Alicja_Wysocka Opublikowano 3 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2010 dobrze się milczy na każdy temat i wreszcie czasu nam nie brakuje nie trzeba żadnych szukać wymówek ani pretekstów słownych przepiórek na pysk upadłam mam szczękę w gipsie mogę spokojnie strugać wariatkę a zgaduj sobie czy się przejmuję czy mi wygodnie i czy to łatwe 1
Józef Opublikowano 3 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2010 Szczęście w nieszczęściu, można powalczyć o złoto. Pozdrawiam.
Jacek_Suchowicz Opublikowano 3 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2010 łądnie napisałaś a moja dygresja czy dobrze milczeć na każdy temat gdy nie brak czasu nie brak wymówek znika meritum a wokół ściema słowem co puste każdy dziś truje wariata zawsze łatwo jest strugać i szczękę jeszcze obłożyć gipsem ze spraw poważnych wciąż robić ubaw i kalać brudem wszystko co czyste pozdrawiam Jacek
cezary_dacyszyn Opublikowano 3 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2010 dobrze się czyta o szczęce w gipsie a zdolna ręka niech dalej grypsi ... :-) Bardzo bardzo :-))
Alicja_Wysocka Opublikowano 3 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. dobrze jest milczeć na każdy temat już ci tłumaczę przykładem prostym można z wszystkiego co ludzi dzieli wznosić solidne i piękne mosty co nie zabije z pewnością wzmocni więc nie zakładam żadnych porażek znalazłam szczegół żeby się cieszyć w końcu robimy choć jedno razem Dziękuję Jacku, jesteś niezawodny :) 1
Alicja_Wysocka Opublikowano 3 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O jakie złoto?
Alicja_Wysocka Opublikowano 3 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki :)
żona grabicza Opublikowano 3 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 3 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Alu, piękny wiersz i zgaduj-zgadula, co w sercu... hula. Pozdrawiamy, emil z żoną gdy w bucie ciasno i okruch skały uwiera zmorą wczorajszej nocy wbija się ostro przy każdym kroku a świeża rana wspomnieniem broczy życie złamane i na temblaku stoi o kulach na dworcu czeka nie może złożyć już rąk do boga jego pociągiem bóg dziś odjechał
Marcin B Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Ładny rytm i rymy też w porządku, przyjemnie się to czyta. Pozdrawiam.
Alicja_Wysocka Opublikowano 4 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ooo, to będziecie teraz pisać na cztery ręce, no to ja się tylko mogę schować w piórniku. Dziękuję i pozdrawiam :)
Alicja_Wysocka Opublikowano 4 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Miło :)
HAYQ Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Rzadki temat u Ciebie Alicjo. Apatia. Ale czytacz nie musi zgadywać, czy wewnątrz też ta bezsilność owładnęła peelkę. Chyba nie, jeśli każe się domyślać. Być może szuka pomocnej dłoni? Dobry wiersz, pozdrawiam.
