Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Kochani:)

niepokoi mnie brak 'ruchu' w dziale dla zaawansowanych poetów...wiele wierszy nie jest w ogóle komentowanych, choć liczba wyświetleń jest dość duża...zastanawiam się z czego to wynika...czy aby nie boimy się komentować? a może nam się nie chce? może wydaje nam się że nie rozumiemy, że to za trudne?

powiem szczerze że mnie to niepokoi od dłuższego czasu...dział P żyje, a dział Z umiera...

może jednak weźmiemy się do roboty? bo niedługo nie będzie kogo tam czytać:(

pozdrawiam mając nadzieję że nie łamię regulaminu forum dyskusyjnego:P

Agnes

  • Odpowiedzi 42
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

coś w tym jest co napisałaś
ze złamania regulaminu
i z działu "z" - ale to już kiedyś
przerabialiśmy - lepiej siedzieć
cicho - bo Cię zbanują
tak jak mnie - a jak z tego działu
wygnają to jeszcze pieknie
podziękować - te same odczucie
a co tam ja się mądrzę - wybacz

ps. żadnych osobistych interesów tu nie uprawiam

Opublikowano

nie pytam tylko Was w swoim poście, pytam też siebie...więc proponuję uważniej czytać. nie chcę wszczynać tu awantur, nie chodzi o to żeby zwalać na siebie winę nawzajem, tylko o to żeby nad czymś się zastanowić...
wiem że było to już wałkowane nie raz, pewnie i nie dwa...

czemu ja nie komentuję? pewnie z tego samego powodu co reszta...a mój post oznacza tyle że chcę nie tyle zmienić coś w innych , ale chcę coś zmienić w sobie...

pozdrawiam
Agnes

Opublikowano

Może to nie dział poezji umiera tylko Wy!! Piszecie i myślicie że skoro jesteście poetami na miarę genialnych wieszczów, inni będą rozkoszować się waszą poezją. Bzdura. I nie rozumiem stwierdzenia o lęku przed oddaniem komentarza. Boicie się pisać? Wyrzućcie pióra, spalcie kartki. Poezja bez was przeżyje. Już ją nie kaleczcie!

Opublikowano

Moim zdaniem zaś w dziale P jest po prostu ciekawiej. Niekoniecznie może lepiej i na wyższym poziomie - ale ciekawiej i więcej się dzieje. Ja komentuję tam, bo wiem, że tam mogę liczyć na komentarze. I ludzie, któych komentuję potem komentują mnie. Mamy przecież wspólny cel: pisać lepiej.

Jeśli dział Z umiera - to może połączcie go jednak z działem P? Moim zdnaiem nie ma tu niebotycznej różnicy w poziomie: moje wiersze w dziale Z są w mym prywatnym odczuciu gorsze od tych z działu P. A tak, gdy wszystko będzie pod jedną strzechę i Wy, dział Z, będzie mogli liczyć na więcej komentarzy i my, dział P, będizemy mogli liczyć na Wasz surowy osąd.
Taka, czysto prawgmatyczna, propozycja. Przedstawiam ją tu, bo myślę, że wymaga dyskusji.

Pozdrawiam, Antek

Opublikowano

może warto o tym pomyśleć ( o połączeniu działów, bo w zasadzie, poziom się wyrównuje ), choć decyzja nie należy tu do nas:)

jak sam napisałeś :

"Ja komentuję tam, bo wiem, że tam mogę liczyć na komentarze. I ludzie, któych komentuję potem komentują mnie. Mamy przecież wspólny cel: pisać lepiej. "

myślę że osoby zamieszczające w Z też czekają na komentarze i wcale nie uwazają się za lepszych, po prostu tam publikują licząc na szczere komentarze...

cel jest wspólny...więc chyba razem możemy coś zrobić, bo my tworzymy ten serwis, bez nas nie ma on prawa bytu, choć jak pan adam sangreal zauważył "poezja bez nas przeżyje", to prawda, nie twierdzę inaczej, tylko czy my chcemy żyć bez poezji?

