Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 Bereniko, trafiłaś mnie tym wierszem. Prawda, jest mnóstwo myśli 

niepoubieranych w słowa, nierozgarniętych, nieskończonych. Nie wiadomo gdzie one leżakują i czy dojdą do siebie. Bez imion, półżywe, albo i mniej. 

Nie przyszło mi do do głowy, żeby o tym napisać, a Tobie wyszło całkiem zgrabnie.

 

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

Opublikowano (edytowane)

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

@Berenika97... ostatnia, a zarazem puenta, jest kwintesencją całej treści... śliczna i logiczna 'gradacja' przemyśleń, nic tylko być determinacją, jak ta jaskółeczka, utulona po spłoszeniu,

a która na pewno chce wzlecieć w górę.

Ileż to.. niedokończonych... bo nie zaczętych spraw.

Pozdrawiam i.. niech spokój pozwala na realizację tego, co się zaczęło.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Berenika97

Ten tekst porusza niezwykle ludzką kruchość momentu narodzin słowa, decyzji, gestu. Ma w sobie czułość wobec tego, co zazwyczaj lekceważymy — niedokończonych myśli, zawieszonych początków, przerwanych westchnień, niewybrzmianych sygnałów, które nie znajdują adresatów. A jednak są i istnieją, tuląc się do rzeczywistości.

Opublikowano

@Berenika97

 

Wiersz jest zaskakująco „filozoficzny” w swojej konstrukcji, choć nie używa języka teorii. Dotyka kilku klasycznych problemów: czasu, potencjalności, decyzji, sprawczosci i tożsamości.

odnajduję w nim tropy prowadzące do:


Arystoteles -
nawiązuje do arystotelesowskiego rozróżnienia między tym, co możliwe, a tym, co urzeczywistnione.
Niewypowiedziane słowa, niepostawione kroki.

Egzystencjalizm: Kierkegaard, Sartre, Jaspers -
człowiek definiuje siebie poprzez wybory,
niepodjęta decyzja również jest decyzją.
a początki mogą nigdy nie nadejść, jeśli nie nadamy im znaczenia.
"są początki, które trwają całe życie".

Fenomenologia (Husserl, Merleau-Ponty) -
wiersz pracuje doświadczeniem chwili, „niegotowego momentu”, tego, co jeszcze nie weszło w język.

Hermeneutyka (Gadame) -
„wprowadzamy coś do rozmowy”.
wiersz kończy się ideą, że dopiero nadanie imienia sprawia, że początek staje się rzeczywisty.

Mistyka i filozofia wschodnia (Taoizm) -
jest w Twoim wierszu także coś bardzo taoistycznego:
łagodna zgoda na to, że rzeczy dojrzewają we własnym czasie - nie według naszej presji.

Taoizm podkreśla, że ziarno rośnie, kiedy jest gotowe.
przytulenie „spłoszonej jaskółki” jest zachowaniem dokładnie w tym duchu.


wszystkie te filozoficzne  wątki układają się w harmonijną całość, bez konfliktów.

Twój wiersz jest o ludzkiej potencjalności.


Bereniko.
imponujesz mi coraz bardziej.
Twoja poezja to już prawdziwie bardzo wysoki poziom.

Opublikowano

@Wędrowiec.1984 Bardzo dziękuję! Twój komentarz jest bardzo intrygujący. :)) 

@Alicja_Wysocka Dziękuję Ci z całego serca. Twoje słowa o myślach "nierozgarniętych", "półżywych, albo i mniej" brzmią jak przedłużenie wiersza. :)  Dziękuję za pyszną herbatkę w pięknej filiżance. :) 

@Nata_Kruk Dziękuję Ci bardzo za te słowa – szczególnie za to piękne życzenie. Życzę Ci tego samego spokoju, który pozwala rzeczom dojrzeć do realizacji. :)

@huzarc Dziękuję Ci za ten komentarz – czytając go, poczułam, że ktoś zobaczył w wierszu nie tylko to, co chciałam przekazać, ale też więcej.

