Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Millarium

 

Gdy dzień za dniem podobne takie,
jak plamy wron na szarym polu, 
topią się w mroku na zatratę
bez wspomnień niemal, bez kolorów. 

 

Gdy rozmazują się obrazy, 
jak te zza szyby auta w deszczu,
półmartwej, sennej kawalkady 
bladych jaw i mar, świto-zmierzchów.

 

Gdy noce długie, głuche, straszne,
czarne jak dół co zmilczeć nie chce, 
jak suknie starożytnych płaczek, 
niosących lament przez mgłę w bezkres. 

 

Wówczas za siebie kamień rzucam, 
zlepiony z sylab, słów, i dźwięków, 
w nim jak w bursztynie tkwiąca mucha 
skryte jest to, co miałem w sercu.

 

 

Edytowane przez Czarek Płatak (wyświetl historię edycji)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...