Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



I znów zasypujesz mnie niepotrzebnymi pytaniami z kosmosu, a ja mógłbym napisać, że dyskryminujesz mnie z powodów finansowych, bo nie radzę sobie ze zdobywaniem funduszy na korki. A tylko, w sposób prowokacyjny, staram się uwidocznić absurd dzisiejszego rozumowania, absurd poprawności politycznej. Przyznać muszę, że doskonalę się przy tym bawię, jako że to jest powodem tej rozmowy i to mnie rzeczywiście ubogaca (zwłaszcza emocjonalnie) :p A na jedno pytanie jestem wstanie (hahaha) odpowiedzieć poważnie: wiem co to wolny rynek (A TY wiesz?), jestem zwolennikiem krwiożerczego kapitalizmu :] Także, cytrynowy luzik i gitara gra! XD
nie zrozumiałeś mojego postu - napiszę prościej:
moje podatki idą min. na Twoją edukację
nie biorę odpowiedzialności za potrzebę korków
nie wszyscy muszą kończyć uczelnie - niektórzy sobie po prostu nie radzą
chcesz tym obciążać mnie?
swoich rodziców i ich portfele?
kogo za to winisz - ustrój?
polityków?
zły los?
a może Afroamerykanów?
:))

Skoro przeszliśmy na "Ty": pisałem, że jestem za staaaasznym i zgniłym kapitalizmem, w którym każdy płaci za niemal wszystkie usługi, z których korzysta :) Za własną edukację też, więc dziękuję: Twoje podatki nie są mi potrzebne, korki także.
  • Odpowiedzi 246
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie zrozumiałeś mojego postu - napiszę prościej:
moje podatki idą min. na Twoją edukację
nie biorę odpowiedzialności za potrzebę korków
nie wszyscy muszą kończyć uczelnie - niektórzy sobie po prostu nie radzą
chcesz tym obciążać mnie?
swoich rodziców i ich portfele?
kogo za to winisz - ustrój?
polityków?
zły los?
a może Afroamerykanów?
:))

Skoro przeszliśmy na "Ty": pisałem, że jestem za staaaasznym i zgniłym kapitalizmem, w którym każdy płaci za niemal wszystkie usługi, z których korzysta :) Za własną edukację też, więc dziękuję: Twoje podatki nie są mi potrzebne, korki także.

możesz złożyć odpowiednią deklarację w odpowiednim picie.
kiedy już zaczniesz na siebie zarabiać - możesz przekazać pewien procent na cele charytatywne.
ale nie wierzę, że będzie Cię na to stać :D!
i i tak nie będziesz w stanie spłacić tego długu

ponieważ ten "zgniły kapitalizm" nie przewiduje aż tak heroicznych czynów - i będziesz dalej czerpał - czy tego chcesz, czy nie.

generalnie jest jeden sposób - że wyrośniesz na człowieka i kiedyś podasz rękę innemu człowiekowi - nie oceniam Cię i nie wiem, na ile rokujesz - ale ja wierzę w ludzi - mimo wszystko...
:)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Skoro przeszliśmy na "Ty": pisałem, że jestem za staaaasznym i zgniłym kapitalizmem, w którym każdy płaci za niemal wszystkie usługi, z których korzysta :) Za własną edukację też, więc dziękuję: Twoje podatki nie są mi potrzebne, korki także.

możesz złożyć odpowiednią deklarację w odpowiednim picie.
kiedy już zaczniesz na siebie zarabiać - możesz przekazać pewien procent na cele charytatywne.
ale nie wierzę, że będzie Cię na to stać :D!
i i tak nie będziesz w stanie spłacić tego długu

ponieważ ten "zgniły kapitalizm" nie przewiduje aż tak heroicznych czynów - i będziesz dalej czerpał - czy tego chcesz, czy nie.

generalnie jest jeden sposób - że wyrośniesz na człowieka i kiedyś podasz rękę innemu człowiekowi - nie oceniam Cię i nie wiem, na ile rokujesz - ale ja wierzę w ludzi - mimo wszystko...
:)

Kapitalizm (którego obecnie nie ma) przewiduje tylko i wyłącznie wolność gospodarczą, a za wolnością gospodarczą stoi wolność wyborów, bo gospodarka to nic innego jak sfera ludzkich decyzji właśnie i nie pisz mi kim jestem i kim będę lub nie będę, bo zwyczajnie mnie nie znasz.
Opublikowano

Ototototototo - na to czekałem właśnie!!!
I teraz, zacznę od początku - od postu od Balzaca, bo nie ukrywam, to było powodem listu i nawet to w liście napisałem. I napisałem powody -właśnie osoba, która mruga oczkiem itp.., rozmawia normalnie, za plecami wywija taki numer. Dlatego wstęp twojego postu jest zwykłym fałszerstwem i znowu, jakby nie było - kłamstwem, który ma przemówić na twoją korzyść. I jakby ten wątek został, nawet znalazłby się mój wpis, gdzie to piszę.

