Zosia - Samosia

Autor:

Jest taka Zo­sia,
Na­zwa­no ją Zo­sia-Sa­mo­sia,
Bo wszyst­ko "Sama! Sama! Sama!"
Waż­na mi dama!
Wszyst­ko sama le­piej wie,
wszyst­ko sama ro­bić chce,
Dla niej szko­ła, książ­ka, mama
nic nie zna­czą - wszyst­ko sama!
Zja­dła wszyst­kie ro­zu­my,
Więc co jej po ro­zu­mie?
Uczyć się nie chce - bo po co,
Gdy sama wszyst­ko umie?
A jak za­py­tać Zosi:
- Ile jest dwa i dwa?
- Osiem!
- A kto był Ko­per­nik?
- Król!
- A co nam Śląsk daje?
- Sól!
- A gdzie leży Kra­ków?
- Nad War­tą!
- A uczyć się war­to?
- Nie war­to!
Bo ja sama wszyst­ko wiem
i śnia­da­nie sama zjem,
I sa­mo­chód sama zro­bię
I z wszyst­kim po­ra­dzę so­bie!
Kto by się tam uczył, py­tał,
Do­wia­dy­wał się i czy­tał,
Kto by so­bie gło­wę ła­mał,
Kie­dy mogę sama, sama!
- Toś ty taka mą­dra dama?
A kto głu­pi jest!
- Ja sama

Czy­taj da­lej: Przygody Pchły szachrajki – Jan Brzechwa