Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Berenika97 Ludzie bardzo zapomnieli czym jest wojna, a nie jest ona komercyjnym widowiskiem i zabawą, jest boleśnie namacalnym odwróceniem porządku, antytezą estetyki i wartości. A przy tym tak ludzkim doświadczeniem, bo tylko my potrafimy się przez nią definiować.

Niestety wojna, jak wszystko co współczesność dostrzega stało się po prostu pokazem… strumieniem obrazów, który można w odczuciu wielu wyłączyć,  że można uciec, przeczekać w komforcie. Nie, nie można. Okopy są jak blizny na ludzkim organizmie i w strukturze wspólnoty. Heroizm jest zawsze spustoszeniem i tragicznym zapisem, a tchórze giną tak samo jak bohaterowie. Mocny wiersz o tym, że nie rozumiemy naszej historii, dlatego zderzymy się z nią.

Opublikowano

@Berenika97

 

przepyszny wiersz !!!!!

 

wspaniały !!!!!

 

wojna została sprowadzona do roli cynicznego tła, na którym sprzedaje się produkty i promuje styl życia, a jej prawdziwy, tragiczny sens został zagłuszony przez szum informacyjny i slogany marketingowe.

 

Nika.

 

właśnie napisałaś wspaniałą poezję współczesną !

 

jestem zachwycony mistrzowskim ujęciem tematu.

 

surrealizm dzisiejszego świata.

 

a my w nim - zniewoleni i bezkrytyczni.

 

Nika.

 

ten wiersz to klasa poetycka najwyższej próby.

 

chylę czoła :)

 

 

Opublikowano

@Berenika97  wojna to biznes, jakkolwiek brzmi to źle.

Wojna to zbijanie kasy, to dobry biznes. Cierpią tylko niewinni, dzieci, ludzie.

Gdyby wielcy tego świata chcieli- zakończyliby ją w 15 minut- ale nie chcą, bo dobra kasa jest.

A co ich obchodzą zwykli ludzie- ich to nie dotyczy.

Opublikowano

@huzarc Twoje słowa o wojnie jako "antytezzie estetyki i wartości" i o okopach jako bliznach trafiają prosto w sedno tego, co próbowałem wyrazić. Szczególnie dotyka mnie Twoja obserwacja o współczesnej percepcji wojny jako "strumienia obrazów, który można wyłączyć" – to chyba najbardziej niebezpieczne złudzenie naszych czasów, ta iluzja komfortu i dystansu. Bardzo dziękuję!

@Migrena

Dziękuję Ci z całego serca za te słowa – one same są poezją!

Twoje "wojna została sprowadzona do roli cynicznego tła, na którym sprzedaje się produkty" – to zdanie mogłoby być wersem. Trafiłeś w sam rdzeń problemu: ta obsceniczność komercjalizacji tragedii, to zagłuszanie prawdy "szumem informacyjnym i sloganami marketingowymi".

"Surrealizm dzisiejszego świata" – tak, to właśnie to. Żyjemy w rzeczywistości tak absurdalnej, że poezja może już tylko próbować nadążyć za tym, co realne.

A Twoje "zniewoleni i bezkrytyczni" boli, bo jest prawdziwe.

Dziękuję za każde  za każde słowo Twojego komentarza. 

@Annna2

Masz rację – to brzmi źle, ale brzmi prawdziwie. Ta ekonomia śmierci, o której piszesz, to może najbardziej obsceniczny wymiar wojny. Że ktoś liczy zyski, podczas gdy inni liczą trupy.

Twoje "gdyby chcieli – zakończyliby ją w 15 minut" – to zdanie, które zostawia człowieka bez tchu. Bo to prawda, którą wszyscy jakoś znamy, ale boimy się ją wypowiedzieć głośno. Ta przepaść między tymi, którzy decydują z bezpiecznej odległości, a tymi, którzy giną – to właśnie ta "dobra kasa", o której piszesz. Bardzo dziękuję!

@Marek.zak1Bardzo dziękuję! Masz rację – ta eksploatacja tragedii stała się codziennością, czymś tak powszechnym, że przestajemy to w ogóle zauważać. "Chleb codzienny" – to doskonałe określenie dla czegoś, co powinno bulwersować, a stało się normą.