Dobra, było, minęło, zeszło 3 dni i proszę, po tym, jak twój kumpel/klakier "6 kilo" wpisał się pod twój (teraz usunięty) wiersz, znowu zaczęłaś kopać i znowu za plecami. I to nie jest stara sprawa, bo znowu zauważałem jaka jesteś jesteś fałszywa - dlaczego nie negujesz kumpla (przecież sam wyraźnie napisał, że zna Twoją klasę i że stóp nie godzien całować :)), który robi to samo, co ty teraz zarzucasz Olesi? A co do "per pan" to mu logicznie wykazałem, że chcąc nie chcąc robi z siebie ... Ale wiadomo, że nick sobie może na takie coś pozwolić. Szkoda tylko, że wycięłaś ten wiersz z działu D, bo nie mam już cytatu klepania się po pleckach. Zresztą akurat to mnie tam wisi, bo teraz ciekawsze - właśnie czekałem na takie coś.

Zapomniał wół jak cielęciem był i jak pisał swoje posty o pewnych poetach, gdzie rugał ich jak na buntownika przystało, zapomniał, jak wyzywał resztę, ostatnio sobie nawet przypomniał i było mu nie w smak, ja rozumiem, też bym był zły. Ale teraz najciekawsze - widzisz, człowiek ma pewne inicjatywy i pewne wyobrażenie. Rzeczywiście, odbierałem cię jako osobę ciekawą, może nieco szaloną, rzeczywiście, zapraszałem na występ. Ale nie przypominam sobie jakiś wielkich wylewności. A teraz podejrzewam cię o jakieś szaleństwo i ciebie po prostu nie lubię - właśnie za kłamstwo, za nienawiść do ludzi, za zero pozytywnego działania, za dwulicowość. Po prostu nie cenię takich ludzi, i mam do tego prawo. Tak, jak ludzie nie muszę lubić mnie. I teraz popatrz, zapraszałem niejedną osobę, i niejedna też odmówiła, a ty wkręcasz teraz jakąś bajerkę. Tyle, że tutaj znowu polegniesz, bo wszem i wobec mówię - konto mam czyste. A jeżeli nie mam,chętnie przyjmę zarzuty -tak jak ty teraz przyjmujesz. A że z naszej literackiej zabawy robisz religię - twój problem. I patronat ma www.poezja.org, a nie ja, więc tutaj też nie przekręcaj.

No i na koniec, w kilku zdaniach - za co?
A za to że - kłamiesz, obrażasz ludzi, twoi koledzy mnie obrażają, po wspomnianym Balzaku, gdzie mnie zwyzywałaś był mój list, potem spokój, a potem pod swoim wierszem w odpowiedzi 6 kilo znowu poszło na mnie wiadro pomyj (A GDZIE TEN WIERSZ JEST?), czyli znowu pokazałaś, jaka ty jesteś w rzeczywistości internetowej. I dlatego obiecuje ci, że będę się pojawiał i publicznie wpisywał. Prywatnie dla mnie nie istniejesz, więc znowu sobie nie pochlebiaj.

Tyle - ja to sobie tym razem skopiuje, zanim to zniknie, a jak zniknie, to będzie "list do kasi 2" i tym razem ignorowanie moich wpisów (jak pod twoim wiersze, który usunęłaś, czy tutaj) ci się nie uda. Niech ludzie wiedzą, kto jest kto, kto ma honor, a kto kłamie tak, że aż sam się tobie czasem dziwie, że ty tego nie widzisz. W każdym razie tutaj na forum z czymś takim się nie spotkałem, bo fakt faktem walczyliśmy, ale z ludźmi z nazwiskami, a tutaj co - jakiś westernik w opisie :)))

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



możesz złożyć odpowiednią deklarację w odpowiednim picie.
kiedy już zaczniesz na siebie zarabiać - możesz przekazać pewien procent na cele charytatywne.
ale nie wierzę, że będzie Cię na to stać :D!
i i tak nie będziesz w stanie spłacić tego długu

ponieważ ten "zgniły kapitalizm" nie przewiduje aż tak heroicznych czynów - i będziesz dalej czerpał - czy tego chcesz, czy nie.

generalnie jest jeden sposób - że wyrośniesz na człowieka i kiedyś podasz rękę innemu człowiekowi - nie oceniam Cię i nie wiem, na ile rokujesz - ale ja wierzę w ludzi - mimo wszystko...
:)

