Molo Lucedio

Autorem wiersza jest Maria Konopnicka

Morze w rannych mgłach leży. Liliowe opary
Odbijają od brzegu, unoszą się, płyną,
Wzdymają siny żagiel nad łodzi łupiną,
Korabie duchów pełne, powietrzne galary.

Wszystkie na wschód, na świata dziewiczy zrąb stary,
Gdzie jeszcze szumi baśni przedwiekowe wino,
Gdzie biorą kształt i ciało sny piękne i mary...
Tam rzucają kotwicę, lądują i giną.

— Teraz pij świeżość ranka z ametystów czary,
Zanim ją w brąz przetopią słoneczne pożary,
I ku duchom wznoś toast, nim w blaskach przeminą!

Teraz puść oczy mglistą, bezbrzeżną równiną
I słuchaj, jak od Molo aż do Portofino
Drżą srebrne struny morza ruszonej cytary!

Nasza witryna korzysta z plików COOKIES („ciasteczka”). Dowiedz się więcej o COOKIES z naszej Polityki Prywatności.
ROZUMIEM