Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

@Nata_Kruk To bardzo piękny, delikatny wiersz, subtelny jak sam tytuł, definiujący przestrzeń rozpostartą między utratą siły a cichą zgodą na przemianę. Czyli nadzieję…

Ten tekst pachnie też jesienią, ale nie tą melancholijną, tylko pełną światła, złota i ciepłej rezygnacji, tej mówiącej o przemijaniu nie przez żal, lecz przez troskę.

Każdy wers jest tu jak drobny, świadomy gest w ogrodzie, w którym życie i śmierć istnieją obok siebie, ale jako nierozłączne dla opisu wszelkiej całości wymagają jednakowego pochylenia się nad ich istotą.

A wszystko to, cały opis trwania ujęty zostaje w piękne obrazy i dekoracje delikatnych metafor. Pozdrawiam:)

Opublikowano

Piękne obrazy namalowałaś słowem Nat. Widzę ten czarujący ogród mieniący się w rudościach, fioletach i czerwieniach, a wszystko to za sprawą duszy, serca i wprawnej ręki Artystki. Chcę więc być tą zbłąkaną ćmą szukającą światła z pewnością będzie mi tam dobrze. Oprócz obrazów rozsiałaś też zapach swojego ogrodu. Pięknie. Pozdrawiam. 

Opublikowano

@Nata_KrukCóż za chwila zapatrzona. Upięłaś ją finezyjnie w zwrotki.

Widziałam ją wczoraj przed snem i zabrałam ze sobą, a dzisiaj znowu jest.

Mój tato, bardzo dbał o ogród.

Lubiłam wieczorem tam zaglądać, kiedy wszystko odżywione wodą pachniało jak zieleń i życie. 

Ogród oczywiście jest nadal, ale już nie ma w nim tego samego serca, troski i starań. Tylko trawa i drzewa, a teraz ostatnie jabłka żyją jeszcze ja drzewie.

Dziękuję, Czarodziejko :)

Opublikowano (edytowane)

@violetta... @Natuskaa... @klaks... @Jacek_Suchowicz... dziękuję Wam.

 

@tetu... pobądźmy przez chwilkę obie.. taką zbłąkaną 'ćemką'... :) Dziękuję za miłe słowa o treści.

 

@andrew.... tak, to piękna "znajomość"... :) .. październik w ogrodzie potrafi zauroczyć..

i już prawie chciałam powielić tytuł, ale zrezygnowałam na.. nie_moc.. bo przecież w przyrodzie

jest moc ogromna, do 'zmartwychwstania' właśnie. Dziękuję Ci.

 

@Annna2... dziękuję za.. klimatycznie... :)

 

@Łukasz Wiesław Jasiński... cieszę się, że obrazowo wyszło, a ten 'zgrzycik'.. pomyślę, może coś zmienię, może... Dziękuję za wejście.

 

@Alicja_Wysocka... Ala, uśmiecham się do Ciebie "czarodziejko słów"... :) za taki odbiór.

Ja, ogrodu nie mam, ale znajomi jedni i drudzy tak i bywam od czasu do czasu u nich, i mącą mi obrazy w głowie, że napatrzeć się nie można...

Prawda, ogród wymaga dużo pracy, żeby wyglądał.. bez przepychu, ale schludnie.

Dzięki za dobre słowa... :)

 

Drodzy Goście... zostawiam dla Was jesienne, słoneczne pozdrowienie.

 

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Nata_Kruk Nata, ogród mi się podoba, bardzo - ale praca w nim już niekoniecznie. 

Wiem i pamiętam ile pracy, ile starań - a my jako dzieci po każdym deszczu, wyrywaliśmy chwasty, które rosły jak opętane. Nocami w ogrodzie kręciły się zraszacze i jeszcze nie wolno było podlewać, bo susza

i szkoda wody, ważniejsi ludzie niż rośliny. Ale mieliśmy swoją wodę i hydrofor - czy jak to się tam nazywa.

Nigdzie wyjechać, nigdy zostawić... 

Teraz mam tylko balkon i nawet pranie nie może na nim kapać :)

Opublikowano (edytowane)

@Nata_Kruk

 

Naprawdę, proszę pani, układ jest estetyczny i zdrowo działa na zmysł wzroku, otóż to:

 

Gjhdgjjgddfgjg,

hjbghjjgvhhh,

vhiogffhjgffhjjgghg,

 

itp.itd. - dobrze,

 

Fghghjhhjhbbjjbbhjg,

bbbbbbvbnklkjjkkjgfddtyjjkmmbbbh,

dghgvvv,

 

itp.itd. - dobrze,

 

Gjhfgh,

ghhfejjlljhhjkkkhgghjhgg,

vdryjhghjkkknbn,

vhjgg,

vghghjkkhfhkkvvhbvgjnbcbnkmbb,

fghffhhhhjhbbhv,

cffghvv,

ccghjjkkjbvnkmbbnnnkjhgffhjgg,

cfghcvhhhjhghhgvcg,

aadfhjvfhhhhh

bggjhv,

 

itp.itd. - źle i jeśli osoby piszą w ten sposób, to: są to - co do zasady - osoby psychopatyczne z zaburzeniami patologiczno-neurologicznymi lub po prostu złośliwe, a może jeszcze gorzej: świadomie stosują nadprogową psychomanipulację - robią wodę z mózgu Czytelnikom - nie jest miło czytać chaosu - bylejakości bez składu i ładu.

