Oxyvia Opublikowano 5 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 (edytowane) Strzelanina, ogień frontu, kawalkada! Przyjdzie stracić już niedługo młode lata! Czarna wojna pokochała nas, zagłada, chociaż straszny żal odchodzić z tego świata. Ale bardziej żal żołnierzy z tamtej strony. Ja w obozie sprawiedliwych jestem zawsze, a ten drugi - może nie jest tak świadomy? Może nie wie, że go szatan schwytał w paszczę? Zresztą przecież on wybierać nie mógł sobie, jemu wódz rozkazał walczyć z tamtej strony; jeśli ja go zastrzeliłem lub to zrobię - jam bohater - on na wieczność potępiony. Ja ojczyzny naszej bronię i wolności. Za rzecz wzniosłą ginie łatwo się i godnie. On w ataku. On w oddziałach zła i złości. Jemu ciężej tracić życie dla tej zbrodni. Gdy nie pójdzie na tę wojnę, to dezerter, czyli "czapa" - zdrada kraju, śmierć na kiju. Skoro pójdzie - musi strzelać do mnie celnie, bo inaczej go wykończę - nie ma zmiłuj. Więc pomodlę się o jego biedną duszę, zanim przyjdzie mu umierać tak sromotnie... Ja - bohater - bronić swego kraju muszę, i mam szczęście, że tym razem nie odwrotnie. Edytowane 11 Marca 2022 przez Oxyvia (wyświetl historię edycji)
Rihtik Stempelek Opublikowano 5 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 Oxyvio - prowokujesz - na plus. Ciekawym reakcji, gdyż strofa wcale nie pacyfistyczna - w mym odbiorze.
Sylwester_Lasota Opublikowano 5 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 poruszyłaś temat mi bliski. niestety, tak jak to zauważyłaś, nic nie jest w pełni oczywiste. bodajże Bułat Okudżawa powiedział kiedyś: Nie ma złych i dobrych narodów, są tylko dobrzy i źli ludzie. osobiście zmienił bym drugą część tej sentencji na: są tylko ludzie, którzy dobrze i źle postępują, ponieważ ci sami ludzie często postępują w różnych okolicznościach raz dobrze, raz źle. kiedy odbywałem służbę wojskową, dowiedziałem się, że stratedzy zakładają w obliczeniach czas przez jaki żołnierz ma utrzymać się, czyli przeżyć na polu walki. ciekawe czy zgadłabyś jaki to czas? o ile dobrze pamiętam, to było siedem minut. tyle utrzymując się przy życiu pod ostrzałem, żołnierz wypełniał swoje zadanie, do którego był szkolony przez długie miesiące, a czasami przez lata. dla mnie to był wtedy jakiś absurd. będąc w wojsku napisałem wiersz,który był bardzo podobny w wymowie do Twojego :). kłaniam się i pozdrawiam
Oxyvia Opublikowano 5 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dziękuję za plus. :-) Nie pacyfistyczna? Dlaczego tak odbierasz? Ciekawam. :-)
Oxyvia Opublikowano 5 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. To, co piszesz o tych strategach, to dla mnie po prostu makabryczne. Jak zresztą wszystko, co dotyczy wojny. Bardzo Ci dziękuję za pozytywną opinię o wierszu i za obszerny wpis z odniesieniem do własnej rzeczywistości. Jeśli Czytelnik robi takie odniesienia, to znaczy, że wiersz jest prawdziwy - to dla mnie ma wielkie znaczenie tutaj, bo nigdy nie byłam w wojsku. Bardzo jestem ciekawa Twojego wiersza z wojska. Może go znajdź i wklej tutaj? Pozdrawiam ciepło.
Sylwester_Lasota Opublikowano 5 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 Mam go gdzieś w 'pamiątkowym' kalendarzyku (takie kalendarze robiło sobie większość kolegów, to był element folkloru wojskowego, jak chusty, fale itp., itd.), to były moje początkowe próby pisania :) więc trochę jest, no wiesz, początkowy ;), ale jak znajdę chwilę, to go spiszę i albo wkleję, albo Ci prześlę, ok?
Oxyvia Opublikowano 5 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 OK, czekam z niecierpliwością i trzymam Cię za słowo. :-)
Rihtik Stempelek Opublikowano 5 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 W mym odbiorze nie lansujesz haseł typu: make love, not war czy innych, miast tego zastanawiasz, uruchamiasz szare komórki, aby każdy sam wyrobił sobie OSOBISTY stosunek do militaryzmu nie tylko w wojennych przejawach - najogólniej rzecz ujmując. Daleki będąc od pouczania, dałem wyraz temu, jak odbieram twoją strofę - szkoda, że nie mogę drugi raz plusnąć. Czy wiesz Oxyvio, że kobiety jako pierwsze przejawiały takiego ducha, jakim tchnie twoja strofa i to w czasach, w których ubóstwiano waleczność? Komedia Arystofanesa Lizystrata, opisujące zmowę kobiet, które postanawiają pozbawić swoich mężów miłych wrażeń do czasu, aż ci zawrą między sobą pokój. Piszę to, inspirując do kolejnej strofy...
