Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

tetu

Użytkownicy
  • Postów

    1 903
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    9

Treść opublikowana przez tetu

  1. spowiadam się z milczenia urosło do rangi wyroku i jest jak powolna śmierć nie szukaj więc żadnych słów wystarczy jeden jaskrawy punkt wyrwany szarości dnia by cień stał się krótszy od wątpliwości spowiadam się z buntu — nie jest krzykiem jest spokojnym prostowaniem pleców kiedy patrzę jak kamień wraca do korzeni pomiędzy murem a milczeniem ciepły ślad — dowód że kiedyś byliśmy
  2. Bardzo wyraziste wspomnienia, warto do takich wracać. A góry? Cóż... kocham i choć mam je na codzień nigdy ich dosyć. Ale zawsze podchodzę z dystansem i pokorą. Tak trzeba. Fajny, wspominkowy tekst. Doskonale rozumiem emocje peelki;) Serdeczności Nat.
  3. Uśmiecham się do wiersza pełną gębą:D Bardzo fajny. Pozdrówka.
  4. Bardzo mi się podoba ten wiersz. Droga w tym tekście spełnia zupełnie inne zadanie niż zazwyczaj. Nie skupia się na celu, ale na ruchu, na mijaniu się, machaniu do siebie z okien ciężarówki... Da sie tutaj wyczuć samotność, już po dwóch pierwszych wersach. Podoba mi się piąta strofa jest bardzo refleksyjna. W moim odczuciu ta droga to nic innego jak stan umysłu. Fantastycznie to ująłeś. W ogóle to przypomniała mi się książka Tokarczuk " Bieguni" w której całe to przemieszczanie się, ruchome obrazy mają ogromne znaczenie. Był też taki film, tylko nie pamiętam tytułu w którym kierowca ciężarówki pisze wiersze opierajac się na rutynie i tym co widzi przez okno. Naprawdę dużo refleksji po lekturze. Pozdrawiam autora.
  5. Również mi się podoba. Delikatnie i wiosennie się zrobiło. Pozdrawiam.
  6. Zaciekawił. Pozdrawiam.
  7. @iwonaroma tak! Niech żyje! :D @Myszolak dzięki piękne za zajrzenie. Pozdrówka. @[email protected] mam odwrotnie:) @Charismafilos mambunia laska niebieska: D Takie kursowały w Krakowie. Stawiam na Kraków:)
  8. Wiesz co? Ja myślę, że nasze wiersze nadają się do Tomiku Komunikacji Miejskiej, mało tego, trzeba je oprawić w ramkę i powiesić w każdym autobusie:D A tak poważnie, to sporo się tu dzieje! Coś mi podpowiada, że nie tylko o jazdę autobusem tutaj chodzi. W sposób bardzo ciekawy, spójny, przemyślany połączyłeś zwykłą codzienność z mistycyzmem, dystansem, ironią... Nie wyczuwam tutaj emfazy. Ty bardzo sprawnie unikasz sentymentalizmu. Wiele fraz tutaj świadczy o tym, że jesteśmy rozbici pomiędzy duchowością a technologią. Synkretyzm pojęć daje do myślenia. Puenta? Właściwie niby koniec a jednak... Bardzo dobre pisanie. Jak widać z Twojego wiersza można wyciągnąć nawet chińską wróżbę, przy czym mój jest totalnie jednostronny i bardzo z przymrużeniem oka :) Dziękuję za prawie, że wspólną podróż:) Pozdrawiam.