Kapitalizm (którego obecnie nie ma) przewiduje tylko i wyłącznie wolność gospodarczą, a za wolnością gospodarczą stoi wolność wyborów, bo gospodarka to nic innego jak sfera ludzkich decyzji właśnie i nie pisz mi kim jestem i kim będę lub nie będę, bo zwyczajnie mnie nie znasz.
nie zrobię Ci wykładu o moim pojmowaniu i o mojej ocenie kapitalizmu - bo mi się nie chce :P
ale:
gdzie ja Ci napisałam, kim jestem?
gdzie ja Ci napisałam, kim będziesz?
czy Ty nie zbaczasz z tematu tego wątku?
czy nie mitrężysz mojego czasu?
czy i Tobie zabrakło argumentów?
skocz do Krzywaka - pewnie już wysmaża - montuje jakieś posty i cytaty na wlepkę - materiał na kolejną mitołatkę.
a swoją drogą - on to beze mnie żyć nie może, no - "chcę dyskutować" i "chcę dyskutować"
ciekawe, czy ja zechcę
:D!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kapitalizm (którego obecnie nie ma) przewiduje tylko i wyłącznie wolność gospodarczą, a za wolnością gospodarczą stoi wolność wyborów, bo gospodarka to nic innego jak sfera ludzkich decyzji właśnie i nie pisz mi kim jestem i kim będę lub nie będę, bo zwyczajnie mnie nie znasz.
nie zrobię Ci wykładu o moim pojmowaniu i o mojej ocenie kapitalizmu - bo mi się nie chce :P
ale:
gdzie ja Ci napisałam, kim jestem?
gdzie ja Ci napisałam, kim będziesz?
czy Ty nie zbaczasz z tematu tego wątku?
czy nie mitrężysz mojego czasu?
czy i Tobie zabrakło argumentów?
skocz do Krzywaka - pewnie już wysmaża - montuje jakieś posty i cytaty na wlepkę - materiał na kolejną mitołatkę.
a swoją drogą - on to beze mnie żyć nie może, no - "chcę dyskutować" i "chcę dyskutować"
ciekawe, czy ja zechcę
:D!

Przeczytaj raz jeszcze swój post w skupieniu, może zauważysz :) A z głównego tematu dawno już zeszliśmy i co mnie Twoje dyskusje z Krzywakiem obchodzą? :)
PS. To ty marnujesz swój czas, przecież nie masz obowiązku odpowiedzi. Widocznie żyć beze mnie nie potrafisz :p
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kapitalizm (którego obecnie nie ma) przewiduje tylko i wyłącznie wolność gospodarczą, a za wolnością gospodarczą stoi wolność wyborów, bo gospodarka to nic innego jak sfera ludzkich decyzji właśnie i nie pisz mi kim jestem i kim będę lub nie będę, bo zwyczajnie mnie nie znasz.
nie zrobię Ci wykładu o moim pojmowaniu i o mojej ocenie kapitalizmu - bo mi się nie chce :P
ale:
gdzie ja Ci napisałam, kim jestem?
gdzie ja Ci napisałam, kim będziesz?
czy Ty nie zbaczasz z tematu tego wątku?
czy nie mitrężysz mojego czasu?
czy i Tobie zabrakło argumentów?
skocz do Krzywaka - pewnie już wysmaża - montuje jakieś posty i cytaty na wlepkę - materiał na kolejną mitołatkę.
a swoją drogą - on to beze mnie żyć nie może, no - "chcę dyskutować" i "chcę dyskutować"
ciekawe, czy ja zechcę
:D!
tobie się nie chce i jest ok, a jak mnie się nie chce (a raczej nie mam siły), to znaczy, że brakuje mi argumentów:) to jest właśnie jeden z przykładów twojego pokrętnego myślenia:)

dwa - podwójna moralność. kasia obrażać może ale tylko wybrane jednostki. jak ktoś inny kogokolwiek obrazi, to jest źle, bo tłamsi jednostki słabsze.

trzy - kasia może zakładać wątki o prywatnych "nielubieniach", ale jak ktoś zrobi coś podobnego, to jest zły

cztery - kasia ma prawo być agresywną, inni nie mają prawa


"a reaguję, kiedy jestem atakowna - reaguję też, kiedy w/g mojego kodeksu ktoś krzywdzi słabszego - tak mam - daje po pysku ignorantom, tchórzom i hipokrytom.
na podstawie swojego i tylko swojego zdania" - ja mogę to samo napisać o sobie, ale tylko w twoich ustach będzie to chwalebne. w moich to będzie dowód na to, że jestem zła

kasia ma prawo stosować rynsztokowy język, inni muszą wypowiadać się nienaganną polszczyzną, bo kasię dupa mierzi

kasia w ogóle nie mierzy siebie miarą, którą mierzy WSZYSTKICH wokół, kasia jest "ponad" i jest zawsze w porządku

wybacz, że nieskładnie, ale nie starałam się nawet za bardzo, bo ty i tak się mnie zapytasz, co to jest ta podwójna moralność itd. a mnie się już nie chce tłumaczyć;) lub jak wolisz brakuje mi argumentów (bo przecież tylko tobie może się nie chcieć)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ty masz obsesję, ale przejdźmy do meritum:
- za jakimi plecami?
nigdy nie składałam ci lojalki i nie złożę
nie jesteś i nie będziesz moim kumplem - więc skąd ten nóż w plecach?

