Czerwiec

Przez gęstwinę, przez dąbrowę
Płyną światła szmaragdowe.
Świętojańskich muszek krocie
Gradem spada na paprocie.
Przez gęstwinę, przez dąbrowę
Księżyc wtyka srebrną głowę.
W ciemnych gąszczach cisza głucha,
Ziemia słucha i bór słucha....

Za chwileczkę, za króciuchną,
Już północy gwiazdy dźwiękną,
Z pod paproci światła buchną,
Duchy skarbów w głębiach jękną,
I kwiat szczęścia cudny błyśnie
Czarodziejską swą koroną,
Pośród liści drżąc, zawiśnie —
I na ziemi spadnie łono“....

Letniej nocy sen uroczy,
Z starych podań serce czyta —
Wypatrzyłem tęskne oczy
A ta paproć.... nie rozkwita.

Czytaj dalej: Choina - Marian Gawalewicz