pozdrawiam

Opublikowano

Dlaczego jest taki podział jest wyjaśnione na stronie, gdzie są poszczególne działy. Kto nie boi się krytyki i uważa, że pisze dobrze, zamieszcza w Z. Czy to takie trudne do zrozumienia? Jacy "my" i jacy "wy". Źle się, Antek, czujesz? Potrzebny jest młotek, żeby wbić do łba, że nie ma tutaj podziału na "lepszych i gorszych", a jeżeli jest, to przez takie poglądy jeszcze bardziej się ten podział pogłębia?
"moje wiersze w dziale Z są w mym prywatnym odczuciu gorsze od tych z działu P" - dobrze, że napisałeś "w moim prywatnym odczuciu". Tutaj chyba tkwi problem. Prywatne odczucia nie zawsze zgadzają się z tym, co robi moderacja. To samo dotyczy Messy. Nie komentuję, ale obserwuję dobrze. Nie za to, Messa, dostałeś bana, że publikujesz w Z, tylko za zwykłą obrazę komentującego.Sam mi wysyłałeś linka do spornej dyskusji, więc teraz nie rób z siebie męczennika. Powiem teraz dlaczego sam nie komentuję. Bo mi się nie chce. Widzę te wszystkie podgryzania, pretensje, małe i dziecinne wojenki, przekonanie niektórych, że "po nas choćby potop", to odechciewa się wszystkiego. Nikomu nic nie można powiedzieć, bo zaraz stado "wieszczów" człowieka napada i pozostaje tylko uszy po sobie i w nogi. (tak, tak Messa... też widziałem Twoje rzucanie się, gdy Twój wiersz wylądował w P. Zapamiętałem to, bo zawsze mi się wydawało, że jesteś zrównoważony i potrafisz przyjąć małe niedogodności z podniesionym czołem, a co zobaczyłem: "każdy inny, ale nie mój, bo ja tu jestem szefem").

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Oczywiście dla Pani wszystkie problemy są śmieszne i wszyscy są zaproblemieni. Tak. Jestem zaproblemiony i będę uczestniczył w tej dyskusji i czym bardziej będę uczestniczył, tym bardziej będzie ona beznadziejna.
Jeszcze do Messy. Uprawiasz tu osobiste interesy i to jak najbardziej. Poeta Wielki czuje się obrażony, bo ktoś tam go "wygonił". Mnie też kilka razy wygonił, bana też miałem i co? Żalę się komuś? No tak, ale co tam ja... Taki malutki robaczek przy wielkim Messalinie.

Wiecie kiedy będzie lepiej? Gdy przestaniecie się nad sobą rozczulać i płakać z byle powodu, bo nikt tutaj na Nagrodę Nobla na razie nie zasługuje. Ja też, żeby nie było wątpliwości.

Naruszenie zasad współżycia społecznego - proponuję ochłonąć.
MOD
Opublikowano
Mirosław Serocki: Dlaczego jest taki podział jest wyjaśnione na stronie, gdzie są poszczególne działy. Kto nie boi się krytyki i uważa, że pisze dobrze, zamieszcza w Z. Czy to takie trudne do zrozumienia? Jacy "my" i jacy "wy". Źle się, Antek, czujesz? Potrzebny jest młotek, żeby wbić do łba, że nie ma tutaj podziału na "lepszych i gorszych", a jeżeli jest, to przez takie poglądy jeszcze bardziej się ten podział pogłębia?

Źle się może wyraziłem: 'my', to osoby publikujące w P, 'wy' to osoby publikujące w Z. To nie jest podział na lepszych i gorszych, bo jak napisałem nie ma w mym odczuciu większej różnicy między poziomem P i Z. To nie hierarchizacja, a stratyfikacja: nietrudno zauważyć, że osoby publikujące w P nieczęsto publikują w Z - i odwrotnie. Tak tworzą się dwie grupy i pewien podział - ale nie ma między tymi grupami mym zdaniem żadnych antagonizmów.

