Napisz opowiadanie na podstawie lektury Ferdynand Wspaniały

Autorka opracowania: Marta Grandke.

Ferdynandowi bardzo przypadło do gustu bycie człowiekiem. Szczególnie lubił swój nowy strój, a także złotą koronę na zębach. Nie mógł się zatem doczekać następnej drzemki, liczył bowiem na to, że we śnie znowu stanie na dwóch łapach. Od razu po obiedzie pobiegł zatem położyć się na swojej ulubionej kanapie. Ferdynand był najedzony i sen szybko go zmorzył.

Udało się! Ferdynand niemal natychmiast zauważył, że znowu ma na sobie swoje wytworne ubrania i melonik. Ruszył zatem na spacer po ulicach, jak zwykle wzbudzając zainteresowanie przechodniów. Po drodze zauważył księgarnię. Zaintrygowany, postanowił tam wstąpić i sprawdzić, co takiego ciekawego się tam dzieje, że ludzie wchodzą i wychodzą z lokalu.

Wszedł do księgarni i ujrzał wszędzie stosy książek, a także tytuły stojące grzecznie na regałach. Ludzie oglądali książki, przeglądali ich zawartość, a także dyskutowali z pewnym księgarzem. Ewidentnie doradzał on im w wyborze odpowiednich tytułów. Ferdynand postanowił nie być gorszy od innych i podszedł do niego, by również otrzymać poradę.

– Jakiej książki pan szuka? – zapytał grzecznie księgarz, gdy Ferdynand oznajmił mu, że on też chce jakiś tom.

Ferdynand się nieco zacukał. Nie był przygotowany na coś takiego, nie wiedział, czym książki się od siebie różnią. Wypalił jednak szybko:

– Takiej o kościach.

– O kościach – zamyślił się księgarz. – O kościach… Niech pan zerknie zatem na ten regał po prawej, tam stoją kryminały na tej najwyższej półce.

Ledwo księgarz to powiedział, a już zniknął, gdyż zawołał go inny klient. Ferdynand udał się zatem samotnie do wskazanego regału. Istotnie, na najwyższej półce stała tam książka, a jej okładkę ozdabiała grafika przedstawiająca kości. Wyglądały nawet całkiem apetycznie. Ferdynand uznał, że to jest właśnie książka, jakiej potrzebuje.

Był jednak pewien niewielki problem. Książka stała tak wysoko, że Ferdynand do niej nie sięgał. Księgarz zniknął, a w pobliżu nie było widać żadnej drabiny. Ferdynand był jednak uparty, zatem uznał, że poradzi sobie sam.

Radzenie sobie oznaczało w tym przypadku podskok w celu chwycenia książki w zęby. Ta część planu się udała, jednak Ferdynand nie przewidział, że następnie wyląduje nie na podłodze, ale na regale. Mebel zachwiał się pod jego ciężarem i przewrócił się na sąsiadujący regał, a ten na następny. Wszystko posypało się jak kostki domina, zrobił się straszny krzyk, ludzie uciekali spod spadających mebli i ciężkich woluminów. Przybiegł księgarz, zrobił się cały czerwony na twarzy i łapał powietrze jak ryba wyciągnięta z wody.

Ferdynand zatem mocniej ścisnął zdobytą książkę w zębach, opadł na cztery łapy i cichutko wymknął się z księgarni.


Przeczytaj także: Ferdynand Wspaniały – charakterystyka

Aktualizacja: 2026-01-13 13:17:24.

Staramy się by nasze opracowania były wolne od błędów, te jednak się zdarzają. Jeśli widzisz błąd w tekście, zgłoś go nam wraz z linkiem lub wyślij maila: [email protected]. Bardzo dziękujemy.