Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97

...

wolność jak wyrok 

ciąży 

trudno sobie poradzić 

 

a jednak jak dziecko 

uczące się jazdy 

na rowerze 

po każdym upadku 

jedzie lepiej ...

 

wolna wola 

Ktoś dał gratis 

Wiedział co robi 

Wie że kiedyś 

 

uczymy się z niej korzystać 

jest coraz lepiej 

po każdym 

wojennym upadku 

obecnie idziemy na rekord 

będzie 

zanim znów upadniemy

by z godnością ...

zacząć od nowa

...

Pozdrawiam serdecznie

Miłego dnia 

Opublikowano

Z godnością się przyjmuje porażki, ale porażka jest porażką, a moralne zwycięstwo jest jedynie pocieszeniem po klęsce, spowodowanej wyrokiem - brakiem środków, krótkim oddechem i słabym sercem, a może też własnymi złymi decyzjami, czy błędami, o których się mniej wspomina. Ciekawy problem w udanym wierszu. Pozdrawiam serdecznie. 

Opublikowano

@Berenika97 Piszesz o bliskości, która jest ważniejsza niż walący się świat za oknem. Rezygnacja z walki i modlitwy to najwyższy dowód wzajemnego zaufania.

 

To nie jest wiersz o klęsce, ale o odwadze bycia słabym obok kogoś bliskiego.

 

Bardzo mi się podoba!

 

Pozdrawiam

Opublikowano (edytowane)

@andrew @huzarc @Marek.zak1 @Łukasz Jurczyk @Annie @lena2_ @Alicja_Wysocka

 

Bardzo dziękuję za wszystkie komentarze! 

 

Zależało mi, by wiersz miał uniwersalny, egzystencjalny wymiar - i najwyraźniej się to udało. Inspiracją była tragiczna historia z Ukrainy sprzed dwóch lat- starsze małżeństwo, które widząc wtargnięcie rosyjskich wojsk do ich wioski, schroniło się w piwnicy i popełniło samobójstwo. Stracili jedynego syna na froncie i uznali, że nie mają już po co żyć. W ich decyzji o odejściu kluczową rolę odegrała godność - wybór zakończenia życia na własnych warunkach, zanim zostanie im ona odebrana.

Chciałam oddać tę rozpacz, ale też uszanować ich  tragiczną decyzję - pokazać ją jako coś, co wykracza poza konkretne miejsce i czas. Jako ludzkie doświadczenie w obliczu utraty wszystkiego, co nadaje życiu sens, i desperacką obronę tego, co jeszcze pozostaje.

Dziękuję za podzielenie się refleksjami.

 

 

Edytowane przez Berenika97 (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

Zapis bycia zamkniętymi w sytuacji granicznej. Z zewnątrz dochodzą hasła, które zamiast dawać oparcie brzmią pusto i okrutnie. Świat się kruszy, bezpieczeństwo jest chwilowe, więc jedyną realną wartością pozostaje bliskość drugiej osoby. Próba „oszukania strachu” nie polega na bohaterstwie, lecz na rezygnacji z iluzji — z broni, z modlitwy, z obietnic sensu. Na końcu pojawia się gorzka myśl, że godność nie jest tarczą, lecz ciężarem danym razem z kruchym ciałem i ograniczonym życiem.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena ... jesteśmy  a jakby nas nie było  zapominamy o sobie    chcemy iść drogą  której nie ma    nigdy nie było    szukamy nazw nie one karmią duszę  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @Migrena

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Berenika97 @Charismafilos
    • @viola arvensis Violu, zawsze przecież jest wybór - czytać albo nie czytać. ;)
    • niech żyje radość! i śmiech...i euforia... Droga Mleczna to Sezam pełen złotych skarbów dwa serduszka biją miarowo jak atomowe serce matki a pieśń zwycięstwa wypełnia usta igrców i rybałtów   stokrotki. niezapominajki.kaczeńce. wiosna jak tornado zieleni berło królewskie wzięła w swoje ręce Eureka ! zawolał Archimedes czy E=mc2:2 ? ulejmy bogom wina z pucharów w podzience za ten  wiosenny dar!
    • @Sylwester_Lasotaproszę bardzo:    Verse 4] * Want uit een vulkaan die was uitgeblust * Breekt zich toch het vuur weer baan * En op oude grond ziet men vaak het graan W ans pójść wulkan ten, gdzieś w nas, pójść, gdzie bluzg, * Brecht twych want, ujściem w wulkan pójść, gdzie las, * Gdzie w nas wzejdzie bluszcz, w świat, w szloch Twych ran * Heel wat hoger staan dan op rond * Het wit mint het zwart, zwakheid mint de kracht * Daglicht mint de nacht, mijn hart mint jouw hart * W grom ud twych wejść, wbrew życia łatwym grom, * Cel lat mogę dziś w stan zdać Twoich rąk * Lecz w świt wierz, choć czart go obraca w żart, i daj mi w twych grach *Życia rozdział zmiąć, by mój hart minut Twych był wart ... Want uit een vulkaan die was uitgeblust Breekt zich toch het vuur weer baan En op oude grond ziet men vaak het graan Valse en vu d'la canne, une valse lacustre Brecht gitan toque tes verbes d'une urbains banne: En anneau, le pouls gronde, en suite t'mène, quête le crâne  Laat me niet alleen Lat mych świetlny tlen  Laat me niet alleen Ląd mnie nie tka w sen Laat me niet alleen Ne me laisse pas Nie mnie w lesie spraw Ne me quitte pas  Nie kwituj w pół pas... ------------------------------
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...