Mirosław Serocki: "moje wiersze w dziale Z są w mym prywatnym odczuciu gorsze od tych z działu P" - dobrze, że napisałeś "w moim prywatnym odczuciu". Tutaj chyba tkwi problem. Prywatne odczucia nie zawsze zgadzają się z tym, co robi moderacja.

Nie w tym, jeżeli o mnie chodzi. Nie mam żadnych obiekcji wobec pracy moderacji. Po prostu: był taki czas kiedy moderacja nie przerzucała wierszy z Z do P. Moje wiersze z tego okresu są w dziale Z, choć myślę, że powinny być w P. Ale nie ja jestem tematem tego topiku, więc skończmy ten temat :)

Agnes: myślę że osoby zamieszczające w Z też czekają na komentarze i wcale nie uwazają się za lepszych, po prostu tam publikują licząc na szczere komentarze...

Myślę, że wszyscy czekają na szczere komentarze, w obu działach :) Wiesz, myślę że nie ma osoby, która dostosowuje ton swojej wypowiedzi do tego w jakim dziale jest wiersz - już raczej do jego poziomu. Czasem wszak, mimo że wiersz jest beznadziejny, łagodzimy ton wypowiedzi, by autora nie zniechęcić przy debiucie, nieważne w jakim dziale. Acz wątpię, by ktoś pisał w dziale P, że wiersz się podoba, jeśli się nie podoba.

A wracając do tego komentowania: naturalnym jest, że ludzie komentują dział, w którym publikują. Naturalnym jest też, że publikują w dziale, w którym dostają więcej komentarzy - i koło się zamyka. Gdyby to ode mnie zależało - a jak ktoś zaraz zauważy 'na szczęscie nie zależy!" ;) - to publikowałoby się tylko w dziale P, a dział Z zapełniałaby moderacja przenosząc tam najlepsze, jej zdaniem, wiersze. I tyle.

Pozdrawiam, Antek
Opublikowano

sama idea podziału na poetów początkujących i zaawansowanych jest debilna — no ale cóż: ktoś tak wymyślił. chciałbym zauważyć, że obrazy są obustronne, komentujący też się obrażają. w ten sposób nigdy nie będzie dyskusji na tym forum.
pozdr

Opublikowano

Nie sądziłam, ze kiedyś to napiszę, ale to fakt - poziom działu Z spadł do poziomu P. Nikt naprawdę dobry już tu niepublikuje. Tu = w tym serwisie. Zalew tandety, obrazanie się, brak tolerancji, awanturnictwo i egoizm rzadzą. Nie oszukujmy się - wszyscy dobrzy dawno wynieśli się gdzie indziej i nawet jeśli wkleją coś, to sporadycznie. Komentować po prostu nie ma czego. Dla porównania - zajrzyjcie na inne portale, różnice w poziomioe sa uderzajace. I chodzi tu nie tyle o poziom tekstów, co poziom dyskusji. Poezja.org stała się portalem przeciętnych gimnazjalistów, i pojedyńcze przypadki pojawienia się dobrych tekstów czy utalentowanych poetów niestety nic nie mogą zmienić. Pewien niezły poeta zapytany kiedyś, dlaczego cały czas siedzi na poezji.org, powiedział - "bo tu jestem Bogiem". I to była prawda - jego najgorszuy wiersz jest lepszy od całej śmietanki portalowej razem wziętej. Gdzie indziej tak nie jest, tam trzeba rozwijać się, słuchać pokornie przykrych często komentarzy, pracować.
Jest mi bardzo przykro, że tak muszę pisać, ale jestem tu od bardzo, bardzo dawna i widzę, co się dzieje. Mam jakiś sentyment do poezji.org i jest mi przykro, że jta sielanka podoba. est, jak jest. Ale najwyraźniej jestem w mniejszości - bo przecież wszystkim się ta sielanka podoba. Pewnie zaraz odezwą sie głosy protestu, bo łatwiej żyć w zakłamaniu niż coś zmienić. Mimo to piszę, bo mi zależy.
Pozdrawiam, j.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Hehehe, a moze topikiem topiku?... Czy to przypadkiem nie jest tautologizm?... :)
Opublikowano

