-
Postów
1 966 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
9
Treść opublikowana przez tetu
-
@Migrena dziękuję za wgląd i słowo. Cieszę się, że się podoba. Oto jest pytanie;) Jeśli pytasz o tego na kartonach, to nie, ale jeśli kojarzy się z zającem , co wcale mnie nie dziwi, to też dobrze;)
-
Bardzo dobry, refleksyjny wiersz! Wszystko , każde słowo, każda emocja bardzo wyważone i przemyślane. Serdeczności.
-
Bardzo dobry, bardzo mocny, bardzo ważny! Szacunek! Pozdrówka.
-
O tak! Czytam tu pewien rodzaj zapętlenia. Ładnie.
-
Znaczeń co niemiara:) Ciekawe co się jeszcze przyczai? O! I czajka się przyczaiła:) Dzięki @Sylwester_Lasota za słowo i przeczytanie. Pozdrawiam.
-
Subtelnie i lirycznie. Podoba mi się minimalizm. Pozdrawiam.
-
Ładne i pojemne. Też ładne i też pojemne:) Bardzo ładne,nastrojowe. Ogólnie klimatyczny wiersz, choć ja bym go przycięła;) Ale to ja:) Pozdrawiam.
-
Dokładnie:) Czają się, czają;)
-
budzik toaleta kawa robota — nie zając gdzie masz zająca? sąsiadka na górze ogarnia polowanie zaczyna się o siódmej wychodzę stukam obcasami płoszę zwierza (kulił się w kącie korytarza — na kartonach) królik nie zając — myślę sąsiadki zaglądają przez judasze dzieci tej z góry zbiegając po dwa stopnie potrącają mnie w bramie co mi zrobisz jak mnie złapiesz? i wyścig rozchodzi się po włościach
-
@Charismafilos z całą pewnością:) A jak już dokicasz, to dopiero są fajerwerki:)
-
Skądś znam ten stan:) Ostatni wers bez mi. Pozdrawiam Marku.
-
Świetnie się czytało!
-
Fajny, plastyczny i rytmiczny wiersz. Wkleiłam się w nieco mroczny klimat, a tu proszę puenta! jakże przewrotna i zaskakująca:) Super! Pokicanie do piekła świetne! :D
-
@leo dziękuję.
-
I. Powidoki Cierpkie owoce tarniny, od których drętwiał język, wciąż pęcznieją w tym samym słońcu. Pod stopami kruszy się łupkowa cisza, zanim zginie w wysokim nurcie rzeki. W kielichach dzikiej róży zbiera się światło — uważne i chłodne jak spojrzenie; nie potrzebuję już pytać o drogę. Mogłabym wejść w ten sam cień raz jeszcze. II. Reasumpcja Nie uciekam przed tutejszym wiatrem. Wystarczy ten jeden, kładący trawę zawsze w tę samą stronę. Znów dotykam chropowatej kory, przyjmuję każdy zmierzch, który gasi we mnie niepokój. Gdyby czas był kołem weszłabym w nie boso pewna, że niczego już nie pominę.
-
No właśnie — odwagi! :D
-
Dokładnie:) Wiersz budowlany zdudowany na fundamentach miłości:) Pozdrawiam.
-
jest tylko trwanie — bez jutra, bez wczoraj, aż do momentu, gdy czyjeś imię, jak kamień w wodę zburzy gładką taflę niebytu.
-
naga prawda przed sądem stała w akcie miłości z dumy pękała :) Pozdrówka.
-
A to mi się z boczkami skojarzyło:) Ale jak danie syte i smakowite, to niech sobie w boczki idzie. Kto tam będzie kalorie liczył;) Fajny.
-
mocno zakrapiany dzień
tetu odpowiedział(a) na MIROSŁAW C. utwór w Wiersze gotowe - publikuj swoje utwory
Bardzo obrazowy z przewrotnym tytułem:) Podoba się. Pozdrawiam. -
Pięknie Wam Wszystkim dziękuję. Każda aktywność, każde słowo jest dla mnie niezwykle cenne. Pozdrawiam serdecznie.
-
I. Szorstkość noc ma szorstkie dłonie drażni skórę jak nieogolony policzek albo zbyt szczera prawda nie szukaj światła w ciemności łatwiej poukładać nas od nowa II. Pomiędzy lampka wina niedopałek w popielniczce i my bezpieczni między jednym a drugim banałem nie kończ ten szept wystarczy za most za powroty i brak pytań III. Duszność powietrze w pokoju gęstnieje lepi się do firanek jak dym i wczorajsze wino pachniesz zmęczeniem które nie daje zasnąć nie otwieraj okna pozwól nam jeszcze chwilę nie mieć drogi powrotnej
-
I też fajnie, ale mnie bardziej pasuje moja opcja, bo pulsujący błękit oprócz głębi — ocean, niebo, to także duchowość, a fakt, że pulsuje dodaje życia. Ale symbolizuje też natchnienie, więc potok zdań ciekawy. W ogóle ciekawy komentarz. Dziękuję Ci za odniesienia.
-
@Andrzej P. Zajączkowski i bardzo dobrze, efekt się liczy, nie kolor:)