@andrew "Lustrzane odbicie po retuszu i makijażu" – to piękna i bolesna metafora. Dokładnie tak – żyjemy w świecie filtrów nałożonych na rzeczywistość, gdzie prawda jest tak mocno obrobiona, że staje się nierozpoznawalna.

@viola arvensis

Dziękuję Ci serdecznie za te ciepłe słowa!

To prawda – świat potrafi być żałosny w swoim cynizmie i obojętności. Ale właśnie dlatego tym ważniejsze jest, żeby o tym mówić, pisać, nie milczeć. Żeby przynajmniej próbować przebić się przez tę grubą skorupę zobojętnienia.

Twoje wsparcie i to "Brawo Kochana" bardzo mnie wzrusza. Dziękuję Ci z całego serca i ściskam mocno!

@iwonaroma

Dziękuję za ten komentarz i za wychwycenie tego kluczowego zderzenia.

"Prawda z fałszem" – tak, to chyba najbardziej podstawowy konflikt, jaki toczy się na każdym froncie. Nie tylko ten fizyczny, ale też ten medialny, ideologiczny, propagandowy. I to drugie pole bitwy jest niezwylkle brutalne. 

Bardzo dziękuję! 

Opublikowano

@Robert Witold Gorzkowski

Dziękuję! Cieszę się, że zgadzasz się z Anią. To piękne, kiedy słowa jednej osoby znajdują potwierdzenie w doświadczeniu drugiej – tworzy się wtedy coś w rodzaju wspólnoty rozumienia. Ania rzeczywiście trafiła w sedno, a Twoje poparcie to jeszcze jeden głos w tym ważnym dialogu.

Bardzo dziękuję! 

@Rafael Marius@infelia@lena2_@Simon TracySerdecznie Wam dziękuję! :)

  • 3 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        z wymaganiami? cóż to znaczy od tego słowa cierpnie skóra i nawet kiedy się rozeznasz to bywa też, że nic nie wskórasz   kobiety za to chcą niewiele w króciutkim zdaniu wszystko powiem, że resztę da się już załatwić byle miał tylko dobrze w głowie  :)
    • Bal jak za PRL-u... A gdzie zawieruszyła się krztyna wstydu? Czy może spadła pod stół, Podeptana podeszwami butów?   Czy może w koszu na śmieci, Przez wszystkich zapomniana czeka w samotności, Aż ktokolwiek ją doceni, Łaskawym wzrokiem na nią spojrzy…   Bal jak za PRL-u... Pośród radosnych zabaw i śmiechów, Potoków błahych niepotrzebnych słów, Hucznie wznoszonych toastów,   Zrekonstruowane ZOMO-wców mundury, Ubranych w nie statystów groźne miny, W blasku trzaskających fleszy, O zgrozo wielu cieszą dziś oczy…   Niegdyś ścieżki zdrowia, W mundurze ZOMO-wca okrutny kat, Zimna obskurna cela, Trwożnie z Nadzieją wyszeptywana modlitwa,   Dziś strumieniami leje się szampan, Wykwintne potrawy na suto zastawionych stołach, Wzajemne głośne przekomarzania, Głośne śmiechy do białego rana…   Niegdyś walka o Honor, Brutalnie podeptana ludzka godność, Tylu szczerym, oddanym patriotom, Przez władzę w samo serce zadany cios,   Dziś głupota z pogardą, Splecione z sobą więzią nierozerwalną, Wśród elit niepodzielnie królują, Najdrobniejszą krztyną wstydu pospołu gardząc…        
    • @Berenika97Bereniko, dobrze, że chociaż wierszem możemy się wygadać,  a ten rosół i tak będzie - ale co się namarudzimy - to nasze :)

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @tie-breakWłaśnie napisałaś WIERSZ, o tym, że nie będziesz pisać wierszy! I że budujesz dom, którego nie chcesz budować - idealnie : Już widzę dziewczynę latającą w kasku i z cegłami Śmieję się tak, że aż łyżeczki w szufladzie podskakują.  To jest wiersz o zamianie słów na czyn i o marzeniu, że ktoś urządzi Ci przestrzeń, zanim Ty zdążysz powiedzieć „poczekaj”.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...