Joaxi...

masz rację...pod wszystkim się podpisuję:) tylko czy to coś zmieni...chyba nie, bo większości jest dobrze tak jak jest...a że ludzie odchodzą...przyjdą nowi...bez komentarza:)

Agnes

Opublikowano

Joaxii - dodam - choć nie wiem jak tam Ci moje wiersze ... - prócz kłótni - prócz dogadywania - traktowanie bogów jako wyzszych istot wydaje się nie na miejscu - każdy pisze i każdy potrafii - kiedyś coś chciałem zmieniać - zasugerowano mi, zeb demokracji nie ma - więc co jest?

ktoś kiedyś na GG ładnie mi powiedział - lepiej jjak w dziale Z będzie jak najmniej komentów - jak najmniej i oby się ciągnęło (jak marsik z reklamy - dop. autora)

MN

Opublikowano

Droga Joaxii
chwalebne są twoje próby walki o czystość materii
pochwalam wysiłki podniesienia rangi działu Z
nie zgadzam się na jego likwidowanie
a teraz nieco poezji w temacie
zaczynałam w ciekawym i miłym towarzystwie
ogromnie wiele się nauczyłam,musiałam schylać często głowę w pokorze
był czas, kiedy tutaj zebrała się silna grupa i klimat był bardzo przyjacielski, wręcz sielski
rozbiegliśmy się, znam powody tego bezdroża, ale nie o tym tutaj
przyszło nowe pokolenie i z pewnością teraz oni się swietnie bawią
i chwała poezji.org za umożliwienie odnalezienia siebie w zbiorowisku wierszolketów
i niech dział Z będzie tą wyżyna, ku której będą dążyć
nawet, jeśli to iluzoryczny olimp
biję się w piersi, rzadko wchodzę, rzadko komentuję
robię to tylko wtedy, gdy coś mnie zachwyci, porwie, bez względu na autora
nie zaliczę siebie do znawców przedmiotu,,może do takich, co czują...coś tam
cieszę się, ze podniosłaś ten temat, może to zmobilizuje do lepszych postaw
obiecuję się poprawić

pozdrawiam serdecznie
cieszę się, że dane mi było spotkać Ciebie na swojej drodze życia
seweryna

Opublikowano

Po co tracić nerwy i czas na komentowanie ? Ci którzy wiedzą jak powinnien wyglądać komentarz nie mają ochoty na godzinne dysputy które są konsekwencją paru negatywnych zdań na temat wiersza.

Znakomita większość poetów którzy się wynieśli była niestety na tyle kiepska że nie dała rady ani przyjąć ani odnieść się do rzeczowej krytyki, stąd też spakowała manatki i znalazła sobie inne portale poetyckie. Są miejsca gdzie można dostać sporo braw za swoje gnioty.

Na tym portalu i tak jest niezły poziom w porównaniu do innych, do tego jest mniej komentarzy, siłą rzeczy mniej tych beznadziejnych.

O, i nawet paru poetów się znajdzie którzy wiedzą czym jest metafora.


Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Doprawdy?... Podaj przykłady. Bo ja służę: Marcin Jagodziński, Strzyga_vel_strzyga, Grzegorz Felcenloben, Kuba Boryczka, Dotyk, Konrad Ciok, vice, Iza Smolarek i wielu, wielu innych. Ci akurat pierwsi wpadli mi do głowy. Może przypadkiem miewasz problemy z oceną poezji - to Twoje prawo, ale nie rozciągaj go na resztę populacji. Pokaż mi dobrych poetów tutaj, naprawde dobrych. Przynajmniej na poziomie tych, których wymieniłam. Powiedzmy - na jedno nazwisko z tych powyżej - jedno tutejsze. I, powiedzmy, podeprzyj sie troszkę opinią innych, nie tylko swoją, ponieważ Twoja jest siłą rzeczy subiektywna. Wszystkie osoby wymienione powyżej są uznanymi poetami. Nie dlatego, że własnym nakłądem wydają tomiki - tomik teraz moze wydać każdy bez względu na jakość tekstów. Ale dlatego, że są uznani za dobrych przez czytelników, przez krytykę, przez innych poetów. Ponieważ mają świetny warsztat, piszą mądrze i nie bez przerwy o tym samym. Ponieważ ich się wydaje, a nie oni się wydają. Ponieważ znają się na poezji, bo mnóstwo czytają, i nie chodzi mi tu teraz o wypociny swoich kolegów, ale również o klasyków (nie tylko tych sprzed lat). Ponieważ ich poezja trafia do ludzi w każdym wieku, a jedynym wyznacznikiem ich czytelników jest wrazliwość na sztukę oraz znajomość przedmiotu. Powiedz, dlaczego tu nie bywają znani poeci? U konkurencji pojawiają się takie nazwiska, jak Pasewicz, Pluszka, Dehnel, Boros, Tchórzewski. Pewnie nawet nie znasz tych nazwisk... Jednak każdy, kto choć troche interesuje sie poezją powinien je znać. Tylko tam nikt nie pisze "sliczny wierszyk" - tam się pisze konkretne komentarze, traktująć tak samo Pasewicza jak Kowalskiego z 7b. Konkretne, czyli z uzasadnieniem. Oczywiście, wszedzie są różni ludzie, którzy różnie piszą i różnie komentują. Jednak tam szybko giną, bo większość traktuje to, co robi, poważnie.
Buntujesz sie przeciwko kilometrowym dyskusjom? Może po prostu nie potrafisz uzasadnic swojej opinii? Może tego domagają sie komentowani - uzasadnienia, udowodnienia, że Ty masz rację, nie oni? Chyba tyle im się należy. Zwłaszcza, ze tylko wtedy mają szansę coś zmienić, poprawić, czegoś się nauczyć.
Pozdrawiam, j.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • MÓJ SZLOCH NAJ!


      Kochać cię to nie był trud
      Nie trzeba było silić się zbyt
      Kochać cię to nie był znój
      Ja piąłem się do twych ud
      A jemu zbyt szybko opadł mit 
      Och, mój ból, ból cud


      Wzięli cię na posterunek
      Nie pytałem, dlaczego, jak
      Nie wołałaś na ratunek
      Nie myślałem dlaczego tak
      Miał cię przez chwilę na wznak
      Och, mój o mój męki szlak


      Wszyscy chłopcy machają
      Próbujesz im w oko wpaść
      Wszyscy chłopcy wołają
      Chcesz czułą chwilę skraść
      Miał cię na liście "Na zaś"
      Och, mój deszczowy płaszcz?


      Kochać cię łatwo przyszło mi
      Lekko też odeszło w dal
      Kochając, byliśmy ciężcy, źli
      Serca były harde od dni
      Mieliśmy się przez parę chwil
      Och, mój ból, twardy jak stal

       


      (Opuszczanie zielonych rękawów)
      WRZESIEŃ, WRZESIEŃ, I CIĄGLE WRZESIEŃ


      Wojna w klęskę zmieniła się
      Traktat jest spisany krwią
      Lecz nie wpadłem im do rąk:
      Przekroczyłem linie swe


      Bardzo chcieli złapać mnie
      Lecz im zbiegłem i jak zbieg
      Żyję tu, w dzielnicy złej,
      Pod przykrywką szpieg


      Musiałem iść, całkiem sam
      I życie porzucić swe
      W szafie zbiór szkieletów mam,
      Lecz nigdy nie znajdziesz gdzie


      Snuję życia wątek, a w nim
      Tam fakt, a tu mit
      Kiedyś miałem imię lecz
      Nieważne to, poszło precz


      Nieważne to
      Nieważne co
      Ponieśliśmy zwycięstwo
      A akt spisano krwią
      Nie wpadłem do ich rąk
      Chodzę po linie Być