@Migrena

Dziękuję Ci za ten komentarz – jestem nim głęboko poruszona i szczerze zaskoczona. Czytając Twoją analizę, miałam wrażenie, że ktoś otworzył przede mną mapy ukrytych ścieżek, których nie umiałam nazwać. To niezwykłe uczucie zobaczyć tak szeroki, filozoficzny kontekst.

Twoje odniesienia do Arystotelesa, egzystencjalizmu, fenomenologii, hermeneutyki i taoizmu – to wszystko brzmi niesamowicie. Szczególnie poruszyło mnie to, co napisałeś o taoizmie i o tym łagodnym oczekiwaniu, aż rzeczy dojrzeją. Może właśnie w tym był sens tego wiersza. I dziękuję za te ostatnie zdania – znaczą dla mnie niezmiernie wiele.

@Marek.zak1 Dziękuję Ci za ten komentarz – uwielbiam, jak łączysz w nim poetycką mądrość z życiową konkretnością.:)

@Rafael Marius Bardzo dziękuję! Cieszę się, że spodobał Ci się ten pomysł. :)))

@lena2_ Dziękuję Ci z całego serca! :) Twoje ciepłe słowa i te uśmiechy bardzo mnie rozgrzały. Serdeczności! :)

@FaLcorN@KOBIETA@Simon Tracy@WochenSerdecznie dziękuję! 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Charismafilos Wolna wola ... wystarczy zrozumieć jej sens, wartość. Nie oddawać darmo.. @Charismafilos Bezsilność ludzi... W Sejmie...czy to możliwe, wszyscy reprezentują nie swoje spojrzenie, tylko wodzów. Po co więc ich tylu.  Moda ... większość poddaje się  ... Pozdrawiam 
    • @viola arvensis   Wiersz jest przepełniony taką kruchą, ażurową wręcz samotnością i tęsknotą. Obrazy "przeźroczystych przestrzeni" i "zimnych dni" budują dystans, który niemal fizycznie czuć podczas lektury. Jednak sercem tego tekstu jest dla mnie wers o "pięknym milczeniu" - ubrałaś ciszę w tak sugestywne słowa. Na koniec metafora "nieotartej łzy" - jakby zawieszenie między snem a rzeczywistością. Bardzo intymny, przejmujący utwór - przepiękny!
    • @andrew urocze słowa- dziękuje za nie. serdeczności :)
    • @Łukasz Jurczyk   Ten fragment to niezwykle poruszające studium wojennej traumy i  męskiego bólu.    Fenicjanka oferuje chwilowe zapomnienie. Jest chłodna, obiektywna i pozbawiona złudzeń. Aby przetrwać ciągłe obcowanie z cudzym bólem i brutalnością -  musi pozostać emocjonalnie odcięta. Jej ciało jest obecne, ale jej wnętrze pozostaje niedostępne.   Pierwsza strofa jest genialna - „Pachniał żelazem, nie miłością” - mężczyźni przychodzą do Fenicjanki po bliskość, szukając ciepła, ale ich umysły są uwięzione w przeszłości, wśród poległych towarzyszy lub ofiar.   Tylko w stanie odurzenia i snu zrzucają maski twardych, niewzruszonych żołnierzy. Paradoksalnie, dopiero we śnie - kiedy mówią do tych, „co już ich nie słyszą” - są prawdziwi. Wino ma „pamiętać za nich”, bo ciężar ich własnych wspomnień jest zbyt przygniatający.   To świetny tekst o tym, jak wojna niszczy ludzi od środka, uniemożliwiając im nawiązanie prawdziwej, ludzkiej relacji tu i teraz. Zarówno żołnierz , jak i Fenicjanka są w gruncie rzeczy samotni.     Nie szukali ciała, lecz przystani, w której duchy tracą głos.  
    • @Sylwester_Lasota @Alicja_Wysocka   wkrótce też lipę porzucił i pognał uwodzić morwę lecz ta go rozszyfrowała i zaraz dostał w mordę   krążył po sadach i polach uwodząc drzewne kobiety a ja go dobrze rozumiem był to pędziwiatr - niestety :))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...