 

Łukasz Jasiński 

 

Edytowane przez Łukasz Wiesław Jasiński (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Nata_Kruk

To przepiękny wiersz-ogród, który pachnie jesienią i brzmi jak szmer liści. Urzeka mnie w nim ta szczegółowość - paź królowej jako motyl przechodzący metamorfozę, a wśród roślin: rokitnik, trzmielina, irga, pięknotka - każda ma swoje imię i swoją historię. Tworzysz niemal impresjonistyczny obraz jesieni, gdzie kolory nakładają się na siebie: rudobrązy, pomarańcze, czerwienie, fiolety, czernie.

Czuć w nim głęboką więź z naturą - nie jako obserwatora, ale jako kogoś, kto jest częścią tego cyklu. "Na przekór datom" sadzisz życie, jakbyś chciał zatrzymać czas, a potem obserwujesz, jak ono dojrzewa, zmienia kolory, przyciąga motyle, ptaki i owady. "Rozskrzydlam się przy fioletach pięknotki" - to piękne określenie tej jedności. Podoba mi się, że nie idealizujesz jesieni - są tu i ćma szukająca światła, i kosy żerujące na owocach ligustru. To autentyczny, żywy obraz, pełen detali.

A ten finał jest magiczny: wiatr gra Szopena na strunach pajęczyn, a aparat milknie, by nie spłoszyć ulotności chwili. To obraz, który zostaje w pamięci - czasem trzeba po prostu być, nie dokumentować. Pięknie napisane. Pozdrawiam!"

 

Opublikowano (edytowane)

@Waldemar_Talar_Talar... Dziękuję Waldku... :)

 

@Berenika97... oraz @Migrena... Wasze bukiety słów opisujące treść wiersza, są przemiłe dla mnie, jako autorki, a za wychwytanie wielu szczególików i odniesienie się do tego...

bardzo, bardzo Wam dziękuję... :)

 

Trójeczce.. życzę słonecznego dnia.

 

@beta_b... dziękuję za ślad czytania.

 

Edytowane przez Nata_Kruk (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Konrad Koper Bywa i tak, czyż nie! ;)
    • @Poet Ka   czytam   i mam wrazenie że  to wiersz o miejscu w którym spotykają się kandyńsky  i heraklit   abstrakcja nie jest tu   ucieczką od rzeczywislosci tylko próbą uchwycenia jej ukrytej geometrii   a przypadek okazuje się równie konsekwentny jak schemat  .   najbardziej zostaje we mnie ta myśl że   zdziwienie nie przychodzi z zewnatrz bo  ono dojrzewa w samym porządku świata zanim ktokolwiek zdąży   je nazwać     niezwykle ciekawy wiersz   zagęszczony:)   i to jest świetne:)        
    • @viola arvensis Wiersz poruszający bicie serca. Odnoszę wrażenie, że ten wiersz jest o Tobie. Moja Świętej pamięci Matula była właśnie taką kobietą. Wierzę, że jeśli jest takie miejsce dla dobrych ludzi - niebo, raj, to ona właśnie tam przebywa. :)
    • @Gosława Reni wyszło !! Ty powinnaś mieć średnią krajową za 2 takie wiersze w miesiącu. Serio. Aż miło choć smutno znów przeczytać !!
    • w czarnej bieli utykam czerwony jedwab  który jak barwa ochronna emocji  dodaje życiu kontrastu szaleństwa  a co jest bardziej czerwone od lodu  jej serca zaklętego w tu i teraz  ja jak biały rycerz z harmoniom  świata zasad bezzasadnych  krzyżuje miecz na kapiszony  Słowa milczącego  gdzie stado tam racja  oddalony nie będę kopytami języków  co ślina na język przyniesie  pocałunkiem skazany na śmieszność w pudełko spakowany z napisem Love czerwona wstążka związku  nie stłamsi mnie w ramionach  ucieczki poza zasady  i fasady przyzwoitość  bedącą fatamorganami dla jednych  dla innych olimpem boskim  nietykalnym echem stygmatyzacji  pożytecznych koni trojańskich  pomiędzy kielichem prawa  a ltiteratkmi na prowincji  podczas wakacji prawnych  ułaskawienia dla moje głupoty  gumka ostra jak stalówka  wydrze w atramencie  tatuaż jedwabny w kolorze  jej oczu a światło żarówki  spali powietrze którym  oddycha życie będące  oddechem boga który śpi gdy psalmy śpiewają i gdy szukający umartwiają Świat  strachem przed jego  wiecznym potępieniem  dla innych  Boga  istota za to się budzi gdy skrajne emocje  tych  którzy dotykają życia  a każdy dotyk jest jak jedwab czerwony  ukryty pod treścią  czerni nocy gdy  słońce swieci nie po drodze  ale znika w świadomości  patrzącego na siebie  tak to ja chce tego  i tego  schowam czerwony jedwab  człowieczeństwa  pod czarny atrament  natury mroku  niezbędnej dla wiary       
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...