłaś ze stratą   wspomnienie tego rozdziera ci serce ale żegnasz się po swojemu i nosisz nowe życie   tam, gdzie śnieg wciąż są twoje ślady i krew jak burza płynie    chciałem wróżyć z kart jednak nie domyśliłem się że życie może spaść i martwe zakończyć pewien etap   w upale widzę pustynię która ciepło oddając porusza powietrzem   może ciepło zaprasza do siebie by usiąść i porozmawiać o rzeczach zwykłych i przeżyciach.   
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...