  9. @Charismafilos mamba nr 5 :) To ta z Wrocka, czy Krakowa? :D @EsKalisia w takim razie wszystko przed Tobą :) @Berenika97 cieszę się, że tak go odbierasz. Doskonale przejrzałaś peelkę:) @Marek.zak1 to prawda. Nigdy nie wiadomo, gdzie i kiedy jabłko się podzieli i przyjdzie nam przytulić tę drugą połówkę:) Dzięki za odwiedziny. @violetta w tym wypadku peelka jest raczej bardziej rozbawiona, no dobra nieco poirytowana, ale nie kapryśna. Ona już taka jest, że bierze wszystko na wesoło ;) Dzięki viola za wgląd. @Proszalny no tośmy się zgrali:) faktycznie koincydencja, a już myślałam, że napisałeś z inspiracji:D Fakt, mój autobus jest bliżej życia — nic tylko żyć i nie umierać w tym tłoku:) Za to Twój, to Liryczna 64, czegóż chcieć więcej:) To całkowite przeciwieństwo wypchanej po brzegi puszki z sardynkami, a że przeciwieństwa się ponoć przyciągają, to może kiedyś 28 i 64 spotkają się w zajezdni:) Dzięki za słowo. @Anniebyła:) tylko w przeciwnym kierunku jazdy:) bardziej żeby delikwenta "udusić" @Poet Ka @JWF dziękuję z lajka. Pozdrawiam.
  10. Linia nr 28, godziny szczytu. Jesteśmy jak sardynki w puszce z czerwonego plastiku. Jeszcze parę minut i sos własny gotowy. W pozycji na baczność dotykasz dłoni — nieśmiało, próbując wybrnąć z tego zasupłania. Gwałtowne hamowanie zbliża jeszcze bardziej. Wpadasz... całym ciężarem niezdarności na mój lewy but. Podeszwa — ta bezwzględna pieczątka — właśnie dobija moje palce; i co z tego, kiedy twoje pięćdziesiąt twarzy winy rozbraja skuteczniej niż saper. Stoisz zapętlony w przeprosiny, a ja zapomniałam, że wypadałoby cię nie znosić. W tym ścisku, między zapachem deszczu a mokrym płaszczem tworzymy mikrokosmos: wina, zdeptane palce i ta dziwna autobusowa poufałość, która nie potrzebuje imion, żeby przez chwilę dzielić wspólną bezradność. Nigdy nie byłam tak blisko z mężczyzną w autobusie. To tak z przymrużeniem oka;)
  11. Witaj na Portalu. Ma coś w sobie ten wiersz. Może właśnie to coś uchwycił @Charismafilos Czyta się lekko. Nie wyłożyłam się nigdzie, więc jest ok. Pozdrawiam.
  12. @Gosława, tak pasuje do obrazu;) Dziękuję za wgląd. Serdeczności. @Proszalny, cieszę się że tyle z wiersza wyciągnąłeś, że tak go odbierasz. Pozdrawiam. @Jacek_Suchowicz, to prawda, ucieka ten czas, ucieka:) Dziękuję za wierszowany komentarz i odwiedziny. Miłego. @Charismafilos odrabiam zadania domowe:) Pozdrówka. @Migrena dzięki Ci za komentarz. Fajnie zinterpretowałeś. Pozdrawiam. @Mitylene, tak cisza jest bardzo potrzebna w dzisiejszym, przebodźcowanym świecie. Dziękuję za słówko i obecność. Pozdrawiam. @Berenika97 dziękuję za Twoje spojrzenie na wiersz, za podzielenie się słowem i odczuciami. Serdeczności. @andrew, dziękuję za refleksję. Pozdrawiam. Wszystkim, którzy zostawili serducho, także bardzo dziękuję za poczytanie i podobanie. Wszystkiego naj dla Was.
  13. Zegary wyzute z wskazówek przypominają puste talerze; zjedzono z nich wszystkie minuty. Nie ma już zaraz, nie ma punktualnie. Jest tylko ciężka materia, cisza mechanizmów, gdzie czas przestał być linią — teraz po prostu trwa, nieprzeliczony na oddechy.
