Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

      miłość


i płacze i śmieje się
i umiera i żyje
i chwyta za rękę (ręce)
i łapie za szyję
i pociąga za sobą
jak pod wodę
w tą toń
co to oceanem jest
i pustynią
najsuchszą na świecie (najgorętszą)

bywa też wiatrem
ciszą
krzykiem z rozkoszy
bólem
śmiercią nie na zawsze
och tak (tak)

 

 

Edytowane przez Antoine W
Franek K (wyświetl historię edycji)
Opublikowano

@Antoine W Miłość za każdym razem jest inna i tak indywidulana oraz subiektywna, że niedefiniowalna. Często pozostawia po sobie pustkę, cierpienie i zawód, a czasem alimenty;) Lecz nie ma chyba wartości, stanu psychicznego, który prowokowałby do tak wielu przemyśleń i prób zrozumienia jej sensu. 

Opublikowano

-Kubusiu, a co to jest miłość?
Wiesz, Prosiaczku...miłość jest wtedy...kiedy kogoś lubimy... za bardzo.


- Kubusiu, jak się pisze miłość?
- Prosiaczku, MIŁOŚĆ się nie pisze, MIŁOŚĆ się czuje;) 
 

Powalentynkowe pozdrówka. 

Gość Franek K
Opublikowano

Dobry tekst Antonio.

Zmieniłbym tylko "tą" na "tę", coby było poprawnie i jeszcze szyk tego wersiku "też bywa wiatrem" na "bywa też wiatrem". Co myślisz?

Opublikowano

@Franek K na wiatrem - ok 

a z tą tę to wiem, że słownik mówi tę, ale mi za cholerę w "tą" stronę nie pasuje :) czasem mam wrażenie że to "tę" jest jakby na siłę - taka hiperpoprawność (wiem że w zasadzie piszemy dla ludzi, ale dla siebie też)

@tetu ale masz "nosa" mam w szufladzie tekst o Krzysiu i Misiu.... (jak się przyjdzie pora, czyli jego kolejka, to zamieszczę ;) )

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Starzec   Bohaterowie wymierają a tchórze się rozmnażają. Ewolucja wybrała ostrożnych - natura jak zawsze ma rację. Ale masę bohaterów spotkasz na Instagramie
    • W skupieniu jest pewna wada By w stanie tym nie przesadzać Aby nie wiedzieć czemu Nie zmienić stanu skupienia    Skupiając się, więc się skup Byś sam nie zmienił się w słup  
    • @hollow man wolisz komentarz mój (człowieka) czy czata?
    • Deszcz w tym mieście nie obmywał z grzechów. Spływał po rynnach jak ściek, mieszając się na asfalcie z rozlaną benzyną i krwią. W kabinie toalety, pod migoczącą świetlówką, która bzyczała jak uwięziona mucha, sypał proch na brudne wieczko od puszki. Brał kreskę - białą, ostrą autostradę, która obiecywała ucieczkę. Prowadziła prosto w betonową ścianę. Przez sekundę serce biło mu w rytm jazzu, którego nikt inny nie słyszał, a świat nabierał ostrych krawędzi. Ale euforia to tylko pożyczka na morderczy procent. Od miesięcy był pod kreską. Nie tylko w banku, gdzie czerwone cyfry dawno przestały mieścić się w rubrykach. Był pod kreską u samego siebie. Mieszkał w cieniu debetu, w świecie, gdzie nadzieja była towarem deficytowym, a jutro - kolejną ratą, której nie miał jak spłacić. Wrócił do baru. Barman, gość o twarzy wyciosanej w starym granicie, patrzył na niego bez cienia litości. - Ostatni raz, Max - mruknął, stawiając przed nim mętną whisky. - Znowu bierzesz na kreskę, ale ten zeszyt ma swoją ostatnią stronę. A ty właśnie do niej dotarłeś. Max chciał coś odpowiedzieć, obiecać przelew, który nigdy nie przyjdzie, albo wspomnieć o „pewnym" interesie. Nie zdążył. Drzwi baru otworzyły się z hukiem, wpuszczając do środka chłód nocy. W progu stanął mężczyzna w zbyt dobrze skrojonym płaszczu, który zupełnie nie pasował do zapachu taniego piwa i lizolu. Cień przybysza padł na blat, długi i ostry jak nóż egzekutora. Nieznajomy nie zamówił drinka. Wyciągnął tylko gruby, skórzany notes i srebrny ołówek. Spojrzał Maxowi prosto w przekrwione oczy, po czym spokojnym ruchem wykreślił coś w kolumnie nazwisk. - Bilans musi się zgadzać, Max - głos był chłodniejszy niż lód w szklance - Ktoś cię właśnie podsumował, bez możliwości odwołania. W tym mieście nikt nie dostaje nic za darmo. Zwłaszcza czasu.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Zgadza się, ciężko się trzymać w ryzach :) Milej niedzieli. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...