NOWA Opublikowano 5 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 Oxi, zaskoczyłaś mnie bardzo tym wierszem. Nie spodziewałam się, że kobieta podejmie taki temat, a kiedy przeczytałam, że nie miałaś z wojskiem kontaktu, tym bardziej podziwiam, że go udźwignęłaś. Pozdrawiam:)
Oxyvia Opublikowano 5 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ha ha ha! Ale mój wiersz nie jest komiczny, dlatego strofa o podobnej wymowie jak komedia Arystofanesa nie pasowałaby tutaj. Ale miło mi czytać o tym. :-) Jednak wynika z tego, że kobiety SĄ z natury pokojowe, czyli pacyfistyczne. :-) Bardzo Ci dziękuję ponownie za tak wysoką ocenę wiersza - to dla mnie wielki zaszczyt!
Oxyvia Opublikowano 5 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Udźwignęłam? Naprwdę tak sądzisz? No to strasznie się cieszę! Dzięki! :-))) Pozdrawiam równeiż. :-)
sława_zaczek Opublikowano 5 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 Joasiu, mam syna wojskowego, swoim wierszem uświadomiłaś mi okropieństwa...więc rozumiesz, jest mi straszno.... dotknęłaś delikatnej nuty zakamuflowanej głęboko. ściskam cię mocno!!
Ian Duma Opublikowano 5 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 5 Marca 2012 Świetny wiersz. Rihtik Stempelek żałował, że nie może plusować drugi raz więc powiedzmy, że to będzie nasz wspólny plus dla Ciebie. Oczywiście zasłużyłaś sobie na niego. A ostatnio właśnie miałem taki sen. W skrócie mówiąc siedziałem w okopie. Nad moją głową wściekle świstały i syczały kule. A ja nie bałem się o siebie, tylko o tego, który jest w okopie po przeciwnej stronie. Nie chciałem go zabijać i nie chciałem by zginął. Dziwne uczucie. Cieszę się, że to jedynie sen. Pozdrawiam, Ian!
Ewa_Kos Opublikowano 6 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2012 Wiersz ciekawy tym bardziej, że napisany przez kobietę:)Bardzo dobrze się czyta, wiersz jest rytmiczny.:)Temat zaś jest mi bardzo bliski, chociaż nie miałam takiego wojennego dylematu, ale spędziłam ileś czasu w tym środowisku. Można dyskusję na ów temat prowadzić bez końca, a więc zmykam i zostawiam plusa:) Dziś wieczorem zadzwonię:) Pa.Buziaki! E.K.
Emmka_Szlajfka Opublikowano 6 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2012 no Oxy! ciężki kaliber. wczułaś się w klimat do kości. uświadomiłaś dylematy, ciężar odpowiedzialności. refleksja przychodzi po czasie zostawiając zrujnowaną psychikę. z ukłonem pozdrawiam.:)
Rihtik Stempelek Opublikowano 6 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2012 Nie...! Twój wiersz nie jest komiczny. Nadmieniłem o komediowym ujęciu zagadnienia który porusza twój wiersz, by dowieść, że jesteś kontynuatorką wenusjańskich wpływów na marsjańskich wojowników. Uciekaj się do czego chcesz, by dotarł do nich bezsens mordowania. Podzielę się z tobą osobistym przeżyciem, jakiego dostarczył mi ongiś paroletni mój synek, ku mojemu zdumieniu recytując mi na spacerze: Czołgiem się w polu nie orze po to by zasiać zboże lecz ludzi się nim morduje a robią to zbóje Zaniemówiłem zaskoczony nie tylko tym, ile miał wówczas latek...
anna_rebajn Opublikowano 6 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2012 Rzeczywiście. Poruszyłaś temat wewnętrznych rozterek żołnierzy na forncie. Dobrze poprowadzaiłaś temat. Podziwiam - bo oprócz bardzo dobrej puenty - naprawdę dobrze oddałaś dylematy walczącego. Podziwiam. Pozdr. A
Rihtik Stempelek Opublikowano 6 Marca 2012 Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2012 Oto lin do materiału ciekawie korespondującego z zagadnieniem poruszonym w wierszu Oxyvii: http://konflikty.wp.pl/gid,14301816,kat,355,title,Najglupsze-wojny,galeria.html
Oxyvia Opublikowano 6 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stasiu, nie chciałam stać sie przyczyną Twojego koszmaru! Ale dla mnie wszelkie wojny to bezsensowny koszmar, a wojsko - to nic innego, jak tylko "zasoby ludzkie" służące do zabijania cudzych "zasobów", kiedy tylko padnie taki rozkaz. I może to nastąpić w każdje chwili. Chciałabym dożyć czasów, kiedy przynajmniej w Europie nie będzie potrzebne żadne wojsko. Ale pewnie nie doczekam. Buziaki. :-)
Oxyvia Opublikowano 6 Marca 2012 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Marca 2012 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. No to właśnie śnił Ci się mój wiersz - sytuacja z niego! Ciekawe! Telepatia? Cieszę się, że rozumiesz uczucia wyrażone w tym wierszu - znaczy, że piszę zrozumiale, a to mnie bardzo cieszy. Dziękuję za wszystkie pochwały i za plus. :)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się