udowodnij mi to kumpelstwo z "6 kilo"
co takiego było pod tym wierszem poza twoimi obelgami?
Jacek napisał ( ludzie to czytali, może ktoś potwierdzi, do cholery) że ceni mnie, bo w/g niego mam klasę, a ty zachowałeś się niehonorowo - to chodziło o ten list do mnie.
to wszystko
o jakiej innej klasie mówisz?
czemu aż tak pilnujesz moich wierszy?
od dawna usuwam je - z powodu, o którym nie musisz wiedzieć.

UDOWODNIJ MI JAKIEŚ KŁAMSTWO!
-0 chociaż jedno, Krzywak - jeden konkretny przykład i nie zasłaniaj się usuwaniem, bo to moje wiersze i ludzie wiedzą (czytając) że tam argumentów przeciw mnie nie było
dlaczego to robisz?
UDOWODNIJ MI FAŁSZERSTWO, Krzywak!

kto dał ci prawo ingerowania w moje konflikty z innymi forumowiczami?
masz pełnomocnictwo zainteresowanego?
masz argumenty, że źle go oceniłam?
- to moje zdanie - na które sobie zapracował - wara ci! - rozumiesz?
UDOWODNIJ MI NIENAWIŚĆ!
- krytykuję stan b.ZET - wiersze, nie ludzi - ale jak ktoś interpersonalnie włazi mi na głowę - tak, dam po pysku - personalnie - tyle!

chociaż raz dotrwaj do końca
chociaż raz poprzyj swoje ataki faktami
nie ściemniaj o jednym wierszu - konflikt między nami trwa od miesięcy - gdzie dowody?
NIECH MI SIĘ TU WPISZE CHOCIAŻ JEDNA OSOBA, KTÓRĄ WCIĄGAŁAM DO JAKIEGOŚ TWA?
JEDNA!
czekam - na deklaracje i dowody.

Krzywak - tym razem będę się bronić do skutku!
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


kolejny przykład
kasia może mieć swoje zdanie - i wara od tego! ale ja czy Krzywak nie możemy mieć swojego zdania, o

jak kamilka interpersonalnie włazi mi na głowę to nie mam prawa odpowiadać na jej głupie zarzuty?
nieeee, tylko ty możesz dawać po pysku
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


nie zrobię Ci wykładu o moim pojmowaniu i o mojej ocenie kapitalizmu - bo mi się nie chce :P
ale:
gdzie ja Ci napisałam, kim jestem?
gdzie ja Ci napisałam, kim będziesz?
czy Ty nie zbaczasz z tematu tego wątku?
czy nie mitrężysz mojego czasu?
czy i Tobie zabrakło argumentów?
skocz do Krzywaka - pewnie już wysmaża - montuje jakieś posty i cytaty na wlepkę - materiał na kolejną mitołatkę.
a swoją drogą - on to beze mnie żyć nie może, no - "chcę dyskutować" i "chcę dyskutować"
ciekawe, czy ja zechcę
:D!

Przeczytaj raz jeszcze swój post w skupieniu, może zauważysz :) A z głównego tematu dawno już zeszliśmy i co mnie Twoje dyskusje z Krzywakiem obchodzą? :)
PS. To ty marnujesz swój czas, przecież nie masz obowiązku odpowiedzi. Widocznie żyć beze mnie nie potrafisz :p
bycie członkinią wolnorynkowego systemu i płacenie podatków, to nie deklaracja, kim jestem :))
nie mam obowiązku, ale bawisz mnie - więc sobie piszę...
o Krzywaku też - bo mam taki kaprys, a on wielkie chęci na rozmowę ze mną - jak zawsze :P
nie masz obowiązku czytać moich postów, zwłaszcza, że nadal brak Ci argumentów do dyskusji.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


o to to to to ! kto ci dał prawo do ingerowania w moje konflikty z inną forumowiczką?
kamilka - biedna ptaszyna - dała ci swoje pełnomocnictwo?


kolejny przykład pretensji o coś, co sama robisz
Ty mi dałaś - bo wątek jest aktualny i aktywny - natomiast Krzywak odgrzewa stare, nie jego zresztą kotlety - bez zgody stron na archiwizację X
rozumiesz różnicę?
nadążasz?
;)
Opublikowano

kasiaballou - ale ty jesteś zabawna - ile razy mam pisać jedno i to samo? Udowadniam ci kłamstwo raz za razem - wycinasz rzeczy, które ci nie pasują, kłamiesz, że ja pierwszy zacząłem, ty pierwsza mnie obraziłaś po to, żeby 3 dni później zrobić to samo, zresztą ta cała sytuacja z "6 kilo" jest jakąś grubą naciąganą sytuacją, gorzej - ty już sama nie wiesz, co piszesz, bo chyba ty napisałaś taki gorszący post o jednym z naszych użytkowników? Czy nie ty?