  14. Ależ tu gęsto od znaczeń. Lubię. Bardzo mi się podoba ten oniryzm, ta niemal mistyczna wizja. Stworzyłeś niesamowity nastrój od mistycyzmu przez melancholię, niepokój, ba! nawet fatalizm. Bardzo głęboko tutaj. Ty nie traktujesz adresatki jak zwykłej kobiety, widzisz w niej bóstwo. Czyli wszystkim na raz : Chcę cię w każdej odsłonie Tutaj najbardziej wyczuwam czym jest ta relacja. To piękna deklaracja, z którą nic i nikt, żaden czas, żadne zmarszczki nie mają szans. Tu jakby czas nie istniał. To bardzo dojrzała i ponadczasowa relacja. Druga strofa tak intymna, tak piękna, tak magiczna, tak obrazowa, że brak mi słów. Jestem pod ogromnym wrażeniem. Świetny wiersz! A nawiązań tyle, że ten WIERSZ jeszcze długo będzie we mnie żył. Dziękuję.
  15. Delikatnie i z czułością napisane. Ładnie.
  16. Ależ to pięknie. W ogóle wiersz bardzo wzruszający, czuły. Niczego nie przedawkowałeś. Napisałeś z ogromnym wyczuciem. Wszystkie słowa ważne i potrzebne. Bardzo mi sie podoba. Pozdrawiam.
  17. To moja pierwsza ekfraza, dlatego dziękuję Wszystkim za polubienia i słowa pod nią. Wasze komentarze są bezcenne. Iw, tak literówka. Dzięki za czujność. Już poprawiam.
  18. Tu nie ma pośpiechu, jest tylko trwanie, wypełniona mrokiem przestrzeń i świeca, która nie boi się nocy. Jej drżący płomień to jedyny oddech; w tej ciszy nie patrzę przed siebie, bliżej mi do wnętrza. Gładkiej, kruchej czaszki nie pochowam — w dłoni zostanie jej chłód. Na stole martwy splot rzemieni, niepotrzebny ciężar dla ciała. Księgi milczą, zastyga atrament, płowieje wiedza o tym, co było. Zostaje tylko światło — oślepiający punkt na krawędzi nocy. https://unframed.lacma.org/2015/04/06/collection-magdalen-smoking-flame#:~:text=In this painting by Georges de la,over the context of time and place.
  19. Piękny, uroczy obrazek namalowałaś. Tylko wyłożyłam się Natko na drugim wersie trzeciej strofy. Wadzi mi tam zaimek zwrotny, po prostu zaburza rytmikę. Poza tym bardzo mi się podoba. Pozdrawiam.
  20. Tutaj bardzo wyliczankowo, ale pewnie na tym Ci zależało, by zobrazować Tę Drogę Krzyżową upadek po upadku, aż po grób. Nie wnikam, doceniam. Tylko jakby nic nowego... takie mi jakieś uczucie towarzyszy po lekturze, że to już wiem, a chciałabym inaczej, jakaś choćby jedna metafora? Ale ja sobie mogę chcieć, tutaj rządzi autor;) Pozdrówka.
  21. O! I tutaj jest bardzo fajnie i całkiem do rzeczy:) Krótko, zwięźle i na temat. Ha! i coś o tym wiem:)
  22. @Charismafilos będę szczera, bo inaczej nie umiem. Świetny tytuł i trzy pierwsze wersy. Później trochę się rozłazi. W czwartym wersie nadmiar rzeczowników ciąży i miażdży lekkość pierwszych trzech, bardzo obrazowych wersów. No i ta nienaturalna inwersja... Myślę, że przekombinowałeś ;) Co złego to wiesz, nie ja:)
  23. No to teraz spóźniona ja:) I coż w obliczu tylu ciekawych komentarzy mogę dodać? Nic prócz tego, że wiesz co robisz, czytaj piszesz:) Z przyjemnością. Ps Mówilam Ci kiedyś, że niepotrzebnie (s)paliłeś, (wy)rzuciłeś, czy co tam jeszcze, bo nie chcę się znów zaplątać ;)
  24. Serdecznie Wszystkim Dziękuję za obecność. Wszystkiego naj dla Was.
  25. Świetna strofa:) Wiersz się przeczytał i właśnie, że płynie:) Lubię nawiązania, a tutaj takowe znajduję i własnie te odniesienia dodają soczystości i głębi. Pozdrawiam.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...