      Jest prawda, co ma żyć
      I ta, co ginie w mrok
      Nie wiem, w którą mam iść
      Lecz nieważne to


      Bo twój triumf miał
      Tak miażdżącą moc,
      Że niektórzy z nas
      Myślą, jak zachować choć


      Strzęp kronik o tym, jak
      Odbywamy marny byt swój;
      Beret, znoszony płaszcz
      Łyżkę nóż i stół


      Igrzyska i chleb
      W które gladiator gra
      Kamień, który rzeźbiarz tnie
      Pieśni ku chwale, niech trwa..


      Nasze prawo to wciąż
      Pokój, rozumie, że
      Chociaż strzela mąż
      Żona kule nosi mu


      I wszystko to w duszy mej
      Wyrazy, co obrazem są
      Słodkiej obojętności tej
      (Są tacy, co miłością ją zwą)


      Jej wysokości czczonej w krąg
      Niektórzy mówią na nią Los
      Lecz mieliśmy nazwy, co
      Ciut bardziej intymne są


      Nazwy te co wchodzą w głąb
      I tak prawdziwe są,
      Że dla mnie są krwią
      A dla cieby jak proch


      Nie potrzeba nam
      By uchowały się
      Jest prawda, co żywa jest
      Prawda, co żyje w nas...
      I ta, co umiera bez dram


      Nieważne, z kim
      Nieważne, czym
      Żyję życiem tym
      Które zostawiłem im


      Zabić wciąż jest wrogiem mi,
      I Nienawiść obcą też,
      Chciałem nauczyć się kochać je,
      Lecz całkiem nie wyszło mi


      Raz chciałeś mnie oddać im
      Lecz to nie dziwi mnie -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzi serce twe


      Twoje serce było o tu
      Tu gdzie rój much masz
      To jest kuweta Twych ust
      A to twoja miska kłamstw


      Dobrze służysz im, wiem
      Lecz nie dziwi mnie to
      Oni to twoja krew
      A Ty - ich z kości kość


      Nieważne, gdzie
      Nieważne, że
      Serwujecie historii bieg
      W pasztecie faktów i kłamstw
      Do was należy świat
      Więc to nieważne i tak


      Nieważny klan
      Nieważny świat
      Żyję pełnią mych lat
      I pełnią każdego dnia
      Przez przestrzeń i czas
      Nie dam ich rozdzielić wam


      Moja kobieta sprzyja mi
      Me dzieci pójdą za mną w noc
      Ich groby bezpieczne są 

      Od horroru takich jak wy
      Od upiorów snów złych


      W głębiach pocałunków ich
      Korzeń mocno wbity mam
      Żyję wciąż pełnią dni
      Które zostawiłem wam


      Zostawiłem igrzyska o chleb
      W których nasz żołnierz grał
      Kamień, który grabarz tnie
      Piosenki, pisane na chwał..


      Lewo ponad prawem, zabawa trwa
      Pokój to wojna, wojna cały czas
      Chociaż strzelam ja
      Kule robi Diabeł w was


      Bo ważne, z kim
      Ważne Iść
      Żyć całym życiem swym
      I nie oddać go za nic
      Ani Berlin, ani Rzym, ani Krym


      Jak ty, co z Zabić zrobiłeś fach
      Chciałem go uczynić kompanem mym
      I nienawiść też, lecz tak chciał traf
      Że całkiem nie wyszło mi


      Raz przedstawiłeś mnie im
      Próbowałeś, bo wiem, że -
      Stajesz wciąż po stronie tych,
      Którymi gardzę.