No widzisz, ja też nikomu nie składałem lojalki, więc nie wiem, co się czepiasz - mam swoje zdanie i mieć je będę. a moje zdanie jest takie, że ten post to kolejny absurd.

Jacek napisał co, co w cytacie - nic nie "montowałem". Zresztą w "liście" też wyskoczył jak filip z konopii. Zresztą ja po 116 postach nie stwierdzam, że nie jestem godzien, bo wybacz, ale 116 postów to za mało, by być znawcą tematu.

I forum jest publiczne, a mnie razi to, jak kręcisz. Wszystko, co komukolwiek zarzucasz robisz dokładnie tak samo - atakujesz stadem, masz TWA, niszczysz ludzi jak możesz (bo widzisz, to twoje popierdy o "migadaleniu się" opuściłem, bo to już jest paranoja), a jak ci się nie udaje chcesz z nich zrobić jakiś bossów narkotykowych karteli. I dlatego, jak weszłaś na mnie personalnie, to cię potrąciłem. I NIE KŁAM, że pisałaś tylko o wierszu w poście u balzaka, bo pojechałaś tak personalnie, że aż zgrzytnęło. Szczęście, że padło na mnie, bo ja sobie z takimi krętaczami radzę doskonale i się wcale nie boje konfrontacji - i tutaj masz orzech do zgryzienia.

No i na koniec- ja zawsze docieram do końca. Pod swoim wierszem mi nie odpisałaś :)))

Opublikowano

Nie rozumiem ogólnie Was tutaj całościowo - raz, że się ekscytujecie, jakby było czym, a dwa, że się dajecie nawzajem prowokować - i taki troll was "trolluje".
Do czegoś takiego jak internet trzeba mieć dystans większy niż do polskiego parlamentu. To tak jakbyście się zakochali w pani od sekstelefonu - suty twardnieją na sam dźwięk "dzień dobry", a tak naprawdę to Wasza teściowa dorabia przy peklowaniu papryki.
Poza tym twór kasiballou jest osobą tak niepoważną, chwiejną, wykreowaną skrajnie, że sam kreator pogubił się już w charakterystyce i zaprzecza sam sobie popadając w hipokryzję tak wielką, że aż niedorzeczną, żeby nie powiedzieć żałosną.
Dziś krzyczy o białe, a jutro będzie się ściskać z czarnymi, w środę pójdzie pić z pomarańczowymi, żeby w czwartek sprzedać ich ogórkom. A od piątku abarot od nowa polska ludowa.
Serio, szkoda na to zdrowia, bo bardziej irytująco sztuczne są już chyba tylko serwisy informacyjne TV Trwam.

I poza tym wszystkim - "jak długo jeszcze?"?! Dzieciak, nie bądź naiwna - tak długo jak ludzie żyją. A Ty z tym swoim kompleksem Jezusa, czy coś - kijem rzeki na zawrócisz, schowaj motykę i nie wiem, idź na ten półmetek czy co Wy tam teraz przeżywacie...

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


o to to to to ! kto ci dał prawo do ingerowania w moje konflikty z inną forumowiczką?
kamilka - biedna ptaszyna - dała ci swoje pełnomocnictwo?


kolejny przykład pretensji o coś, co sama robisz
Ty mi dałaś - bo wątek jest aktualny i aktywny - natomiast Krzywak odgrzewa stare, nie jego zresztą kotlety - bez zgody stron na archiwizację X
rozumiesz różnicę?
nadążasz?
;)
raczej przede wszystkim ty odgrzewasz, wklejając wpisy z poprzedniego wątku
ja ci niczego nie dałam, łapiesz?
zresztą to co napisałaś jest po prostu głupie, jakieś twoje wymysły na temat dawania pełnomocnictwa, zasady stworzone tylko w twojej głowie, halo ziemia
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



ty masz obsesję, ale przejdźmy do meritum:
- za jakimi plecami?
nigdy nie składałam ci lojalki i nie złożę
nie jesteś i nie będziesz moim kumplem - więc skąd ten nóż w plecach?

udowodnij mi to kumpelstwo z "6 kilo"
co takiego było pod tym wierszem poza twoimi obelgami?
Jacek napisał ( ludzie to czytali, może ktoś potwierdzi, do cholery) że ceni mnie, bo w/g niego mam klasę, a ty zachowałeś się niehonorowo - to chodziło o ten list do mnie.
to wszystko
o jakiej innej klasie mówisz?
czemu aż tak pilnujesz moich wierszy?
od dawna usuwam je - z powodu, o którym nie musisz wiedzieć.