a._mrozinski Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Proste, ładne i mądre. Podoba mi się. Arek
WiJa Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Zgaduję (chociaż to nie są do czytelnika pytania [jeżeli to w ogóle są pytania, bo jeśli już, to najbardziej retoryczne, ale kto tam wie do końca], tylko do partnera od partnerki – bohaterów tego wiersza): 1. bohaterka przejmuje się, 2. bohaterce nie jest wygodnie, 3. i to (o czym mówi w wierszu) jest bardzo trudne dla bohaterki wiersza. No więc, tyle to są pytania (najbardziej retoryczne), co bardziej wyznanie (nie koniecznie takie intymne, ale piękne i pożądane, pewnie w niejednej takiej sytuacji). Zastanawiam się jeszcze nad ‘słownymi przepiórkami’, czy to jest zwrot genialny czy grafomański? Ale, jak na pierwsze usłyszenie (przeczytanie) może się wydawać, właśnie bardzo kiepski, tak szybko się reflektuję i uznaję, że to jest wręcz genialne przyrównanie ‘słów’ do ‘przepiórek’. Zresztą z wierszami jest w ogóle pewien kłopot, i myślę, że nie tylko mój, bo czasami wiersz genialny od grafomańskiego różni tylko i wyłącznie niuans, coś więc ledwo dostrzegalnego, czyli po prostu – poezja. Ale właśnie, czym jest ta poezja, jakim nastrojem, jaką muzyką, jakim pięknem, że jak czasami, to i człowieka zwala z nóg, czy obezwładnia vel ubezwłasnowolnia. Ale jeszcze piękniejsze jest chyba to, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi, czym jest poezja (przynajmniej, jak dla kogo). Mam jeszcze małe wątpliwości co do… tyle wiesza, co znaczenia, że kiedykolwiek może komuś, a zwłaszcza parze osób nie brakować czasu. Ale znów się szybciutko reflektuję, bo przecież mowa jest o konkretnej sytuacji, że więc wtedy, kiedy „dobrze się milczy na każdy temat”, to komuś, zwłaszcza zakochanym, może i czasu nie brakować, nawet jeżeli trochę przesadzam, ale chyba nie przesadzam, tylko wierzę w sprawczą siłę miłości i poezji, przynajmniej w wierszu „Nic nie uwiera” – Alicji Wysockiej. Którą to autorkę pozdrawiam.
Józef Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. O jakie złoto? Milczenie jest złotem, a wiersz jest tak świetny, że zasługuje na zdobycie laurów. Tak więc złoto dla poetki i dla podmiotu lirycznego;) Gratuluję wiersza. Pozdrawiam
Alicja_Wysocka Opublikowano 4 Maja 2010 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ojejciu, z Tobą to bym sobie dopiero gadała :) Przepiórki, to są odpowiedzi wierszem na wiersz, pisane zdolnym piórem. Pomysł wzięłam od przekomarzania, lubię neologizmy, miałam na końcu języka ,przekomarzki' ale mają więcej sylab, więc padło na przepiórki. Nie chodzi też konkretnie o czas i o to czy go dużo czy za mało. W zasadzie jest go pod dostatkiem, bo skoro nie rozmawia się się w ogóle, to czasu na milczenie (na każdy temat) nikomu nie ubywa. Tymczasem tyle, później wpadnę jeszcze odpisać innym, teraz nie mogę. Dzięki wielkie :)
Bolesław_Pączyński Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Dobra poezja, podoba się, wiersz płynny w czytaniu. Mowa jest srebrem, milczenie złotem szczera to prawda znana od lat, przemyśl nim powiesz, nie żałuj potem gdy plotką pomknie- przez cały świat. Serdeczności:)
Fly Elika Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 ten wiersz mi leży Alicjo, zresztą ty wiesz, co za poezja, a myśl sobie co chcesz :)) pozdrawiam
Oxyvia Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Hi hi hi! Dobre! Miałam kiedyś ojca chrzestnego, który bardzo mnie kochał. Mieszkał w Anglii, bo tam wylądował w czasie wojny, zakochał się w Kornwalijce i ożenił. Nigdy się nie pokłócili. A wiesz, dlaczego? Bo ani wujek nie znał angielskiego (nie mówiąc o kornwalijskim), ani ciocia Esme nie znała polskiego. Porozumiewali się po francusku, a każde z nich znało kilka zdań na krzyż w tym wspólnym języku. To dopiero było udane i dobre małżeństwo! Byli razem przez prawie 50 lat! I przez cały ten czas każde z nich musiało się domyślać, czego potrzebuje i pragnie drugie. Ech, żeby ludzie tak umieli w "normalnych" małżeństwach!...
Almare Opublikowano 4 Maja 2010 Zgłoś Opublikowano 4 Maja 2010 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Normalne małżeństwo to takie, w którym on dostaje krótkie i rzeczowe polecenia. To wystarczy do szczęścia. Czego on pragnie, wiadomo, pragnie: jasnych, prostych, klarownych sytuacji - świętego spokoju. :))))))) Wiersz, jak wszystkie wiersze autorki, dobry. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się