      Je t'aime,
      L. Cohen


      PACTUS DIABOLICUS


      Znam cud przemienienia w wino wody stągw
      I obrócenia go w wodę znów, więc daj,
      Bym, zasiadłszy do twej uczty w tę noc,
      Wreszcie dostąpił Lucy in the Sky


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł złożyć podpis swój
      Jestem wściekły i zmęczony wciąż
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Zwiąże kochanie me z miłością twą


      Pękł nowy wiek, więc ulica tańcem gra -
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Tak mi przykro, lecz to nie ty, to Twój duch


      Nie powiedziałem słowa, odkąd odeszłaś w dal,
      Którego kłamca by nie powstydził się
      Nie mogę uwierzyć, że idą zakłócenia fal
      Byłaś mą ziemią, mym "przy zdrowych zmysłach jest"
      Byłaś Dedalem moich lat


      Pola wołają - pękł nowy wiek!
      Duszę zaprzedaliśmy, lecz jesteśmy wolni już
      Tylko jedno z nas było naprawdę - ja
      Ty to nie ty, tylko Twój duch


      Tylko jedno z nas było prawdziwe - to byłem ja


      Mówią, że, grzechotnik gorzko żałował za swój grzech
      Zrzucił łuski, by znaleźć, że w środku wciąż wąż jest...
      Ale narodzić się na nowo to w obskurność wejść
      Jad przenika samą ciała treść


      Stwórz pakt, gdzie będę mógł wreszcie złożyć podpis swój
      Jestem ciągle wściekły i zmęczony każdym dniem
      Więc ześlij taki pakt, ten traktat, co na zawsze już
      Przywiąże mnie do miłości Twej 


      Jestem zły i cały czas zmęczony
      Chciałbym, by był traktat albo pakt
      Między tym co ocalono
      Z naszej miłości, z wpisem do akt

      ───

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Widziałem człowieka z krwi i kości. Widziałem go, jak się modlił, błogosławił i dławił ością. Widziałem go uśpionego i rozgniewanego. Widziałem go obmywającego nogi i chowającego całe ciało przed światem.   Widziałem człowieka konającego, cierpiącego i obdarowującego innych. Widziałem człowieka miłosiernego.   I wszystko to ujrzałem w jednym spojrzeniu. Wszystko to zobaczyłem w oka mgnieniu, w maleńkim błysku, który spotkałem pewnego dnia na krakowskim rynku.   I zrozumiałem wtedy, że człowiek jest jednym spojrzeniem, jednym mgnieniem, jednym błyskiem, w którym mieszczą się wszystkie modlitwy.          
    • @Łukasz Wiesław Jasiński dzisiaj Havana klub:) dużo latynosów jest, idę z koleżankami na 19 na imprezę:) potańczymy salsę, pośmiejemy się :)
    • Półprawdy, miraże i lub inne pomyłki pamięci, Sytuacje, co naprawdę były, i sen, co żywy. Wszystko to jak koktajl na wieczór samotny, Co ma być reakcją na to, co było lub się nie zdarzyło.   Mitologia cała i zapach jej ciała, ale nie, to nie ona – To zapach żula, co w tramwaju chciał mnie wziąć w ramiona. Pomyłka się we wspomnienia wkrada: I to nie była impreza alkoholowa, tylko sala kinowa. Można se wkręcić różne historie, by ego podbudować, Można być generałem lub gwiazdą, ale... nie można Spać z każdą,   zbyt wielu się człowiek nie spodoba – Zbyt małe zasięgi, a i możliwości też. Zresztą, kto dojedzie na randkę na Guam? Ona nie poderwie każdego, a on nie prześpi się z każdą. Wiejski playboy ma najłatwiej – od obory do stajni, Mała kraina, to i większa spuścizna po nim zostanie.   Wielki świat nęci billboardami i sky line, Marzenia toną w pragnieniach bycia i przeżycia doświadczenia. Mnie urlop męczy, all inclusive nie jest radością, W podróży życie przestaje być celem, Złoty środek to pustka, masa też niewiele zmieni.      
    • Byle tylko spod tej blachy pozoru łatwości ,nie stawiała oporu intelektualnej po wszystkim zagwoztki , autorefleksji -ile mnie to kosztuje de facto.
    • @Poezja to życie minimalistyczny w słowach, a treściowo bogaty tekst!
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...