UDOWODNIJ MI JAKIEŚ KŁAMSTWO!
-0 chociaż jedno, Krzywak - jeden konkretny przykład i nie zasłaniaj się usuwaniem, bo to moje wiersze i ludzie wiedzą (czytając) że tam argumentów przeciw mnie nie było
dlaczego to robisz?
UDOWODNIJ MI FAŁSZERSTWO, Krzywak!

kto dał ci prawo ingerowania w moje konflikty z innymi forumowiczami?
masz pełnomocnictwo zainteresowanego?
masz argumenty, że źle go oceniłam?
- to moje zdanie - na które sobie zapracował - wara ci! - rozumiesz?
UDOWODNIJ MI NIENAWIŚĆ!
- krytykuję stan b.ZET - wiersze, nie ludzi - ale jak ktoś interpersonalnie włazi mi na głowę - tak, dam po pysku - personalnie - tyle!

chociaż raz dotrwaj do końca
chociaż raz poprzyj swoje ataki faktami
nie ściemniaj o jednym wierszu - konflikt między nami trwa od miesięcy - gdzie dowody?
NIECH MI SIĘ TU WPISZE CHOCIAŻ JEDNA OSOBA, KTÓRĄ WCIĄGAŁAM DO JAKIEGOŚ TWA?
JEDNA!
czekam - na deklaracje i dowody.

Krzywak - tym razem będę się bronić do skutku!
Pani Kasiu ta dyskusja jest śmieszna, wiem cosiek na ten temat, wtykania nosa w komentarze innych... ocenie podlega wiersz, a pani czepia się czytelników i wchodzi niepotrzebnie w komentarze skierowane nie do pani. Radzę ostrożnie dyskutować, słowa czasem bolą bardziej niż kop. Proszę nie grozić publicznie.
Pozdrawiam J.S.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


kolejny przykład
kasia może mieć swoje zdanie - i wara od tego! ale ja czy Krzywak nie możemy mieć swojego zdania, o

jak kamilka interpersonalnie włazi mi na głowę to nie mam prawa odpowiadać na jej głupie zarzuty?
nieeee, tylko ty możesz dawać po pysku

każdy ma prawo do swojego zdania - tylko trzeba je mieć
Ty masz pustosłowie i operujesz nieuczciwymi zagrywkami
ujawniacie pw
skrzykujecie się grandą na jednego

ogarniasz i tą subtelną różnicę w doborze środków?
ogarniasz swoje pustosłowie, które Ci tu udowodniłam?
ogarniasz różnicę między nami?

sprawdziłam - kiedy Kamila trzymała się watku - Ty pierwsza zrobiłaś na nią interpersonalny najazd.
to Ty odbiegłaś od tematu i Ty ją zaatakowałaś
klakierzy dokonali reszty - jak zawsze...

potrafisz się z tym pogodzić, że to ewidentnie świadczy przeciw Tobie?
potrafisz przełknąć porażkę?


:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • Cylinder zastygł w bezruchu 

      a tuba zamilkła.

      Tym razem nawet igła fonografu 

      zdawała się nie mieć ochoty 

      wracać na powierzchnię cylindra 

      po raz setny tej przeklętej nocy.

      Obiecałem,

      że pomogę w poszukiwaniach,

      lecz po tym czego się tu dowiedziałem 

      i po tym co usłyszałem i zobaczyłem,

      stwierdzam jasno, 

      choć z dozą 

      naprawdę przejmującej rozpaczy,

      że mój nieodżałowany ojciec,

      został pochłonięty w odmęty, 

      bezdennej paszczy szaleństwa.

      Po czym uleciał w kompletny niebyt,

      bagiennych wrzosowisk

      północnej Szkocji.

      Przeszukano cały dom

      od piwnicy po strych.

      Wszystkie pozostałe obejścia i budynki.

      Studnie, staw

      a nawet rozkopano

      przydomowy ogródek

      ze wspaniałymi krzewami piwonii

      o które tak dbał.

      Bardziej niż o jedyne dziecko.

      Wszystko zaczęło się 

      gdy byłem jeszcze dzieckiem.

      Ojciec był 

      szanowanym profesorem archeologii 

      na uniwersytecie oksfordzkim.

      Był najlepszy w swoim fachu

      i dzięki temu pozostawał w kontakcie

      z najtęższymi umysłami

      z całego świata.

       

       

      Pamiętam doskonale zimowy poranek,

      jakieś piętnaście lat wstecz.

      Zakładałem szkolny mundurek 

      i z teczką w prawej dłoni 

      zmierzałem ku drzwiom domu.

      Ojciec szedł za mną.

      Trzymał mnie delikatnie za ramię,

      tłumaczył mi że jeśli 

      nie zakończy 

      zaplanowanego wykładu na czas 

      to odbierze mnie ze szkoły 

      nasza sąsiadka panna Stevenson.

      A jeśli wszystko zakończy się 

      zgodnie z planem 

      to obiecuję zabrać mnie

      potem na łyżwy.

       

       

      Nic nie poszło zgodnie z planem.

      Otworzyłem drzwi i o mało co 

      nie zderzyłem się w nich 

      z ponurym, wysokim 

      i dość postawnym jegomościem 

      w szarym, długim,

      dwurzędowym płaszczu 

      o prostym kroju.

      Jego fason

      nie był typowym dla wyspiarza

      a raczej obywatela zbuntowanej kolonii.

      Dziwny gość

      otarł mnie ledwie wzrokiem 

      zza przyciemnianych, wąskich szkieł

      i zwrócił się do mojego ojca.

      Bardzo przepraszam

      za tak nagłe najście 

      ale na uniwersytecie powiedziano mi,

      że jest Pan

      jeszcze w domu panie Fodden

      a sprawa z którą przychodzę nie cierpi już zwłoki ponad to co nadłożyłem starając się dostarczyć Panu interesujące dokumenty, zapis z fonografu oraz przedziwny szczątek metalu, który

      z pewnością pana zainteresuję.

       

       

      Wyjął z płaszcza niewielkie opakowane szarym papierem zawiniątko

      i wręczył je ojcu.

      Nazywam się Peter Noyes 

      i jestem zastępcą profesora Clarka 

      na uniwersytecie Miscatonic w Arkham.

      Myślę, że to Panu wiele wyjaśnia.

      Profesor liczy na Pana pomoc

      w tej sprawie.

      Jeśli tak w istocie będzie 

      czekam na Pana 

      w dniu jutrzejszym w południe 

      na nabrzeżu numer dwa,

      celem odbycia podróży

      najpierw do Bostonu 

      a potem do Arkham.

      Proszę pamiętać, 

      że nie ma czasu do stracenia.

      Gwiazda czy też planeta,

      powoli pojawia się 

      w naszych snach nieprawdaż?

      Nie czekając na odpowiedź,

      odwrócił się na pięcie i szybko

      znikł za zakrętem skrzyżowania.

      Ojciec nie tłumacząc niczego zaprowadził mnie do pani Stevenson

      i nakazał jej 

      by zajęła się mną przez jakiś czas 

      bo czeka go długi

      i pilny wyjazd do Bostonu.

       

       

      Zostałem u niej długie lata.

      A ojciec wrócił podobno kilka lat temu.

      Nikt nie wiedział skąd ani po co.

      Uważano go za zmarłego.

      Zaginął gdzieś w lasach Nowej Anglii 

      razem z tym całym

      Noyesem i Clarkiem.

      Nadal gdzieś w szufladzie biurka 

      mam jego nekrolog

      z jednej z gazet z Arkham.

      Żył ale przypłacił to szaleństwem.

      Nie widziałem go już nigdy później.

      A teraz zaginął po raz wtóry.

      Podobno planeta 

      znów nawiedzała go w snach.

       

       

      Odebrałem telefon z policji 

      i obiecałem przybyć na miejsce 

      by jakkolwiek pomóc śledczym.

      Bo sami nie rozumieli 

      w środek jak wielkiego szaleństwa 

      przyszło im wpaść i brnąć

      dzięki zostawionym wszędzie przez ojca dokumentom i zapiskom.

      Już ich pierwsze pytanie zdawało się idiotycznie niedorzeczne.

      Czy mówi mi coś nazwa Yuggoth?

      To miasteczko, osada czy może 

      jakaś kodowa nazwa 

      jakiejś świątyni czy wykopalisk?

      Znaleźli pamiętnik ojca,

      gdzie ta nazwa pojawia się ciągle.

      Ten krótki wpis ołówkiem 

      sprzed wielu tygodni.

      Wreszcie odezwali się do mnie

      Ci z Yuggoth.

      Będą czekać w oktawę święta 

      ojca Yog-Sottotha przy ołtarzu na wzgórzach.

      Zabiorą mnie znowu…

      Brzmiało to jak żart.

      Lecz jedno było pewne.

      Mój ojciec nigdy nie był skory do żartów.

       

       

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach




  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Śniłem dziś że jestem płomykiem znicza, Upamiętniającym poległego przed laty partyzanta, Tlącym się w cieniu brzozowego krzyża, Smaganym wciąż przez zimny wiatr,   A choć wkoło sroga dotkliwa zima, Naokoło mroźna noc głucha, Jedynie nikły srebrzystego księżyca blask, Tańczy na wielkich śniegu połaciach,   Na oszronionej partyzanckiej mogile, W mroku nocy migocąc samotnie, Głośno krzyczę o należną mu pamięć, Choć wkoło tylko śnieżne zawieje,   Lecz może tej nocy mój krzyk, Posłyszą choć duchy przeszłości, By opowiedzieć o ciężkiej doli, Setek i tysięcy partyzantów niezłomnych…   I znad oszronionych partyzanckich mogił, Poniesie się cichy szept historii, O czynach ich bohaterskich chwalebnych, O Honorze nigdy nie zatartym…   Niekiedy kilku braci partyzantów, Wszyscy rodem z jednego domu Brało na siebie partyzanckiego życia trud, Gdy zawezwało ich poczucie obowiązku,   Pozostawili rodzinne swe domy, By trudom partyzanckiego życia czoła stawić, Choć długimi nieprzespanymi nocami, Wypłakiwały oczy za nimi ich matki…   Gdy tylko bladym świtem, Skrzące gwiazdki na niebie, Gasły jedna po drugiej, Oni swe karabiny brali w dłonie,   Z rozległych lasów i nieprzebranych borów, Gdy padał rozkaz do ataku, Młodzi partyzanci wyruszali w bój, Choć nieobce im było uczucie strachu…   Choć rozległe lasy i bory, Wielkie czapy śniegu pokryły, Oni niewzruszenie na posterunku wciąż trwali, Mimo siarczystych mrozów Ojczyźnie swej wierni,   Przemarznięci, zziębnięci partyzanci, Dotkliwym chłodem przeszyci, Zmuszeni w leśnych bunkrach się kryć, W milczeniu znosili losu przeciwności,   Nad dogasającym z wolna ogniskiem, Ogrzewając w kilku zziębnięte dłonie, Przemarznięte gwałtownie pocierając o siebie, Z ust wdmuchiwali w nie parę…   Pamiętający kampanię wrześniową pistolet, Często był największym ich skarbem, Ostatnimi nabojami uzupełniając magazynek, Strzegł go każdy jak oka w głowie,   Często zdobyczny trzonkowy granat, Nikłą jedynie nadzieję dawał, Na zadanie okupantowi dotkliwych strat W kolejnych zasadzkach i potyczkach…   Nie straszne im były najsroższe zimy, Wszystkie najcięższe wyrzeczenia i trudy Z godnością w milczeniu wytrwale znosili, Trwając na przekór okrutnemu losowi,   A rozłożyste drzewa oszronione, Widząc ich smutek i niedolę, Choćby najcichszym nawet szumem, Pociechy zimą nie mogły im nieść…   I tysiącami niezłomni partyzanci, W walce o naszą wolność polegli, Choć często mizernie uzbrojeni, Do walki z okupantem zawsze gotowi…   Dziś gdy ognia płomyki, Tańczą nam wesoło w kominkach ceglanych, Sypiąc niekiedy złote iskierki, Cieszące tak oczy roześmianych dzieci,   Unosząc kubek gorącej herbaty, Pobiegnijmy swymi myślami, Ku tamtym partyzantom niestrudzonym, Zmuszonym w rozległych borach cierpieć srogie zimy…   I za dusze partyzantów zapomnianych, Których często nie znamy nazwisk, Którzy grobów nie mają własnych, W skupieniu i w ciszy gorąco się pomódlmy...      
    • @Alicja_Wysocka Bardzo dziękuję :)  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

         
    • Przeżywasz pragnienia, jakby się już spełniły. Czy to naprawdę daje Ci radość? Czy tylko karmisz myśl o szczęściu? By pojąć różnicę – musisz doświadczyć.
    • @andrew Również pozdrawiam Cię Najserdeczniej zarazem życząc Ci wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze!!!   @Gosława ,,Wstyd hańba i ogólne dno" Święte słowa po tysiąckroć!!! Pozdrawiam Najserdeczniej!   @Jacek_Suchowicz "Jesteśmy istniejemy i rządzimy i nic nam nie zrobicie"... Ale do czasu... Byle tylko do najbliższych wyborów! Pozdrawiam!   @Berenika97 Obawiam się że takich gorzkich refleksji nad współczesną polską rzeczywistością czeka mnie w najbliższych tygodniach i miesiącach naprawdę sporo... Co zrobić... Pozdrawiam Najserdeczniej!
    • @KOBIETA Nie ma sprawy, wejdź na mój parkiet. Tu masz współrzędne: 52,4299729, 20,7231488. PS. Tylko konkrety, zero mgły.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...